Mandaty po zmroku…

0
Mandaty po zmroku
Mandaty-po-zmroku
REKLAMA

– Najwyższy mandat wymierzamy, jeśli niefrasobliwość pieszego spowoduje poważne zagrożenie w ruchu drogowym, zmuszając kierowców do gwałtownych manewrów, doprowadzając do utraty panowania nad pojazdem, do kolizji itp. – tłumaczą policjanci. -Piesi muszą przy tym pamiętać, że na drodze mają obowiązek ustąpić na widok jadących pojazdów.
Przepisy znowelizowanej ustawy Prawo o ruchu drogowym, wprowadzające obowiązek posiadania elementów odblaskowych dla wszystkich pieszych (niezależnie od wieku) poruszających się drogami po zmroku poza obszarem zabudowanym, weszły w życie jesienią ub. roku. Przed zmianą taki obowiązek miały tylko dzieci w wieku do piętnastu lat. Policja apeluje, aby nie bagatelizować nakazu i nosić elementy odblaskowe przede wszystkim w trosce o własne zdrowie i życie. Stróże prawa przy każdej okazji przekonują młodszych i starszych do używania po zmroku odblaskowych opasek, kamizelek, zawieszek itp. Prewencyjne działania prowadzą głównie na terenach podmiejskich i wiejskich, gdzie w wielu jeszcze miejscach brakuje chodników dla pieszych i właściwego oświetlenia dróg. Poboczami chodzą zwykle dzieci wracające ze szkół i starsi ludzie zdążający wieczorową porą do kościołów. Są o zmierzchu prawie niewidoczni i w światłach samochodowych reflektorów pojawiają się nagle, co może zaskoczyć kierowcę i doprowadzić do tragedii.
– Rzeczoznawcy zwracają uwagę, że pieszy dostrzeże w nocy samochód z zapalonymi światłami, ale jadący poprawnie kierowca nie jest w stanie zauważyć w porę idącego drogą człowieka nieoświetlonego, nieposiadającego żadnego odblasku – dodaje nadkom. Zofia Kukla.
Policjanci drogówki przypominają, że element odblaskowy zwiększa kilkakrotnie widoczność pieszego po zmroku. Zwłaszcza jesienią i zimą, gdy zmrok zapada wcześnie, piesi poruszający się poza terenem zabudowanym są dla kierowców niemal niezauważalni. Stają się widoczni dopiero z odległości 20-30 metrów. Człowiek potrącony przez samochód jadący choćby 60 km na godzinę ma niewielkie szanse na przeżycie. Jeśli jednak wyposażony jest w element odblaskowy, kierowca powinien dostrzec go już z odległości 100-150 metrów i wyhamować.
Tarnowscy policjanci przywołują te argumenty od wielu lat, próbują trafić do przekonania ludzi z pomocą Kościoła, uniwersytetów trzeciego wieku, szkół i innych instytucji. W ostatnich latach podarowali mieszkańcom powiatu tysiące elementów odblaskowych, ale obdarowani w większości nie korzystają z nich. Obecnie w parze z perswazją idą ustawowe dolegliwości i niefrasobliwym pieszym grozi odtąd mandat od 50 do 100 złotych. Lepiej więc wydać kilka czy kilkanaście złotych na odblaskową opaskę, kamizelkę itp. i uniknąć finansowej kary, a przede wszystkim poprawić swoje bezpieczeństwo – apelują stróże prawa.
– W pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów tarnowska policja ukarała pieszych bez odblasków 70 mandatami, głównie 50- i stuzłotowymi, a w 40 sytuacjach skończyło się na pouczeniach – informuje nadkom. Kukla. Pani naczelnik uważa przy tym, że noszenie odblasków powinno obowiązywać także w obszarze zabudowanym, gdzie występują nie mniejsze zagrożenia. – Ustawa tego nie uwzględnia, a szkoda. Noszenie odblasków powinno obowiązywać na każdej drodze dla dobra wszystkich…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze