Muzyk nałogowy

0
Wojciech Slupski
Wojciech Słupski
REKLAMA

Wokalista i lider trzech zespołów: Krzagolec Gang, Krzagolec Band oraz Dzikie Serca kilkanaście lat temu znalazł się na dnie. Kiedy w wieku niespełna 19 lat opuszczał rodzinny dom po konflikcie z ojcem, trudno było spodziewać się, że osiągnie sukces. – Najzabawniejsze było to, że początkowo byłem wzorowym uczniem. Wygrywałem olimpiady z języka polskiego i konkursy geograficzne. Wszystko zaczęło się psuć w momencie, kiedy zacząłem liceum w Tarnowie i zamieszkałem w internacie. Poczułem, że urwałem się z łańcucha. Był bunt i alkohol. W wieku 19 lat postanowiłem, że wyjeżdżam z Zakliczyna. Wybór padł na Jaworzno, gdzie zacząłem pracować w kopalni. Mieszkałem w hotelu robotniczym.
Wojciech mówi, że muzyka od zawsze odgrywała ważną rolę w jego życiu. Będąc nastolatkiem, był kantorem w kościele parafialnym. Kiedy pojawiła się więc szansa, aby grywać na dyskotekach jako DJ, nie zawahał się ani chwili. – Pojawiły się większe pieniądze, nowi koledzy, alkohol i narkotyki. Takie beztroskie życie… Bywało, że przez kilka dni bez przerwy piłem. Rozpadła się przez to również moja rodzina. Przez kolejne lata byłem na równi pochyłej, nie potrafiłem poradzić sobie z uzależnieniem. Opamiętanie przyszło w momencie, kiedy wylądowałem w szpitalu z ostrym zapaleniem trzustki i krwawieniem z dwunastnicy. Czułem, że umieram. Okazało się jednak, że Bóg postanowił dać mi jeszcze jedną szansę. Na oddziale poznałem schorowanego mężczyznę, którym zacząłem bezinteresownie się zajmować. Pomagałem mu w przemieszczaniu się po szpitalu, w jedzeniu… Opowiedziałem mu całą swoją historię. Kiedy usłyszał, że nie mam się gdzie podziać, zaoferował, że załatwi mi mieszkanie. Wiedziałem, że rozpoczynam nowy rozdział w swoim życiu. Nazywam to nawróceniem, choć oczywiście wymagało czasu…
Po wyjściu ze szpitala postanowił założyć zespół. Nazwa Krzagolec Band nie była przypadkowa. – Krzagolec to nazwisko, jakie znajdowało się na drzwiach mieszkania, które pomógł mi załatwić poznany w szpitalu mężczyzna. Chciałem w ten sposób odwdzięczyć się mu za okazaną pomoc, co było równoznaczne z rozpoczęciem nowego życia. Zaczęliśmy grywać covery na różnych imprezach, choć początkowo ciężko było się z tego utrzymać. Całkowicie zmieniłem środowisko, poznawałem ciekawych ludzi, profesjonalnych muzyków. Jednym z nich był gitarzysta Łukasz Belcyr, który współpracuje między innymi z takimi wokalistami jak: Kuba Badach czy Maciej Balcar. Postanowiliśmy założyć zespół Krzagolec Gang, komponować, pisać teksty i grać wyłącznie swoją muzykę. Sukces przyszedł nadspodziewanie szybko, bo nasze pierwsze utwory „Rysunek miłości” i „Nie mów, że naprawdę kochasz” zaczęły wspinać się na listach przebojów radia RDN, radia Victoria, Radia Warszawa czy Radia Łódź. W 2015 roku wydaliśmy pierwszą płytę „Droga”. Zdałem sobie wówczas sprawę, że muzyka wyciąga mnie z bagna, w którym byłem.
Wojciech ma dzisiaj 54 lata i twierdzi, że muzyka pozwoliła mu pokonać nałogi, ponieważ z czasem… to ona stała się jego nałogiem. W swoich piosenkach często opisuje czasy, kiedy był na dnie, i opowiada o walce o lepszą przyszłość.
– Najtrudniejsze chwile są już za mną. Nie piję od ponad 7 lat. Po części udało mi się również odnowić relacje z rodziną. Jestem w stałym kontakcie z trójką moich dzieci. Ponownie zamieszkałem w Zakliczynie, gdzie pozostawiłem wielu przyjaciół. Jednym z najważniejszych sukcesów mojej przemiany jest to, że pociągnąłem za sobą również inne osoby, które przed laty wypijały ze mną litry alkoholu. Widząc, że mogłem się zmienić, one również postanowiły wyprowadzić swoje życie na prostą.
Obecnie Wojciech Słupski pracuje nad debiutancką płytą zespołu Dzikie Serca, w którym od niedawna jest wokalistą oraz autorem wszystkich tekstów. Krążek ma ukazać się już w maju.
– Obecnie kończymy pracę nad dwoma istotnymi singlami. Jeden z nich będzie dotyczył 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, natomiast drugi tegorocznego mundialu w Rosji. Chcemy zaangażować w to przedsięwzięcie samorządy, ośrodki kultury oraz wszystkich tych, którzy zechcieliby nam pomóc. Zależy nam na tym, aby zrobić to na wysokim poziomie – mówi wokalista z Zakliczyna.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze