Odessa-Kraków-Brzesko. Wojna rozłączyła mnie z żoną i córką

0
REKLAMA

Tęsknota i głód

Córeczka Igora przyszła na świat z poważną wadą kończyn dolnych, jedną nóżkę miała krótszą o kilka centymetrów, zniekształcone biodro. Szybka rehabilitacja sprawiła, że dziecko nauczyło się chodzić, konieczne były jednak operacje. Pierwszą dziewczynka przeszła w szpitalu w Kijowie, kolejnych tamtejsi lekarze nie chcieli się podjąć tłumacząc to zbyt dużym ryzykiem.

– Wyszukaliśmy informacje w internecie, że takie zabiegi – jakiego potrzebowała nasza córka – z powodzeniem wykonują lekarze w Niemczech. Wtedy zdecydowałem się na wyjazd do Polski. Wiedziałem, że mogę tam nieźle zarobić. To były dla mnie bardzo trudne czasy, mocno tęskniłem za domem, musiałem oszczędzać, chciałem jak najwięcej pieniędzy wysyłać Nataszy, która ze względu na Darię nie mogła pracować. W czasie przerw na budowie koledzy zajadali się pysznym jedzeniem, niektórym żony przygotowywały ciepłe posiłki, ja niemal głodowałem, jadłem kaszę z warzywami, chleb kupowałem z przeceny, na mały kawałek mięsa pozwalałem sobie tylko w niedziele – wspomina Igor.

REKLAMA (3)

Straciłem ojczyznę

Z czasem mężczyzna coraz więcej umiał, lepiej pracował, dostał podwyżkę. – Przeprowadziłem się do pani Tereski, o wiele mniej płaciłem za mieszkanie niż w Krakowie. Po czterech latach w Polsce miałem już pieniądze na operację dla Darusi. Razem z Nataszą pojechały do Berlina, potem musiały tam jeździć jeszcze kilka razy – na konsultacje i na ściągnięcie aparatu ortopedycznego. Teraz już prawie nie widać, że córka miała jakieś problemy zdrowotne, wiadomo, że nie może pozwolić sobie na tyle, co jej zdrowi rówieśnicy, ale jest szczęśliwa.

REKLAMA (2)

Strach o najbliższych miesza się z wielkim bólem spowodowanym utratą ojczyzny. – Jeśli nie będę zmuszony, już na Ukrainę wracać nie chcę. To piękny kraj, jednak ma przeklętą historię, która cały czas rzutuje na nasze życie. Chcę mieszkać wśród wolnych ludzi, chcę, żeby doświadczyła tego moja córka, żeby była jak jej rówieśnicy w Europie, mogła się kształcić, podróżować. Wielu Ukraińców we krwi ma niewolnictwo, niektórzy twierdzą, że należało przyłączyć się do Rosji, co ich zdaniem zapewniłoby miejsca pracy i dostatek. Nigdy nie zrozumiem, że chcą oddać swoją niepodległość. Wojna i to, co stanie się po niej, na pewno sprzyjać będą takim antywolnościowym poglądom. Ci, którzy będę myśleć inaczej, skazani zostaną na tułaczkę – Igor chowa twarz w dłoniach i płacze.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze