Perspektywa zapłacenia mandatu liczonego w tysiącach złotych przemówiła, jak się wydaje, do wyobraźni wielu kierowców. Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie publikuje dane, które mogą potwierdzać tę tendencję, choć nie wiadomo, czy będzie ona stała.
Z przygotowanego raportu wynika, że w styczniu tego roku w całym województwie małopolskim o 35 procent spadła liczba ujawnionych przypadków złamania limitu dozwolonej prędkości jazdy, przy czym liczba przekroczeń szybkości o ponad 50 km na godz. w terenie zabudowanym (czyli w sytuacji, gdy następuje obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy) obniżyła się aż o ponad 70 procent. Punktem odniesienia w przedstawieniu danych jest styczeń ub. roku, gdy kierowcy za swoje winy płacili jeszcze według starego taryfikatora.
Z kolei liczba ujawnionych wykroczeń popełnionych przez kierujących wobec pieszych spadła niemal o połowę, a o 39 proc. zmniejszyła się liczba wykroczeń popełnionych przez pieszych (przy czym np. spadek o jedną trzecią odnotowano też w kategorii nieustępowania pierwszeństwa pojazdowi).
O ponad 40 proc. zmniejszyła się liczba wykroczeń polegających na nieprawidłowym wyprzedzaniu. Liczba nałożonych przez policjantów środków karnych (mandaty, wnioski o ukaranie do sądu) na uczestników ruchu drogowego generalnie spadła o 30 proc. w porównaniu do stycznia 2021 roku. Policja twierdzi, że kierujący są obecnie bardziej zdyscyplinowani i jest mniej powodów do interwencji. Dzisiaj nie wiadomo jednak, czy ta tendencja utrwali się w przyszłości.
























