Ubiegłoroczna edycja rajdu cieszyła się ogromną popularnością. Na starcie stanęło wówczas ponad 150 osób. W tym roku do wspólnego przejazdu na rowerach przez Karwodrzę zgłosiło się jeszcze więcej, bo aż 160 osób. Niestety, ze względu na fatalne warunki pogodowe, trasę udało się pokonać jedynie 13 śmiałkom.
– Pogoda mocno pokrzyżowała nam plany, jednak ostatecznie impreza i tak doszła do skutku. Atrakcje, które miały mieć miejsce na boisku sportowym, zostały przeniesione do remizy – mówi organizator rajdu, Łukasz Włodarz. – Podczas imprezy zorganizowaliśmy m.in. licytację, można było nabyć produkty rękodzielnicze, vouchery do restauracji, czy przelot samolotem. Uczestnicy zabawy mieli zagwarantowany posiłek, a także wspólne zajęcia z animatorami. Pomimo tego, że tylko nielicznym udało się pokonać na rowerze 11-kilometrową trasę, to wszystkie osoby, które zapisały się na rajd, otrzymały od nas pakiety startowe, w skład których wchodziły m.in.: pamiątkowe koszulki i medale. W planach mamy ponowny przejazd dla wszystkich chętnych, gdy tylko pozwoli nam na to pogoda. Ostatecznie w trakcie imprezy udało nam się zebrać blisko 14 tys. zł. Pieniądze przekazane zostaną strażakom z OSP w Karwodrzy na zakup nowego wozu strażackiego.
Nowy pojazd ma zastąpić mocno wyeksploatowanego, awaryjnego, 47-letniego Magirusa 170. Z informacji przekazanych przez organizatorów rajdu, pieniądze na ten cel już zostały uzbierane.
– Włodarze gminy Tuchów obiecali strażakom, że jeżeli sami zgromadzą 100 tys. zł, to brakujące 180 tys. zł otrzymają z gminnego budżetu. Wcześniej strażacy zbierali pieniądze podczas internetowej zbiorki, a także prosząc o wsparcie prywatnych sponsorów. Cieszymy się, że zorganizowaną przez nas akcją mogliśmy dołożyć cegiełkę do realizacji tego celu – dodaje Łukasz Włodarz.
Na rowerach dla strażaków
REKLAMA
REKLAMA
























