Stoi na stacji lokomotywa, stoi i sapie…
Rozkłady jazdy modyfikowane są w związku z kolejnymi etapami robót na torach. W czasie, kiedy prace wykonywane są na liniach jednotorowych, pasażerowie muszą korzystać z zastępczej komunikacji autobusowej. Ale to akurat duży plus, bo czas przejazdu do Grodu Kraka wynosi wówczas godzinę i dwadzieścia minut.
Z kolei niektóre z pociągów mają przestoje między innymi na stacjach w Bochni i Brzesku, dlatego odległość z Tarnowa do Krakowa pokonują w bardzo różnym czasie. Na przykład pociąg osobowy wyjeżdżający z Tarnowa o 6.26 jest na miejscu już o 8.03, jedzie 1 godzinę i 37 minut. Niechlubny rekord należy do pociągu… pospiesznego, który opuszcza Tarnów o 23.07 i w stolicy Małopolski pojawia się o 01.49, czyli po 2 godzinach i 42 minutach.
Z okien pociągu widać, jak wiele już zrobiono i jak dużo jeszcze do zrobienia zostało. W tym roku do szybkiego pociągu nie wsiądziemy, choć wcześniej takie deklaracje padały.
O rozmiarach modernizacji trasy między Krakowem a Rzeszowem świadczy choćby zakres robót na jednym tylko odcinku budowy Biadoliny – Bochnia. Obejmuje on między innymi: modernizację układu torowego o długości 22 km, przebudowę 3 przystanków osobowych i 69 obiektów inżynieryjnych, w tym 9 wiaduktów kolejowych, 1 drogowego, 6 mostów oraz 53 przepustów. Ponadto powstaną dwa przejścia podziemne dla pieszych, 16 km ekranów akustycznych i nastąpi całkowita wymiana sieci trakcyjnej nad torami stacyjnymi i szlakowymi. Prace trwają, pociągi jeżdżą, tyle że na remontowanych odcinkach wprowadzany jest ruch wahadłowy.
– Aktualnie przebudowany został układ torów na stacji Bogumiłowice oraz na szlaku Biadoliny – Bogumiłowice – informuje Dorota Szalacha z Zespołu Prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe. – Dotychczas na małopolskich odcinkach linii kolejowej E30 wymieniono ponad 54 kilometry torów i 50 kilometrów sieci trakcyjnej. Przebudowano między innymi 8 peronów, w tym w Kłaju, Biadolinach, Bogumiłowicach i Woli Rzędzińskiej, oraz 23 obiekty inżynieryjne, takie jak mosty, wiadukty, przepusty i przejścia podziemne. Te ostatnie w Biadolinach, Bogumiłowicach i Woli Rzędzińskiej.
Nagle – gwizd! Nagle – świst!
Zmiany są już widoczne, to nowe tory i perony, wyższy poziom bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo‑drogowych oraz lepsza infrastruktura na stacjach i przystankach.
– Prowadzona modernizacja między Krakowem a Rzeszowem wiąże się z całkowitą rozbiórką istniejącej linii kolejowej i budową jej od nowa, w nowym kształcie umożliwiającym zwiększenie prędkości maksymalnej do 160 kilometrów na godzinę. Szacujemy, że czas przejazdu najszybszego pociągu między Krakowem a Tarnowem wyniesie około 40 minut – twierdzi Dorota Szalacha. Wszystko zależeć będzie od ilości i czasu postojów na stacjach, a także od rodzaju taboru, jakim będzie dysponował przewoźnik.
W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego na pytanie o prędkość i częstotliwość przejazdów odpowiadają:
– Po zakończeniu remontu nowy układ torowy pozwoli na osiągnięcie prędkości maksymalnej 160 kilometrów na godzinę. Z uwagi na charakter przewozów w systemie kolei aglomeracyjnej pociągi będą zatrzymywać się na wszystkich stacjach i przystankach, tak więc średnia prędkość przejazdu będzie niższa. Czas przejazdu pomiędzy Tarnowem a Krakowem wynosić ma około 50‑90 minut w zależności od rodzaju pociągu. W godzinach szczytu pociągi kursować będą co 30 minut, a poza szczytem co godzinę.
Obecnie trwają analizy dotyczące taryfy biletowej obowiązującej w ramach systemu kolei aglomeracyjnej. Wiadomo, że w ramach Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej mieszkaniec Tarnowa będzie mógł, używając jednej karty, dojechać tarnowską komunikacją miejską do dworca, pojechać pociągiem do Krakowa i poruszać się po mieście tramwajami czy autobusami. Karta z biletem kolejowym miałaby upoważniać do bezpłatnego postoju na monitorowanych parkingach Park&Ride w sąsiedztwie dworców. Za ich budowę odpowiadają jednak gminy, więc mogą one zażądać opłat.
Plotka głosi, że bilet z Tarnowa do Krakowa na najbardziej ekskluzywny przejazd może kosztować nawet 50 zł. Wszystko wskazuje na to, że rynek zweryfikuje wszystkie cenniki, tak jak to się stało teraz. Obecnie obowiązują promocyjne bilety – wprowadzono je, kiedy liczba pasażerów zaczęła gwałtownie spadać. Tarnowian skusiła konkurencyjna oferta autostradowej komunikacji autobusowej (bilet zwykły 16 zł, studencki 10 zł, czas przejazdu do Krakowa 1 godzina i 20 minut). Wożenie powietrza przestało się kolejarzom opłacać, ceny obniżono i teraz osobowym dojedziemy do Grodu Kraka za 14 zł, pospiesznym za 18 zł (co zupełnie się nie opłaca, bo z powodu remontów wcale nie jest szybciej), a kolejowym autobusem mknącym autostradą (interREGIObus) za 18,90 zł.
Niedawno powołano do życia spółkę województwa małopolskiego Koleje Małopolskie. Obecnie województwo posiada 10 autobusów szynowych i 5 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Do roku 2015 kupionych ma być 16 kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych, a potem 30 kolejnych. Będzie komfortowo, bezpiecznie, wygodnie, szybko, ale jeszcze nie teraz.























