Kury biegają… po autostradzie

0
autostrada zwierzaki
Kierowcy zawsze muszą mieć się na baczności
REKLAMA

Na drogę, tak jak gdzie indziej, może wtargnąć również pies albo przedstawiciel dzikiej zwierzyny. Doświadczenia zebrane na tarnowskim odcinku A4 potwierdzają podobne przypadki. Na autostradzie tego rodzaju niespodzianki są tym bardziej niebezpieczne, że mamy tu do czynienia z dużymi prędkościami.
Kiedy w 2012 roku otwarto odcinek A4 z Tarnowa do Szarowa, biegające tą drogą kury nie były czymś nadzwyczajnym. Przedostawały się tu z pobliskich gospodarstw. Pojawiała się też zwierzyna leśna, która stanowiła niebezpieczeństwo głównie dla motocyklistów. W tym czasie kierowca jadący A4 poinformował na jednym z brzeskich forów internetowych, że widział na nowej drodze zagubionego jelenia. Wkrótce po oddaniu do użytku odcinka Wierzchosławice – Brzesko odnotowano kilka kolizji pojazdów ze zwierzętami, ale na szczęście dla ludzi nie były one groźne w skutkach. Dopiero gdy zarządca autostrady dokończył prace polegające na oddzieleniu drogi od sąsiadujących z nią terenów ogrodzeniem, sytuacja pod tym względem poprawiła się. Ale to nie znaczy, że niebezpieczeństwo całkiem minęło.

Zdziwiona sarenka
– Od kierowców mamy na ten temat różne informacje. Najbardziej niepokojąca dotyczyła małej zbłąkanej sarenki, która wyszła na A4 – mówi Zofia Kukla, zastępczyni naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. – Ale zdarzył się też bocian ze złamanym skrzydłem, niekiedy wbiegnie tutaj pies, od czasu do czasu widywane są również kury…
Dlatego policja przypomina, że tego rodzaju żywe przeszkody mogą być dla kierujących bardzo niebezpieczne.
– Pamiętajmy, że na autostradzie mamy do czynienia z dużymi prędkościami. Uważać powinni zwłaszcza motocykliści rozwijający szybkości znacznie powyżej 100 km na godzinę. Ta symboliczna kura, o której mówimy, w pewnych okolicznościach może stać się dla motocyklisty śmiertelnym zagrożeniem.
Dlaczego na autostradzie można natknąć się żywe niespodzianki? Zarządca, Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad, przekonuje, że droga jest odpowiednio zabezpieczona, zgodnie z obowiązującymi standardami. Wśród zabezpieczeń są siatki, które mają za zadanie odgrodzić trasę od położonych po obu jej stronach terenów, także od szlaków migracyjnych zwierząt. Stan siatki jest systematycznie kontrolowany. Odznacza się ona sporą trwałością, ponieważ dzięki powłoce cynku odporna jest na korozję, a drut, z którego ją wykonano, jest bardzo wytrzymały. GDDKiA przypomina, że dla leśnej zwierzyny pobudowane zostały również podziemne przejścia.

REKLAMA (3)

Zawsze znajdą przejście
– Mimo to nigdy nie można wykluczyć, że na drodze znajdzie się jakieś zwierzątko i musimy brać to pod uwagę – uważa podinsp. Zofia Kukla. – Ekrany akustyczne, które w wielu miejscach oplatają autostradę, nie są, poza słupami, wbite w ziemię. Tam na dole znajdują się szczeliny, przez które może przemykać zwierzyna. Łatwo jej się tam podkopać, pomagać jej może postępująca erozja gleby.
W ubiegłym roku pracownicy Wydziału Ochrony Przyrody i Obszarów Natura 2000 Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie uczestniczyli w wizji przejść dla średnich i dużych zwierząt na odcinku autostrady A4 Kraków – Tarnów pomiędzy węzłami Szarów i Tarnów Centrum. Celem prowadzonego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie monitoringu było określenie liczby zwierząt wykorzystujących przejścia. Autostrada A4 na monitorowanym odcinku sąsiaduje z obszarami, które obfitują w dziką zwierzynę; chodzi o bliskość Puszczy Niepołomickiej, Lasów Radłowskich oraz dolin rzek Raby i Dunajca. Dlatego też na tym odcinku autostrady A4 zbudowano 15 przejść dla zwierząt, w tym 4 duże przejścia górne umożliwiające migracje dużym ssakom.

REKLAMA (2)

Nowe tropy
Przejścia dla zwierząt nad autostradą A4 mają stwarzać warunki do odpowiedniego funkcjonowania lokalnym populacjom dzikich zwierząt. Z informacji opublikowanych przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie wynika, że podczas prowadzonych badań potwierdzono, iż wszystkie obiekty dające możliwość przemieszczania się zwierząt są wykorzystywane. W przygotowanym na ten temat raporcie czytamy: „W trakcie przeprowadzonej wizji na większości przejść lub w ich sąsiedztwie obserwowano ślady obecności (tropy, odchody) wielu gatunków zwierząt, głównie sarny i lisa, jednak na przejściach górnych, mocno zarośniętych, obserwacja była bardzo utrudniona. Na jednym z przejść górnych sfotografowano lisa, który wchodził na przejście”.
Znajdujemy też informację, że dotychczas na krakowsko-tarnowskim odcinku autostrady A4 stwierdzono wykorzystywanie przejść dla dużych i średnich zwierząt głównie przez sarny i lisy, a także przez łosie, jelenie, dziki oraz drobne ssaki (gryzonie). W bezpośrednim sąsiedztwie jednego z dolnych przejść nad Dunajcem, w okolicy Wierzchosławic, stwierdzono aktywne stanowisko bobra, o czym świadczą regularne tropy i ślady bytowania.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze