Szkółka „English Football” działa od marca tego roku. Za wszystkim stoi Mieszko Okoński, 22-latek, który przed sześcioma laty wyjechał do Anglii poznać język, życie i szkolenie piłkarzy.
– Wcześniej uczęszczałem do szkoły sportowej w Tarnowie. W tym czasie moja siostra studiowała w Southampton w Anglii. Po ukończeniu gimnazjum zaproponowała mi, abym przeniósł się do niej i tam kontynuował naukę. Nie zastanawiając się długo, spakowałem się i ruszyłem w podróż, która ostatecznie okazała się strzałem w dziesiątkę.
W Anglii bez problemu dostał się do tamtejszej szkoły średniej. Otrzymał również angaż w lokalnej drużynie piłkarskiej. – Zajęcia w tamtejszej szkole sportowej prowadzili trenerzy z akademii Southampton, czyli klubu, którego seniorzy występowali na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Anglii. W porównaniu do tego, co do tej pory widziałem w Polsce, poziomów nie było nawet sensu porównywać. Anglicy biją nas na głowę pod każdym względem. Zresztą przecież właśnie ten kraj nazywa się „świątynią futbolu”.
Jeszcze jako nastolatek ukończył pierwsze kursy trenerskie. Biegle opanował język angielski. Rozpoczął studia na kierunku biznes w sporcie, dodatkowo uczęszczał na praktyki dla przyszłych trenerów. Z czasem sam zaczął prowadzić zajęcia jako trener w jednej z lokalnych drużyn. Uzyskał nawet dyplom trenera kategorii UEFA B, stając się jednym z najmłodszych szkoleniowców w Polsce, którzy mogą pochwalić się takim wykształceniem.
– W maju ubiegłego roku wróciłem do Zakliczyna i od razu postanowiłem stworzyć coś, co mogłoby stać się nie tylko atrakcją dla lokalnej społeczności, ale także inwestycją w tutejsze dzieci. Początkowo miałem pewne obawy, bo wiadomo, że rozkręcenie tego typu akademii w mniejszych miejscowościach jest zdecydowanie trudniejsze aniżeli w większych miastach, jednak z czasem okazało się, że obawy były zupełnie niepotrzebne. Zajęcia treningowe odbywają się na obiekcie typu „Orlik” w Zakliczynie. W chłodniejsze i deszczowe dni trenujemy w hali tamtejszego gimnazjum. Na początku na zajęcia uczęszczało nieco ponad 20 dzieci. Po czterech miesiącach działalności do klubu należy już ponad 40 dzieci w przedziale wiekowym od 4 do 12 lat, podzielonych na dwie grupy: 4-7 lat i 8-12 lat. Mamy nawet trzy dziewczynki! W tygodniu odbywają się dwa ponadgodzinne treningi. Oprócz tego dzieci spotykają się w soboty na godzinnej nauce języka angielskiego.
Podczas zajęć dzieci przede wszystkim uczą się techniki i rywalizacji. Według 22-latka, w Anglii to właśnie na te aspekty kładzie się największy nacisk w początkowej fazie szkolenia i dzięki temu angielska liga jest obecnie jedną z najlepszych na świecie. – Planuję, aby w przyszłości zaprosić do nas trenerów z angielskiej akademii w Southampton. Po głowie chodzi mi kilkutygodniowy obóz, podczas którego przekazaliby naszym adeptom kilka tajemnic z angielskich boisk. Chciałbym również, aby na któreś z naszych zajęć zaprosić piłkarzy z pierwszych stron gazet. Takie spotkania sprawiają, że dzieci jeszcze bardziej angażują się w treningi. Na przyszłoroczne wakacje chciałbym zorganizować wyjazd do Anglii i pokazać maluchom trochę wielkiej piłki. Od wiosny planujemy przystąpić do rozgrywek ligowych. Pomysłów jest naprawdę sporo, ale również jest duża szansa, że wszystkie z nich zostaną w niedalekiej przyszłości zrealizowane.
Piłka, język i… kariera
REKLAMA
REKLAMA






















