Pół miliona na ekstra nagrody

0
starostwo powiatowe w tarnowie
REKLAMA

Pod koniec ubiegłego roku starosta Mieczysław Kras podjął decyzję o przyznaniu ekstra premii pracownikom starostwa. Wydano na ten cel 576 tys. zł.
– Nagród nie dostały osoby, które pełnią funkcje z wyboru, tylko pracownicy zatrudnieni na umowy o pracę – informuje sekretarz starostwa, Wacław Prażuch. – Najwyższe były po sześć tysięcy złotych. Nie wiem, jakie były zasady ich przyznawania i czym dodatkowe wypłaty były uzasadnione. O wszystkim decydował jednoosobowo szef urzędu.
Część radnych powiatowych jest oburzona wydaniem takiej kwoty z budżetu powiatu, bo – jak twierdzą – pracownicy starostwa w ubiegłym roku nie mieli większych osiągnięć. Niektórzy zwracają też uwagę na to, że odwołanie starosty i zarządu na początku tego roku było właśnie efektem negatywnej oceny pracy urzędu w 2012 roku.
– Jeśli starosta chciał przyznać nagrody pracownikom, którzy w jakiś szczególny sposób się wyróżnili, to powinien sporządzić listę i jasno napisać, kto i za co jest nagradzany. Tymczasem nagrody dostali wszyscy, również ci, co do których pracy są zastrzeżenia – mówi członek nowego zarządu powiatu, Jacek Hudyma. – Ponadto jeśli chciał wydać tak dużą kwotę z budżetu, to mógł wcześniej zapytać o zdanie radnych. To przecież publiczne pieniądze. Radnemu nie podoba się też, że członkowie władz starostwa nie korzystają z urlopów i trzeba im wypłacać spore ekwiwalenty. Mieczysław Kras na koniec 2010 roku, gdy kończyła się poprzednia czteroletnia kadencja władz powiatu, zainkasował za niewykorzystane urlopy 33 tys. 356 zł, wicestarosta Mirosław Banach 18 tys. 874 zł. Teraz – po odwołaniu zarządu – Kras wziął prawie 16 tys. zł urlopowego ekwiwalentu, Banach nieco ponad 10 tys. zł, a etatowy członek zarządu, Paweł Augustyn, przeszło 9 tys. zł.
Czy przywilej niewykorzystywania urlopów i brania za to pieniędzy mają również pracownicy starostwa? – Wypłacamy im ekwiwalenty tylko wówczas, gdy kończą pracę w urzędzie, a mają jeszcze jakiś zaległy urlop – odpowiada Wacław Prażuch.
Komisja rewizyjna rady powiatu na razie nie będzie jednak zajmować się badaniem wypłat nagród i ekwiwalentów.
– Obecnie analizować będziemy wyjazdy zagraniczne członków zarządu w ostatnich dwóch latach, gdyż są wątpliwości co do zasadności korzystania z delegacji służbowych – powiedział nam przewodniczący Mariusz Tyrka.
Komentarza Mieczysława Krasa na temat ubiegłorocznych nagród nie udało nam się uzyskać. Natomiast współpracujący z byłym starostą były etatowy członek zarządu, Paweł Augustyn, wypłatę jednorazowych nagród tłumaczy tym, że w 2012 roku pracownicy nie mieli podwyżek pensji.
– Zaległego urlopu nie wykorzystałem, bo kiedy miałem go wykorzystać, skoro mnie wywalono z pracy. Tak samo rzecz się ma w przypadku starosty Krasa – oświadczył P. Augustyn.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze