
Panuje przekonanie, że wieś się starzeje, okazuje się jednak, że liczby nie do końca to odzwierciedlają. Z danych serwisu Polskawliczbach.pl wynika, że z liczebnością i średnim wiekiem mieszkańców powiatu tarnowskiego nie jest wcale tak źle, jak mogłoby się wydawać. Na przestrzeni ostatnich 15 lat liczba mieszkańców wzrosła o ponad 17 tys. i wynosi obecnie blisko 201 tys., a i średnia wieku wskazuje na to, że osoby zamieszkujące powiat nie należą do staruszków. Średnia wieku 38,8 jest zdecydowanie niższa niż chociażby w Tarnowie, gdzie średni wiek mieszkańca oscyluje w granicach 43 lat.
Inwestować, inwestować, inwestować…
– Wśród kończących edukację więcej jest takich, które wyjeżdżają, aniżeli takich, które decydują się pozostać. Mimo wszystko uważam, że jest to obecnie dużo mniejsze zjawisko niż jeszcze kilkanaście lat temu – mówi burmistrza Zakliczyna, Dawid Chrobak. – Zainwestowaliśmy sporo pieniędzy w oświatę, wybudowaliśmy m.in. żłobek, otworzyliśmy szkołę muzyczną – pokazujemy mieszkańcom, że bez problemu mogą edukować swoje pociechy w gminie. Działa Strefa Aktywności Gospodarczej, w której już pojawiają się pierwsi inwestorzy i rynek pracy na pewno się powiększy, więc osób, które do tej pory wyjeżdżały za chlebem za granicę, również będzie mniej. W ostatnich miesiącach przystąpiliśmy również do programu Mieszkanie+, w ramach którego chcemy na terenie gminy wybudować 70 mieszkań przede wszystkim z myślą o młodych małżeństwach. Wszystkie podjęte przez nas działania mają sprawić, że osób opuszczających gminę Zakliczyn będzie coraz mniej.
Burmistrz gminy Gromnik, Bogdan Stasz, w której na przestrzeni ostatnich 15 lat liczba mieszkańców wzrosła o ponad 500 osób, twierdzi, że trzeba szukać przeróżnych rozwiązań, aby móc konkurować z większymi miastami – ma na myśli nie tylko oferty pracy, ale również niższe podatki.
– Co prawda, jesteśmy jedną z najbiedniejszych gmin w powiecie, jednak możemy poszczycić się tym, że podatki są u nas naprawdę niskie, czego efektem jest to, że co roku przybywa pozwoleń na budowę. Cena wody i kanalizacji jest przyzwoita. Na przestrzeni ostatnich lat znacznie poprawiliśmy stan naszych dróg. Dojazdy do poszczególnych posesji nie stwarzają już problemu, jak bywało to dawniej. Ludzie to doceniają i chcą tu mieszkać.
Z miasta na wieś
O tym, że dobre położenie i solidna praca mogą zadecydować, że osób młodych opuszczających wieś będzie coraz mniej, wiedzą doskonale w gminach: Tarnów, Lisia Góra i Skrzyszów, gdzie w przeciągu ostatnich lat odnotowano największy wzrost liczebności mieszkańców. W gminie Tarnów to blisko 3 tys. osób, w Lisiej Górze 2 tys. i około 1,5 tys. w Skrzyszowie. Dodatkowo Lisia Góra może poszczycić się najniższą średnią wieku swoich obywateli wśród wszystkich gmin w powiecie – 36,7 to rekord, do którego ciężko się innym zbliżyć.
– To pokazuje, że działania, które podjęliśmy, aby zachęcić młodych do pozostania w gminie, się sprawdziły – mówi Arkadiusz Mikuła, wójt Lisiej Góry. – Na pewno dużą rolę odgrywa nasze położenie. Znajdujemy się blisko autostrady, a to powoduje, że nie opłaca się przeprowadzać do Tarnowa czy Krakowa, ponieważ w przeciągu kilkunastu minut można pokonać tę trasę samochodem. Zainwestowaliśmy niemałe pieniądze w bazę przedszkolną i szkolną, wybudowaliśmy przedszkole dla 30 dzieci, a w najbliższych latach planujemy otworzyć kolejne takie placówki. Co roku przeznaczamy około 500 tys. zł na dofinansowanie wodociągów i kanalizacji, organizujemy sporo imprez kulturalnych i sportowych…
Wójt gminy Skrzyszów, Marcin Kiwior dodaje, że coraz większa liczba mieszkańców Tarnowa, ale i również Krakowa decyduje się zamienić mieszkania w miastach na małe domki w podmiejskich gminach, a gmina skrzętnie ten trend wykorzystuje.
– Pomaga nam w tym m.in. uruchomiony przez nas System Informacji Przestrzennej, dzięki któremu osoba, która szuka odpowiedniej działki, na której mogłaby wybudować dom, jednym kliknięciem myszki jest w stanie zapoznać się z naszą ofertą. Poza tym osoby, które decydują się zamieszkać w naszej okolicy, chwalą sobie nie tylko walory krajobrazowe, ale także dobre połączenie czy dobrą ofertę edukacyjną, kulturalną i sportową.
Winny Tarnów?
Na przeciwnym biegunie, jeżeli chodzi o liczbę mieszkańców, znajdują się gminy Wietrzychowice oraz Szerzyny. Tam na przestrzeni ostatnich 15 lat zauważalny jest spadek liczby mieszkańców. W przypadku Szerzyn to blisko 300 osób mniej, natomiast w gminie Wietrzychowice ubyło ponad 200 mieszkańców, a gmina jest najmniejszą w powiecie – nieco ponad 3 900 osób. Co więcej, również średni wiek tamtejszych mieszkańców nie napawa optymizmem – to 41,9, co sprawia, że tamtejsi mieszkańcy są najstarszym społeczeństwem w powiecie.
Tomasz Banek, wójt gminy Wietrzychowice, za taki stan rzeczy obwinia m.in. Tarnów, a konkretnie brak w mieście atrakcyjnych ofert pracy.
– Jeszcze kilkanaście lat temu np. w Zakładach Mechanicznych pracowała masa ludzi, więc nawet mieszkańcy takich gmin jak nasza, oddalonych o kilkanaście kilometrów, decydowali się na dojazd. Teraz ofert pracy w Tarnowie jest jak na lekarstwo, więc młodzi decydują się na wyjazd do większych miasta lub za granicę. Jedyną możliwością, aby zatrzymać emigrację młodych, jest stworzenie miejsc pracy.
Również w Szerzynach mówią, że kiepski rynek pracy w Tarnowie powoduje, że młodzi wyjeżdżają.
– Gdy ubywa mieszkańców, należy traktować to zjawisko, jako poważny problem – chociażby z punktu widzenia wpływów do budżetu gminy z podatków. Wraz z gminą Zakliczyn przystąpiliśmy w tym roku do programu Mieszkanie+, w gminie ma powstać 20 mieszkań. Pod koniec 2018 roku jeden z inwestorów otwiera u nas firmę, w której będzie około 40 miejsc pracy. Inwestujemy w infrastrukturę, kulturę, rekreację… Na pewno nie zatrzymamy emigracji młodych w przeciągu 3-4 lat, ale może uda się to w skali dekady. Lisia Góra, Skrzyszów, czy gmina Tarnów są tego najlepszym przykładem.






















![Żonkile, więc Tarnów pamięta! [ZDJĘCIA] żonkile 2](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/04/zonkile-2-100x70.jpg)
