„Borewicz” spod Brzeska. Uratowany legendarny polonez

0
Paweł Wojnicki z córką Julią i polonezem „Borewiczem”
Paweł Wojnicki z córką Julią i polonezem „Borewiczem” | Fot. Wiesław Ziobro TEMI
REKLAMA

Polonez wygląda tak, jakby przed chwilą opuścił fabrykę. A może nawet lepiej, jeśli uwzględni się jakość produkcji w nieistniejącej już FSO na Żeraniu. Każdy detal wychuchany i dopieszczony, to od razu rzuca się w oczy. Co jeszcze się rzuca? Oczywiście kolor samochodu. Kiedyś taki kolor naród określał jasno i bez pardonu: sraczka sekretarza Gierka.

W tym przypadku wszystko musi być oryginalne, łącznie z barwą lakieru. Ten ma symbol L57 i oficjalnie określany jest jako brązowo-złocisty, a w przeszłości potocznie jako sraczkowaty.

Polonez lśni. Jego właściciel, Paweł Wojnicki, przedsiębiorca z Zaborowa koło Brzeska, miłośnik i znawca starej motoryzacji, zajmował się nim w warsztacie przez dwa lata jak małym dzieckiem. W końcu wyniańczył liczący się w kraju zabytek rodzimej motoryzacji.
– Najpierw poloneza nabył kuzyn od swego wujka, a potem ja od kuzyna – opowiada. – Zależało mi, gdyż zorientowałem się, że mamy do czynienia z „Borewiczem”, czyli z polonezem pochodzącym z pierwszego okresu produkcji. Coraz trudniej takie auto spotkać.

REKLAMA (2)
REKLAMA (3)
To tylko fragment tekstu…
temi
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów.
Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI.
Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze