Nie lubi słowa urzędnik, mówi, że z tej pozycji trudno byłoby mu cokolwiek z mieszkańcami załatwić. Ludzie we wsi lubią go i szanują, przychodzą do niego w sprawach urzędowych, z prośbą o wypełnienie ważnych dokumentów, a czasem tylko po to, aby zwierzyć się z problemów. Eugeniusz Stanek z Radgoszczy wybrany został najlepszym sołtysem w Małopolsce.
Ludzie we wsi mówią, że tytuł słusznie mu się należy, bo robi wszystko, aby ich nie zawieść. Sołtys wraz z tytułem odebrał nagrodę – 50 tysięcy złotych, ta spora kwota zasili budżet wsi.
– To jest sukces całej naszej lokalnej społeczności, sam nic bym nie zrobił. Ten tytuł i nagroda to wspólna zasługa mieszkańców, którzy chętnie pracują na rzecz swojej miejscowości – mówi Eugeniusz Stanek. – Lubię ludzi, żyję z nimi w zgodzie, muszę się dostosować do ich potrzeb, żeby mieć z nimi dobry kontakt.
Wiele lat temu Radgoszcz ze względu na dużą liczbę mieszkańców podzielona została na trzy części – Jedynkę, Dwójkę i Trójkę. Eugeniusz Stanek zarządza Dwójką, mieszka tam blisko półtora tysiąca ludzi. – To bardzo trudny, depresyjny teren, przepływają przez niego trzy rzeki, które od lat są postrachem i nie raz już zabrały ludziom wszystko, co mieli. Na szczęście już dziesiątki lat temu mieszkańcy wymyślili, żeby swoje domy budować na podwyższonych fundamentach, co sprawia, że domostwa są bezpieczne. Do wielkich szkód dochodzi na polach uprawnych, w 2009 roku, w czasie ostatniej wielkiej powodzi, woda zniszczyła rolnikom wszystko. A ziemie u nas kiepskie, piaszczyste i nie przynoszą dobrych plonów – mówi sołtys Stanek.
Sołtysa bardzo martwi to, że coraz więcej mieszkańców wyjeżdża za pracą do innych krajów. – Zawsze ludzie od nas wyjeżdżali, głównie do USA, ale to były pojedyncze przypadki. Potem wracali, budowali domy. Teraz jest inaczej: wyjeżdżają młodzi i wykształceni, za granicą zakładają rodziny i nie myślą o powrocie. Jest we wsi wiele pustych domów, wieś się starzeje, dzieci rodzi się coraz mniej. Jeszcze kilkanaście lat temu dwie szkoły w Zarzeczu i Łęgu pękały w szwach, teraz uczniów z każdym rokiem jest coraz mniej. Ale na biednym Powiślu nie ma zakładów, które oferowałyby prace i godziwe zarobki.
Ale nie można Radgoszczy zarzucić, że pod względem nowoczesności zostaje w tyle. – Budujemy drogi, kanalizację, mamy dostęp do wszystkich udogodnień, na jakie liczyć mogą mieszkańcy wsi. Zauważają to mieszkający w dużych miastach, szukają działek pod budowę, kupują stare domy do remontu i osiedlają się u nas, wszystkich przyjmujemy z otwartymi ramionami. Żyje się w Radgoszczy bardzo wygodnie, ludzie są życzliwi, nie są zapatrzeni w dobra materialne, sąsiedzi odwiedzają się wzajemnie, zawsze mają dla siebie dobre słowo, jesteśmy wielką rodziną, nigdzie nikomu się nie śpieszy – mówi Eugeniusz Stanek.
Najlepszy sołtys w Małopolsce
REKLAMA
REKLAMA
























