Kranówka modna w restauracjach, ale jeszcze nie w Tarnowie

0
kranowka
REKLAMA

Czy w tarnowskich restauracjach podają… kranówkę, czyli wodę prosto z kranu, bez przegotowania? Zapytaliśmy o to w kilku lokalach, ale pytanie to wywołało zaskoczenie, a nawet zdziwienie. Zwykle otrzymywaliśmy odpowiedź, że w ofercie jest tylko woda mineralna z butelek, o czym zresztą wiedzieliśmy. Słychać jednak, że w innych miastach klienci lokali pytają o kranówkę coraz częściej, ponieważ rosną ceny nie tylko dań, ale i napojów, w tym wody mineralnej. Kranówka nie kosztuje nic.

Są już restauracje w Polsce, które chwalą się serwowaniem kranowej, ale to ciągle mniejszość. Zaprzyjaźniony z nami kelner jednej z tarnowskich restauracji przypomina sobie przypadek, gdy goście z Warszawy lub Wrocławia, tego już dokładnie nie pamięta, poprosili o trzy szklanki kranówki.

– Byłem trochę zaskoczony. Nie wiedziałem, co zrobić, poszedłem do szefa. On powiedział, żeby nie przyjmować takich zamówień, ani teraz, ani w przyszłości. To mnie akurat nie zdziwiło. Przecież na marży od wody butelkowanej lokal zarabia, na kranówce, gdyby nagle nastała na nią moda, tylko by tracił. Gościom odpowiedziałem, że przepisy sanitarne nie pozwalają nam serwować wody kranowej, co nie jest prawdą. Obecnie każda woda w lokalu musi nadawać się do spożycia.

REKLAMA (2)

Za wodę mineralną zamówioną w lokalach w Tarnowie trzeba dziś zapłacić kilka złotych, przeciętnie 5-7 zł (0,33 l). Jeśli idzie się na obiad z rodziną, oszczędności na kranówce byłyby zauważalne. Pytamy jeszcze w kilku innych tarnowskich lokalach.

„Obsesja smaku”: – Nie podajemy wody kranowej, nie ma jej w naszej karcie. „Tatrzańska”: – Wodę dla gości mamy z dystrybutorów. Nie trzeba za nią płacić. „U Jana”: – U nas jest woda butelkowana, prosto z kranu nie wchodzi w grę. „Bombay Music”: – Surowej wody z kranu nie podajemy. „Podzamcze”: – W ofercie mamy tylko wodę butelkowaną.

Kranik dla klienta

Oferowanie wody kranowej, nieprzegotowanej, za darmo jest popularne w restauracjach w wielu krajach: w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Austrii, Szwajcarii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech, Irlandii czy Nowej Zelandii. Klient prosi o wodę i dostaje ją z lodem, cytryną lub tylko samą. Zdarza się, że w zagranicznych lokalach do dyspozycji klientów stoją kraniki z bieżącą wodą. W Polsce pionierami w podawaniu kranowej były lokale w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Lublinie, Toruniu, Rudzie Śląskiej.

Od co najmniej kilkunastu lat wiele organizacji społecznych zachęca Polaków do spożywania wody z kranu. W Tarnowie specjalną akcję promocji prowadziła spółka Tarnowskie Wodociągi. Konsumentów przekonuje się, że w ostatnim czasie z powodu wymogów unijnych krajowe przedsiębiorstwa wodociągowe dokonały epokowego postępu, jeśli chodzi o jakość dostarczanej odbiorcom wody pitnej. Wymienione zostały liczne odcinki starych wodociągów, zmieniła się technologia uzdatniania. W Tarnowie z sieci wodociągowych zniknął rakotwórczy azbest, zresztą szkodliwy tylko wtedy, gdy na skutek uszkodzenia uwalniają się do atmosfery jego włókna.

Ślady ołowiu

Obecną kranówkę chwali się za czystość, dobry smak i zawarte w niej minerały, a niektórzy dietetycy twierdzą, że może być ona lepsza od wielu kupowanych w sklepach, których źródła pochodzenia mogą wzbudzać wątpliwości. Problemem są sieci wewnętrzne, w budynkach. Można mieć wątpliwości co do stanu technicznego niektórych. W blokach budowanych w epoce PRL dominują instalacje wykonane ze stali, które po kilkudziesięciu latach powinny być wymieniane ze względu na utratę ocynkowanej warstwy ochronnej. Na pewno zdążyła osadzić się wewnątrz warstewka kamienia, lecz nie ma to wpływu na parametry wody.

REKLAMA (3)

Większym problemem są sieci zlokalizowane w starych kamienicach.

– W niektórych instalacjach znajdujących się w nieremontowanych budynkach mogły przetrwać jeszcze niewielkie ilości ołowiu, który był użyty przy tworzeniu wewnętrznej sieci, ale w czasach gdy trwała budowa tych domów, był to standard. Określały go nawet wytyczne historycznej Rady Miejskiej zamieszczone w stosownej uchwale. Obecnie popularnym materiałem stosowanym do produkcji rur jest bezpieczne tworzywo sztuczne – polipropylen – zaznacza Tadeusz Rzepecki, prezes Tarnowskich Wodociągów.

Pijmy bez lęku

Za jakość instalacji wewnętrznych odpowiadają zarządcy budynków. Ta odpowiedzialność jeszcze się zwiększy, gdy wreszcie wejdzie w życie dyrektywa unijna w sprawie jakości wody do picia z 2020 roku. Zakłada podniesienie parametrów tej jakości w całym łańcuchu dostawy; dotyczy już nie tylko ujęć czy odcinków sieci zewnętrznej, ale i końcowych punktów, w których woda jest dostarczana konsumentom. W praktyce oznacza to między innymi nowe, trudne i kosztowne wyzwania dla właścicieli oraz zarządców nieruchomości, którzy zgodnie z dyrektywą będą musieli przeprowadzić ocenę stanu swoich wewnętrznych instalacji wodociągowych. W wielu przypadkach zapewne konieczna okaże się ich wymiana. Sporo krajów, nie tylko Polska, opóźnia przyjęcie tych wymogów w obawie o koszty i niekorzystny wpływ na cenę wody.

Jeśli jednak przyjmiemy, że nasz domowy kran nie budzi obaw, w Tarnowie można pić nieprzegotowaną wodę bez lęku, należy ona do najlepszych w kraju. Z raportów wynika, że 75 proc. badanych w tarnowskiej wodzie wskaźników jest poniżej tzw. granicy oznaczalności – nie odnotowuje się w niej praktycznie żadnych wskaźników mikrobiologicznych, które są groźne dla zdrowia. Jest pozbawiona bakterii i wirusów, a także wolna od niebezpiecznych pierwiastków, jak np. miedź, kadm czy ołów. Dlatego tym bardziej restauracje w Tarnowie powinny się w końcu otworzyć na oferowanie swoim gościom wody kranowej, jeśli tylko ktoś ją sobie zażyczy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze