Osławiony numer „na wnuczka”, stosowany przez przestępców, ciągle jest w użyciu, ale można odnieść wrażenie, że potencjalne ofiary oszustw są już bardziej czujne niż w przeszłości. Mogą to potwierdzać ostatnie przykłady z Bochni, które dowodzą również, że niekoniecznie zaawansowany wiek osoby, którą chce się oszukać, gwarantuje sukces kombinatorom.
Bocheńska policja w ciągu tylko jednego dnia odnotowała kilka prób – na szczęście nieskutecznych – oszukania mieszkańców metodą „na wnuczka”. Na szczególną uwagę zasługuje postawa 92-letniej mieszkanki Bochni, do której zadzwoniła osoba podająca się za jej wnuczkę. Jak podaje policja, oszustka w swoim działaniu starała się być bardzo wiarygodna; jej głos miał przypominać głos prawdziwej wnuczki, a opowiadając historię o potrąceniu ciężarnej kobiety zachodziła się od płaczu. „Wnuczka” była zainteresowana kwotą w wysokości 125 tys. zł lub w ostateczności różnymi kosztownościami, aby – jak przekonywała – uniknąć kary więzienia. Swojego celu nie osiągnęła z uwagi na przytomne zachowanie się ponad 90-letniej seniorki, która nie straciła czujności. Telefonującej do niej kobiecie oświadczyła, że nie ma żadnych oszczędności, następnie rozłączyła się i zadzwoniła do prawdziwej wnuczki. Potem o sprawie została powiadomiona policja.
# TEMI, Tarnów wiadomości, Bochnia wiadomości, metoda na wnuczka, oszukiwanie seniorów, Bochnia
























