
Święty Walenty z wykształcenia był lekarzem, a z powołania duchownym. Cesarz Klaudiusz zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie, bowiem uważał, że najlepszymi żołnierzami są legioniści niemający rodzin. Pomimo zakazu biskup Walenty udzielał ślubów, za co został wtrącony do więzienia. Podczas pobytu w więzieniu zakochał się w niewidomej córce strażnika więziennego Asteriusza, a ta pod wpływem jego miłości odzyskała wzrok.
Asteriusz wraz z całą rodzina został ochrzczony. Gdy wiadomość ta dotarła do cesarza, ten wpadł w gniew i kazał najpierw bić go maczugami, a następnie ściąć. Nie mógł podobno cesarz podarować Walentemu również faktu, że znany retor z Aten, imieniem Craton, zaprosił Walentego z Terni do Rzymu. Syn Cratona cierpiał na skrzywienie kręgosłupa. Kiedy Walenty go uzdrowił, cała rodzina miała przejść na chrześcijaństwo. Nie wiadomo, jaka jest prawda historyczna, gdyż istnieje też drugi Walenty, czczony tego samego dnia: rzymski kapłan, który zginął męczeńską śmiercią 14 lutego 209 roku za panowania cesarza Klaudiusza. Niektórzy twierdzą, że chodzi o tę samą osobę, ponieważ święty Walenty został wpisany w Martyrologium Rzymskim pod datą 14 lutego dwa razy: jako kapłan rzymski, ścięty w czasie prześladowań, jakie wybuchły za panowania cesarza Klaudiusza II Gota około roku 269 – 270, oraz jako biskup Terni pod Rzymem, który został sprowadzony do Rzymu i tam stracony w 273 lub 306 roku. Według możliwego prawdopodobieństwa w tym wypadku chodzi o tę samą osobę.
Święty, który listy pisał
Miał też święty Walenty wraz ze świętym Mateuszem asystować innym męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji. Znany był również z tego, że jako pierwszy pobłogosławił związek małżeński między poganinem i chrześcijanką. Miał też wysyłać do swoich wiernych listy o miłości do Chrystusa.
W przeddzień swojej egzekucji zdążył jeszcze Walenty napisać list do ukochanej, podpisując go „Od Twojego Walentego”. Podobno od tamtej pory dzień ten jest uważany jako dzień zakochanych.
Patron miłości
Niedługo po egzekucji świętego Walentego pobożna rzymska matrona Sabinilla poprosiła o wydanie jego ciała, które pochowała w swojej posiadłości przy Via Flaminia, gdzie w 350 roku papież Juliusz I wzniósł bazylikę. W IX wieku papież Paschalis I przeniósł relikwie męczennika do kościoła świętej Praksedy. Na srebrnym relikwiarzu kryjącym szczątki św. Walentego znajduje się napis: „Święty Walenty, patron miłości”. Do jego grobu w katedrze w Terni ściągają pielgrzymi. Na zachodzie Europy od 1496 roku święty patronuje zakochanym, małżonkom i narzeczonym, bowiem w tym roku papież Aleksander VI ogłasza Go ich patronem.
Niektórzy badacze łączą dzień śmierci świętego Walentego z porą łączenia się na Wyspach Brytyjskich ptaków w pary. Stad zapewne jest dużo motywów związanych głównie z gołębiami na wysyłanych kartkach pocztowych z okazji dnia zakochanych. Są też tacy, którzy święto uzasadniają adaptacją przez chrześcijaństwo pogańskiego zwyczaju wypisywania przez chłopców w dniu bogini dziewcząt 15 lutego imion swych ukochanych.
Choroba świętego Walentego
Czczony jest święty Walenty jako patron chorych w przypadkach epilepsji, chorób nerwowych lub opętań. Jedna z hipotez mówi, że przypisano mu tę dziedzinę za sprawą podejmowanych na gruncie języka niemieckiego prób etymologicznych. Wywodzono bowiem znaczenie imienia świętego od niemieckiego bezokolicznika fallen – padać. Czyli chorych na padaczkę. Nazywano później tę chorobę w Polsce „chorobą świętego Walentego”.
A może chodzi tu o trzeciego świętego noszącego to imię, który żył w V wieku w Recji i był biskupem Passawy na dzisiejszym pograniczu niemiecko-austriacko-szwajcarskim? Jemu również przypisywano moc uzdrawiania z tej choroby. To, że święty Walenty zakorzenił się w polskiej tradycji religijnej, jest skutkiem niemieckich wpływów. Kult świętego przywędrował do nas z Bawarii i Tyrolu.
Jedna z legend mówi, że święty Walenty miał zwyczaj ofiarować kwiat ze swojego ogrodu w Terni młodym ludziom, którzy go odwiedzali. Przynosiło to ponoć szczęście w małżeństwie, Chcąc wyjść naprzeciw licznym prośbom o udzielenie ślubu, wyznaczył też jeden dzień w roku, w którym zbiorowo błogosławił sakrament małżeństwa. Dzień ten utożsamiany jest obecnie z „Walentynkami”.
Będziesz moją walentynką…
Początki święta sięgają średniowiecza. Od XIV wieku dzień świętego Walentego obchodzony jest we Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, a później w Ameryce jako święto młodych i zakochanych. Już od ponad pięciuset lat kobiety i mężczyźni w Anglii i Szkocji 14 lutego wybierają „Walentego” lub „Walentynkę”.
Od XVI wieku w dniu świętego Walentego ofiarowywano kobietom kwiaty. Wszystko zaczęło się od święta zorganizowanego przez jedną z córek króla Francji Henryka IV. Każda z obecnych dziewczyn otrzymała wówczas bukiet kwiatów od swojego kawalera. Narzeczony został zobowiązany, by 14 lutego wysłać swojej ukochanej czuły liścik zwany „walentynką”. Zwyczaj ten wnet zagościł na dworze królewskim w Paryżu. Walentynki dekorowano sercami i kupidynami. Wypisywano na nich wiersze. W XIX wieku uważano je za najbardziej romantyczny sposób wyznawania miłości. Treścią listów nieraz były słowa „Będziesz moją walentynką”. W Stanach Zjednoczonych walentynkowe listy były anonimowe, dlatego kończyły się pytaniem: „Zgadnij kto”? W Europie anonimowy nadawca podpisywał się po prostu: „Twój Walentyn”.
W Polsce Walentynki obchodzone są od kilkunastu lat. Ich przodkiem były „Kupały”. W tym czasie panny na wydaniu, chcąc zwrócić uwagę kawalerów, stosowały magiczne sposoby. Jednym z nich było wrzucenie upatrzonemu kawalerowi kostki cukru do herbaty, którą wcześniej przez 9 dni należało nosić pod pachą. Jak widać każda metoda jest dobra, by zdobyć ukochanego „Walentego”…
# TEMI, Publicystyka, święty Walenty życiorys, Walentynki historia























