Muszkieterka z Koszyc Wielkich

0
Muszkieterka z Koszyc Wielkich
Muszkieterka-z-Koszyc-Wielkich
REKLAMA

Leworęczna wojowniczka
28-latka swoją przygodę z szermierką rozpoczęła w wieku 10 lat. Zamiłowanie do szabli pojawiło się w jej życiu, gdy w tarnowskiej szkole podstawowej, do której uczęszczała, założono sekcję szermierczą. Początkowo trenowała jednak floret. – Mimo że sportami wiodącymi w moim rodzinnym domu była piłka nożna i koszykówka, to jednak szermierka naprawdę przypadła mi do gustu. Nie mogłam doczekać się kolejnych zajęć. Jestem osobą praworęczną i właśnie w tej dłoni trzymałam wiele lat broń. Zmieniło się to w wieku 14 lat. Od urodzenia w prawej ręce mam przetoki tętniczo-żylne. Nie przeszkadzało mi to w aktywnym uprawianiu sportu, jednak wraz z większymi obciążeniami pojawiały się stany zapalne prawej ręki, co mocno utrudniało mi trening. Lekarz doradzał zaprzestania treningów, tym bardziej sportu, w którym narażałam prawą rękę na urazy. Zaproponowałam zmianę ręki wiodącej na lewą. Moja determinacja przekonała do tego pomysłu zarówno lekarza, jak i rodziców.
Rok później pani Renata zdecydowała się zmienić floret na szpadę. Zmiana związana była przede wszystkim z tym, że w najbliższej okolicy nie było klubu, w którym trenowałyby florecistki. – Najbliższe były we Wrocławiu i w Warszawie. Nie wyobrażałam sobie dojazdów. Dowiedziałam się, że w Krakowie prowadzone są zajęcia z szermierki w Krakowskim Klubie Szermierzy. Dzięki mojemu tacie, który trzy razy w tygodniu zawoził mnie samochodem z Tarnowa do Krakowa na treningi, mogłam kontynuować swoją szermierczą przygodę.
Zawodniczka z Koszyc Wielkich nie ukrywa, że szermierka to sport techniczny, w którym liczą się również siła czy szybkość. Dodatkowo trzeba być indywidualistą. – Floret nauczył mnie taktyki, którą później mogłam bez problemu przenieść na szpadę. We florecie liczy się umowność trafień. Podczas walk tzw. natarcie ma przewagę. W szpadzie liczy się tylko to, kto pierwszy trafi przeciwnika. Postanowiłam spróbować walczyć na szpady i zmienić rękę. Początki były niezwykle trudne – nauka techniki od podstaw, nauka pracy nóg, ogrom pracy nad koordynacją – wszystkiego uczyłam się na nowo i ewidentnie odstawałam od rówieśniczek. Wiedziałam, że jeżeli chcę być lepsza, muszę starać się trzy razy bardziej niż koleżanki z planszy. Później pojawiły się pierwsze sukcesy – awans na mistrzostwa świata juniorów, pierwsze medale mistrzostw Polski, w których brąz zdobyłam już w wieku 20 lat. Cztery lata później sięgnęłam już po złoty medal, w kolejnym roku następny. Pojechałam również na mistrzostwa Europy do Zagrzebia i wróciłam z brązowym medalem. Sezon 2015/2016 obfitował w naprawdę dobre wyniki, które dawały nadzieję, że w 2016 wywalczę kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Rio.


Przegrane marzenia
O tym, czy wystartuje w Rio, miał zadecydować turniej kwalifikacyjny w Pradze, który odbył się w kwietniu tego roku. O jedno miejsce, które było przepustką na igrzyska, rywalizowało 22 zawodniczki. Polka po ciężkich bojach dotarła aż do finału, gdzie o przepustkę do Rio zmierzyła się ze Szwajcarką, Tiffany Geroudet. Ostatecznie przegrała pojedynek 7:15 i straciła szansę na występ na olimpiadzie. – To zabolało, jednak jeżeli nie pogodzimy się z porażką, nie pójdziemy dalej. Byłam świetnie przygotowana, ale moja przeciwniczka okazała się lepsza w tym pojedynku i to ona pojedzie do Rio. Szermierka uczy również, jak pogodzić się z niepowodzeniem… Przede mną były jeszcze mistrzostwa Europy, które odbywały się w Toruniu. Zdobyłam tam brązowy medal i byłam jedyną medalistką, która nie wystąpi na Igrzyskach.
O braku kwalifikacji olimpijskiej zadecydowały też absurdalne przepisy. – W szermierce są one mocno skomplikowane. Kwalifikację można było uzyskać przede wszystkim poprzez dobre występy… drużynowe. Mimo że sama reprezentuję wysoki poziom, przez fakt, iż nasza drużyna nie wywalczyła kwalifikacji, szansa na indywidualną istotnie zmalała przede wszystkim w Europie, skąd zaledwie dwie zawodniczki z listy FIE mogły uzyskać awans na Igrzyska.
Pocieszeniem dla pani Renaty jest kolejny brązowy medal mistrzostw Europy, którego być może nie byłoby, gdyby nie jej… mąż. – Damian jest nie tylko moim największym kibicem, ale również największym wsparciem. Jeździ ze mną na zawody, dopinguje mnie i pomaga organizacyjnie. Zajął się sprawami, które powodowały u mnie stres, co przekładało się na wyniki sportowe. Jest dla mnie swego rodzaju menedżerem, którego koleżanki z kadry nie mają i najzwyczajniej w świecie zazdroszczą – śmieje się sportsmenka. – Pół medalu należy do niego. Zbudowaliśmy nie tylko dobre małżeństwo, ale również dobry zespół, który wspólnie osiąga sukcesy.

REKLAMA (3)

Szermierką zarazić innych
Pani Renata chciałaby, aby szermierka stawała się coraz bardziej popularnym sportem. W tym celu prawdopodobnie już od września otworzy szkółkę szermierczą. – Na razie jesteśmy we wstępnej fazie całego projektu. Przeprowadziliśmy już kilka rozmów z osobami, które chciałyby wesprzeć nasz pomysł. Musimy również zobaczyć, jak duże będzie zainteresowanie. Chcemy zapewnić dzieciakom sprzęt i miejsce do treningów. Zanim dziecko zdecyduje, czy chciałoby zająć się szermierką na poważnie, musi upłynąć trochę czasu. Warto dodać, że nie jest to sport niebezpieczny, mimo iż używamy szpady. Oprócz drobnych przeciążeń i siniaków nie spotykamy się tutaj z kontuzjami.
Najbliższe lata zawodniczka z Koszyc Wielkich chciałaby poświęcić przygotowaniom do kolejnych igrzysk. W międzyczasie weźmie udział w mistrzostwach świata, które odbędą się w Lipsku, a także w Igrzyskach Europejskich. – Nie wyjadę na olimpiadę w tym roku, ale może uda się za cztery lata… Mam dopiero 28 lat. Sukcesy w tym sporcie osiągają zawodniczki, które zbliżają się do czterdziestki. Jeszcze wiele imprez i walk przede mną. O ile dopisze zdrowie i sponsorzy nadal będą mnie wspierać… Sponsorzy są bardzo ważni – gdyby nie partnerstwo Grupy Azoty, nie miałabym nawet szans, aby powalczyć o olimpijską kwalifikację. Polski Związek Szermierczy nie finansował wszystkich turniejów kwalifikacji olimpijskiej.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze