
Wielkie domy dziecka odchodzą do lamusa. Priorytetem jest poszukiwanie dla dzieci rodzin zastępczych. Jednak nie zawsze kończy się to sukcesem. Domy dziecka działają więc nadal, choć teraz są mniejsze, dla maksymalnie 14 dzieci. I tyle dokładnie miejsc jest w Nowoczesnym Domu Dziecka w Odporyszowie, prowadzonym od kilku lat przez Stowarzyszenie Siemacha. Obiekt o ciekawej i nowoczesnej architekturze i powierzchni ok. 1500 m kw. zbudowano od podstaw w oparciu o autorski projekt przygotowany z myślą o konkretnych dzieciach. Postawienie wśród pól i drzew budynku wraz z zapleczem sportowym, przyległymi pracowniami, a dodatkowo uporządkowanie otoczenia oraz rozmieszczenie małej architektury wokół obiektu pochłonęło około 5 mln złotych. Pieniądze przekazali darczyńcy.
W połowie 2014 roku do nowo wybudowanego domu w Odporyszowie wprowadziła się grupa dzieci. Obecnie mieszka tu dziewięciu chłopców i pięć dziewcząt, tych młodszych ośmioletnich i tych nastoletnich, zbliżających się już do dorosłości. Dom w Odporyszowie jest nowoczesny także w sposobie funkcjonowania. Nie ma tu kucharek czy osób odpowiedzialnych za sprzątanie.
– Cała przestrzeń została tak zorganizowana, by była dla dzieci domem. I tak jak w domu dzieci ustalają, co chciałyby zjeść, co ugotować, robią zakupy i przyrządzają śniadania, obiady i kolacje. Przygotowanie posiłków i dbałość o porządek to obowiązek wychowanków przy niewielkiej pomocy wychowawców. Dzieci bardzo chętnie wykonują swoje obowiązki, chociaż miewają kryzysy, a początki nie należały do łatwych. Zdarzyło się i tak, że jeden z wychowanków uparł się, że samodzielnie zrobi racuchy. Jednak zamiast racuchów wyszła mu papka przypominająca jajecznicę. Na szczęście te przejściowe trudności nigdy nie skutkują zakazaniem samodzielności, zamykaniem patelni na klucz. Wręcz przeciwnie. Mobilizują, by z pomocą innych spróbować jeszcze raz. Wymyślane przez dzieci potrawy, również pod okiem profesjonalnych kucharzy podczas warsztatów kulinarnych, stały się treścią przygotowanej i wydanej książki kucharskiej – mówi Iweta Curyło, dyrektorka Nowoczesnego Domu Dziecka w Odporyszowie.
Strzałem w dziesiątkę okazała się lokalizacja domu dziecka właśnie w Odporyszowie. Dziś to placówka wtopiona w lokalną społeczność, w której dzieci czują się potrzebne. Dzięki poparciu mieszkańców to podopieczni placówki wygrali społeczny projekt na realizację plenerowej siłowni, z której teraz mogą korzystać wszyscy chętni.
– W aklimatyzacji wychowanków pomogła akceptacja lokalnego środowiska. Dzieci zostały bardzo życzliwe przyjęte, szybko nawiązały przyjazne relacje z rówieśnikami. Uczestniczą aktywnie w życiu szkolnym i parafialnym. Są laureatami konkursów recytatorskich, wokalnych i sportowych, jeden z wychowanków jest ministrantem. Lokalizacja domu w małej miejscowości z dala od miasta sprawia, że są pełnoprawnymi członkami małej społeczności. Z pewnością nie są stygmatyzowane z powodu swojej sytuacji życiowej. Dostrzegają to szczególnie wychowankowie, którzy przebywali wcześniej w miejskich placówkach w Krakowie. Życie w małej społeczności to dla nich wyzwanie. Są znani i nie mogą sobie pozwolić na zachowanie, które nie będzie akceptowane – dodaje Iweta Curyło.
To jest miejsce, gdzie nauczyłam się cieszyć życiem, odnalazłam prawdziwą przyjaźń – tak o swoim pobycie w Odporyszowie mówi 16-letnia Sonia. Nastolatka podkreśla, że to tutaj uczy się samodzielności – umie już gotować, piec ciasto, lepić pierogi. O rok starszy Robert przyznaje, że nie chciał trafić do domu dziecka w Odporyszowie.
– Po prostu się bałem. Teraz nie wyobrażam sobie przebywać w innej placówce. Bardzo lubię ciszę i spokój, jakie panują w Odporyszowie. Związałem się z wychowawcami i kolegami. Najbardziej podoba mi się to, że nigdy się nie nudzę, zawsze jest jakieś zajęcie i praca. Poza tym mogę rozwijać tu swoje zainteresowania – mówi Robert. Nuda obca jest także 14-letniemu Kacprowi. To on dba o ogród z warzywami, pilnuje, by nie zarósł chwastami.
O podopiecznych domu dziecka dbają, co oczywiste, wychowawcy. Wśród nich jest Barbara, która podkreśla, że dzieci mieszkające w placówce i często borykające się z różnymi problemami właśnie tu mają zapewnione poczucie bezpieczeństwa. Są jeszcze wolontariusze. To m.in. Piotr Curyło. Mężczyzna sam wychowywał się bez ojca, teraz więc stara się być choć trochę przyjacielem i tatą dla wychowanków domu dziecka, zwłaszcza tych starszych, którzy bardziej potrzebują męskiego wsparcia. To on pokazuje podopiecznym placówki jak dbać o budynek czy o samochód. Częstym gościem w Odporyszowie jest Nelly Rokita. Była posłanka w domu dziecka uczy języka angielskiego, dobrych manier i zdrowej kuchni. Określa to miejsce magicznym, którego największym skarbem są właśnie dzieci, wychowankowie odporyszowskiej Siemachy. W zamian za poświęcany czas dostaje od dzieci ich przyjaźń. Dla ośmioletniego dziś Michała jest od roku matką chrzestną.
Warto dodać, że Nowoczesny Dom Dziecka w Odporyszowie to także miejsce spotkań setki dzieci z powiatów tarnowskiego i dąbrowskiego, które w ramach placówki dziennej uczestniczą tu w zajęciach edukacyjnych, artystycznych i sportowych. Całość uzupełnia otwarte jesienią 2015 roku nowoczesne Centrum Sportów Konnych, w którym w opiece nad końmi pomagają wychowankowie domu dziecka.



















![Tysiące pątników pielgrzymuje do Odporyszowa [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/09/Odpust-Odporyszow-2023-218x150.jpg)


![Prezes Siemachy uhonorowany przez Prezydenta [WIDEO]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/11/maxresdefault-4-100x70.jpg)
