Gdzie turonie z tamtych lat?

0
Gdzie turonie z tamtych lat
Świąteczny folklor nie odejdzie w niepamięć
REKLAMA

Urszula Gieroń z tarnowskiego Muzeum Etnograficznego może długo opowiadać o tradycji kolędowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Przyznaje, że spontaniczne tworzenie się grup kolędniczych, odwiedzanie domów, śpiewanie kolęd i składanie życzeń gospodarzom należy już do przeszłości. Jest jednak spokojna, że ten świąteczny folklor nie odejdzie w niepamięć. – Na konkursach, imprezach regionalnych występują wciąż licznie zespoły kolędnicze. Reprezentują one różne pokolenia i programy nawiązujące do bożonarodzeniowej tradycji. Ich występy są w formie stylizowanej, ale ważne, że to dziedzictwo kulturowe nie zaginie.
Grupy przebierańców rozpoczynały chodzenie po wsi w dzień św. Szczepana, a kolędowanie trwało zwykle do Trzech Króli (6 stycznia), czasami dłużej – do 2 lutego (M.B. Gromnicznej). Kolędnicy odwiedzali gospodarstwa z życzeniami udanych plonów i osobistego powodzenia, za co byli obdarowywani świątecznymi smakołykami lub drobnymi datkami. Obecnie jednak w regionie tarnowskim kolędowanie widoczne jest przede wszystkim w formie inscenizacji konkursowych lub widowisk o charakterze odtwórczym.

W Tarnowskiem stosunkowo długo były kultywowane zwyczaje kolędnicze. Niektóre występowały w terenie jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku. Kilku lub kilkunastoosobowe grupy – złożone zwykle z młodych mężczyzn ubranych w kożuchy a niekiedy zwierzęce maski – wędrowały od domu do domu składając mieszkańcom życzenia świąteczne. To kolędowanie posiadało także ciekawą oprawę plastyczną (własnoręcznie wykonywane stroje i rekwizyty) a nierzadko również muzyczną, na którą składały się np.: skrzypce, basy, harmonie guzikowe (tzw. heligonki), trąbki, bębny. W naszym regionie znane były grupy chodzące z gwiazdą, szopką (kukiełkową lub nieruchomą), turoniem lub kozą, kobyłką, konikiem, czy lajkonikiem oraz „Herody” i Trzej Królowie. Osobnym zwyczajem – związanym z Nowym Rokiem – było chodzenie „drobów” i „szczodroków” zwanych też nowoletnikami. Za drobów przebierali się dorośli kawalerowie, szczodrokami zaś byli mali chłopcy. Ubrani w stroje ze słomianymi elementami wygłaszali w progu domów rymowane życzenia noworocznej pomyślności. Mile widziane były okolicznościowe improwizacje.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze