Próby laicyzacji życia społecznego w okresie PRL-u przybierały często groteskowy charakter i przynosiły raczej mizerny skutek. Trzeba jednak przyznać, że „krzewiciele kultury świeckiej” starali się, jak mogli. Efektem tych starań była m. in. książeczka pt. „Uroczystości i obrzędy świeckie” wydana przed czterdziestu laty w Tarnowie przez ówczesne Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej, Wydział Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Miejskiego oraz Urząd Stanu Cywilnego.
Publikacja rozpoczyna się „Wykazem ważniejszych rocznic i świąt świeckich”, który dzieli obrzędy na osiem grup. Są nimi: obrzędy obywatelskie (np. powitanie w społeczeństwie narodzonego dziecka i nadanie mu imienia lub pożegnanie zmarłego), obrzędy rodzinne, obrzędy dziecięce i młodzieżowe (m. in. Dzień Samorządności i Studniówka), obrzędy zawodowe (np. Dzień Metalowca, czy uroczyste podsumowanie socjalistycznego współzawodnictwa pracy), obrzędy i święta wojskowe, obrzędy rolnicze i regionalne „umacniające więź jednostki z regionem” (Święto Kwitnącej Jabłoni, Dni Tarnowa itp.) i wreszcie obrzędy/święta ogólnonarodowe, wśród nich Międzynarodowy Dzień Kobiet.
Symboliczny wyraz troski państwa
Już oseskom nie dawano spokoju, każąc im przyjść w ramionach rodziców do Urzędu Stanu Cywilnego i uroczyście przyjąć nadane im imiona. Scenariusz zakładał przy tym obecność przedstawicieli władz politycznych i administracyjnych, a także honorowych opiekunów (odpowiedników rodziców chrzestnych?). Gości przyjmować miał w lokalu USC tzw. asystent, który zobowiązany był czuwać nad sprawnym przebiegiem imprezy, a nawet „udzielić pomocy w zdjęciu okrycia w pierwszym rzędzie osobie, która trzyma dziecko na ręku”. Kierownik zaś USC przypomina zebranym, że „uroczystość ta związana jest z wybraniem dla dziecka imienia. Jest to symboliczny wyraz troski naszego socjalistycznego państwa o właściwe wychowanie jego obywateli”. A rodzice przyrzekają, że „swą władzę rodzicielską wykonywać będziemy tak, jak tego wymaga dobro dziecka i dobro naszej Ojczyzny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”. Następnie kierownik odbiera podobne przyrzeczenia od honorowych opiekunów, po czym następuje złożenie podpisów w księdze pamiątkowej. „Po wyjściu dzieci, kierownik USC ściąga emblemat USC, wznosi toast lampką wina, a następnie, kończąc uroczystość, dziękuje wszystkim za udział”.
Książeczka proponuje na dodatek „wzory przemówień na uroczystość nadania imienia dziecku”. Oto parę przykładów: Wychowujcie swoje dziecko już od początku w miłości do naszej Ojczyzny, socjalistycznego społeczeństwa i zaszczepiajcie w nim miłość do prawdy i sprawiedliwości. (…) Małe niebożątko nie usłyszy naszych słów, nie zrozumie, co się dookoła niego dzieje. A przecież musimy mu powiedzieć, że od tej chwili będzie członkiem naszego społeczeństwa.
Pasowanie na obywatela PRL
„Z tobą będziemy, jak zawsze z tobą byliśmy Ojczyzno, prawdo naszej miłości” – to z kolei jedno z haseł proponowanych na ścianę sali, w której miało się odbyć pasowanie na obywatela, czyli wręczenie dowodów osobistych. Oprawa musiała być godna wydarzenia, przewidziano więc wazon kwiatów, flagi biało-czerwone i czerwone, a także mnóstwo delegacji, przedstawicieli, gości etc. „Sala, w której odbędzie się uroczystość, powinna być właściwie oświetlona i w zależności od pory wzmocnić należy oświetlenie reflektorami skierowanymi na miejsce centralne. Można użyć świec w ozdobnych świecznikach. Należy wykorzystać urządzenia nagłaśniające i użyć magnetofonu z nagraniami pieśni patriotycznych, rewolucyjnych, marszów i recytacji”.
„Uroczystości i obrzędy świeckie” podpowiadają, że pasowanie powinno być organizowane raz w miesiącu, w godzinach popołudniowych, w dniach poprzedzających dni wolne od pracy, święta państwowe, rocznice itp. Przybywających uczestników obrzędu witają przy wejściu dyżurni w strojach organizacyjnych (ZSMP lub ZHP), a następnie wprowadzają na „salę ceremonialną”. Na dany znak wchodzi mistrz ceremonii (naczelnik, prezydent miasta lub kierownik USC) w asyście przedstawicieli partii i stronnictw politycznych i wygłasza okolicznościowe przemówienie. Może np. powiedzieć (wzór): „Drogie dziewczęta, drodzy chłopcy! Od dnia dzisiejszego wasza sytuacja zmieni się w sposób zasadniczy. (…) Przez to, że stajecie się posiadaczami niewielkiej książeczki, rośnie w was poczucie godności własnej i naturalne dążenie do niezależności”.
Wreszcie nadchodzi moment kulminacyjny, czyli pasowanie na obywatela PRL. Osiemnastolatkowie powtarzają tekst ślubowania: „Tobie Ojczyzno Nasza Socjalistyczna – Coś z marzeń, krwi i trudu pokoleń powstała – Myśli nasze i serc naszych drgnienia – Naszą wiedzę, umiejętność i trud codzienny oddawać ślubujemy – I wierność naszą Tobie ślubujemy – I życie nasze gdy zajdzie potrzeba – Tobie złożyć w ofierze ślubujemy!” Potem młodzi obywatele odbierają dowody tożsamości przy dźwiękach marszowych melodii i wysłuchują gratulacji.
Małżeńskie gody socjalistyczne
Omnipotentna i opiekuńcza PRL nie zapominała także o obywatelach, którzy trwali w długoletnich związkach małżeńskich. Z myślą o szacownych jubilatach przygotowywano specjalne uroczystości, nie szczędząc na propagandowej oprawie. Organizacją zajmowały się USC i Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej przy współudziale młodzieży zrzeszonej w ZSMP, Koła Gospodyń Wiejskich, Gminnego Ośrodka Kultury. „Lokal, w którym odbywać się ma uroczystość powinien być odpowiednio oświetlony, ogrzany. Przygotowany powinien być magnetofon z nagraniami, sala odświętnie udekorowana, kwiaty, kolorowe oświetlenie, przygotowany duży świecznik ze świecami, stoliki nakryte serwetami, odpowiednia ilość krzeseł dla jubilatów i gości zaproszonych” – pouczają autorzy tarnowskiego poradnika.
Wśród zaproszonych osób miejsce szczególne zajmują (uwaga!) członkowie Komisji Kultury Moralnej i Obyczajowości Obywatelskiej przy FJN (dla przypomnienia: FJN był to Front Jedności Narodowej). Jeśli uroczystość zgromadziła wielu jubilatów, to „należy postarać się o to, by ukazała się notatka prasowa, informacja w radiu i telewizji”.
Jubilatów wita przy wejściu młodzież, przypinając im specjalne znaczki w kształcie serca z napisem np. „25 lat”. Potem następują stereotypowe przemówienia i życzenia, które „zawierają słowa podziękowania za trud i wkład włożony w utrwalanie rodziny, wychowywanie dzieci”. Po przemówieniach jubilatom wręczano tzw. dokument pamiątkowy oraz „symboliczny kwiatek”, a potem proponowano lampkę wina.
Wysoka ranga macierzyństwa
O apolitycznym, wzruszającym święcie, jakim jest Dzień Matki zawsze pamiętają w polskich rodzinach, ale władza ludowa starała się nadać mu jeszcze wymiar propagandowo-publicznego wydarzenia. Na tę okoliczność dekorowano sale widowiskowe, do których zapraszano mamy.
Zgodnie ze scenariuszem, pierwsze wchodzą na salę matki, potem delegacje zakładów pracy, a na końcu prezydium uroczystości tj. I sekretarz KG (KM) PZPR, naczelnik gminy (prezydent miasta), przedstawiciel FJN, szkolnictwa, przewodniczący miejscowej „rady kobiet” i kierownik USC. Gdy wszyscy już siedzą na swoich miejscach, naczelnik bądź prezydent miasta otwiera uroczystość, wygłaszając przemówienie. Korzystając z tarnowskiego poradnika mógł np. powiedzieć: Przedłużenie płatnych i bezpłatnych urlopów macierzyńskich, zwiększenie liczby wolnych dni na opiekę nad chorym dzieckiem, wiele gwarancji zawartych w kodeksie pracy, a dotyczących ochrony macierzyństwa – wszystko to stwarza warunki, które pozwalają matce poświęcić się przez pewien czas wyłącznie wychowaniu dzieci przy zachowaniu pełnych uprawnień pracownika. Są to w sumie osiągnięcia niezwykle istotne. Potwierdzają wysoką rangę macierzyństwa w naszym kraju.
Teraz głos zabiera kierownik USC: Wzruszają nas i wzruszały wszystkie. I ta, która z niepokojem wysyła swego Janka na studia do Krakowa i ta, która marzyła o szczęściu Aliny i Balladyny, i ta, która uczyła pierwszych akordów małego Frycka, i ta, z Antkowej wsi, i ta, która boleśnie wpatrywała się w mgliste niebo, aby zobaczyć sylwetkę tragicznie zmarłego Marcysia, i ta, która chroniła nas w pamiętnych dniach zawieruchy wojennej i wreszcie ta dzisiejsza, zapracowana, krzątająca się, objuczona zakupami i wciąż biegająca. (…) Pragniemy złożyć Wam życzenia długich i zdrowych lat życia. A my ze swej strony przyrzekamy, iż gdziekolwiek zagnają nas życiowe burze, wrócimy z pewnością, by przynieść Wam róże.
Po skończonych przemówieniach – zgodnie ze schematem – do matek podchodzą przedszkolaki i wręczają laurki i kwiaty. Następnie delegacje zakładów pracy i członkowie prezydium składają życzenia każdej z osobna kobiecie.
Socjalistyczne rekwiem
Świecka obrzędowość towarzyszyła od narodzin aż do śmierci, której też usiłowano nadać odpowiednią oprawę, w opozycji do kościelnych ceremonii.
Autorzy „Uroczystości i obrzędów świeckich” pouczają, jak ma wyglądać dom żałobny – kostnica szpitalna lub mieszkanie prywatne. Sala ceremonialna domu pogrzebowego „powinna być przedzielona ciemną zasłoną, poza którą następuje przygotowanie do uroczystości. (…) Trumna powinna stać na katafalku, węższą częścią skierowana do publiczności. Może być nakryta sztandarem organizacji, której zmarły był członkiem. Przed trumną, na podwyższeniu i na poduszkach, mogą być umieszczone odznaczenia i ordery zmarłego”.
Nad przebiegiem obrzędu czuwa mistrz ceremonii, do którego obowiązków należy m. in. wyprowadzanie zwłok z domu żałoby do domu przedpogrzebowego, a stamtąd już na cmentarz. On poleca żałobnikom przygotowanie trumny ze zwłokami do tzw. eksportacji. „Po ustawieniu trumny mistrz ceremonii (…) zaprasza rodzinę zmarłego do zajęcia miejsca obok trumny, sam siada do karawanu i daje znak do ruszenia konduktu zmotoryzowanego”.
Tarnowski poradnik rozróżnia też kondukt pieszy, na którego czele idzie także mistrz ceremonii. Za nim podążają poczty sztandarowe i osoby niosące na oddzielnych poduszkach ordery i odznaczenia wg następującej kolejności: Order Budowniczego Polski Ludowej, Order Sztandaru Pracy I i II klasy, Order Odrodzenia Polski I i II klasy, Krzyż Grunwaldu (wszystkie klasy), Order Virtuti Militari I, II i III klasy. Teraz kroczy cała reszta uczestników pogrzebu – orkiestra grająca marsze pogrzebowe, osoby z wieńcami, za trumną postępuje najbliższa rodzina, dalej krewni, przyjaciele, znajomi i inni. „Po przemówieniach trumna powoli spuszczana jest przez żałobników do grobu, w tym czasie powinien być odegrany utwór żałobny. Mistrz ceremonii rzuca, zgodnie z tradycją, grudę ziemi na trumnę, a na koniec, w imieniu rodziny lub organizatorów pogrzebu, dziękuje wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w pogrzebie”.


















![Drugi dzień Jarmarku Bożonarodzeniowego w Tarnowie. [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/12/Jarmark-Tarnow-1-218x150.jpg)




![Bożonarodzeniowe szopki w Tarnowie [ZDJĘCIA] Szopka](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/12/szopka-100x70.jpg)
