Czy gmina odda za kanalizację?

0
kanalizacja oddawanie
kanalizacja-oddawanie
REKLAMA

Burmistrz Grzegorz Wawryka odpowiada, że informacje zamieszczone w internetowym serwisie to nic innego, jak tylko przepychanki przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, a urzędnicy tłumaczą, jak z opłatami za przyłącza do sieci kanalizacyjnej było.
W 1999 roku brzescy radni uchwalili, że mieszkańcy uczestniczyć będą w realizacji wykonywanych przez samorząd inwestycji, a polegać to miało m.in. na przekazywaniu pieniędzy, nieruchomości, angażowaniu siły roboczej i sprzętu, przekazywaniu materiałów budowlanych. Celem owej uchwały było, jak napisano w jej uzasadnieniu, przyśpieszenie realizacji zadań poprawiających warunki życia mieszkańców. – Tak na dobrą sprawę to była to martwa uchwała i jej zapisy nigdy nie zostały zastosowane, bo ani jedna inwestycja gminna nie była realizowana przy jakimkolwiek udziale mieszkańców – wyjaśnia Bogdan Dobranowski, naczelnik wydziału infrastruktury w magistracie.
W 2004 roku Brzesko realizowało pierwszy duży program za pieniądze unijne, miasto pozyskało kwotę 10 milionów euro, którą przeznaczono na budowę kanalizacji. Prace przebiegały w kilku etapach, a jako pierwszy kanalizowany był Okocim.
– Wybudowaliśmy główną sieć i aby przyśpieszyć oddanie kanalizacji do użytku, za zgodą mieszkańców zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy także przyłącza. Z każdym mieszkańcem podpisywaliśmy umowę, w świetle której w ratach mieli zapłacić po 2,5 tysiąca złotych. Takie rozwiązanie było dla ludzi bardzo wygodne, bo nie musieli oni wykonywać planów przyłączy i strać się o pozwolenia na ich wykonanie – tłumaczy Antoni Staszczyk, kierownik referatu budownictwa.
Jednak z zawartych z urzędem umów nie wszyscy wywiązywali się sumienne.
– Wówczas gminni prawnicy zaczęli wysyłać do nich upomnienia i błędnie, w moim odczuciu, podpierali się uchwałą rady miejskiej o inicjatywach społecznych – dodaje naczelnik Dobranowski. – Sporo ludzi zapłaciło, ale część zaczęła szukać sposobów, aby nie płacić. Jeden z mieszkańców napisał do rady miejskiej, aby ta usunęła naruszenie prawa ze wspomnianej uchwały. Rada się nie zgodziła i sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł nieważność uchwały, w 2011 roku sporna uchwała została wycofana. Teraz całe zamieszanie polega na tym, że ktoś błędnie to odczytał i próbuje wprowadzać mieszkańców w błąd – kilka osób złożyło już wnioski o oddanie pieniędzy za budowę przyłączy w Okocimiu.
Burmistrz Grzegorz Wawryka mówi, że nieprawdziwe informacje umieszczane w internetowym serwisie to rozpoczynająca się już kampania wyborcza.
– Już kilka tygodni temu w mieście pojawiły się informacje, że samorząd będzie musiał zwracać ludziom pieniądze za to, że w gminie są nieuregulowane rzeki. I były to kłamstwa, bo gmina nie odpowiada za stan rzek. Podobnie jest w tym przypadku – ktoś znalazł stary wyrok sądowy, nie doczytał do końca i wymyślił, że gmina będzie musiała oddawać pieniądze za kanalizacyjne przyłącza.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze