Gmina Dębno. Jak przewodniczący „samowolkę” przestawiał

0
Gmina Debno
Gmina-Debno
REKLAMA

Co zrobić, gdy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego stwierdzi samowolę budowlaną na działce należącej do gminy? Odpowiedź na to pytanie łatwa nie jest i gubi się w tym nawet doświadczony samorządowiec, jakim jest przewodniczący Rady Gminy w Dębnie, Stanisław Pierzga. Otóż wpadł on na pomysł, że skoro PINB ujawnił „samowolkę”, to będący nią obiekt można… przestawić.

Decyzja nie była chyba najlepszą, jaką przewodniczący do tej pory podjął, bo choć postanowił, że budynek przeniesie w inne miejsce, to niefart polega na tym, że to inne miejsce znajduje się… na tej samej działce. Mowa o stojącym na należącej do gminy działce pawilonie będącym siedzibą Koła Łowieckiego „Darzbór” w Maszkienicach, któremu przewodniczy również pan Pierzga.
Już w marcu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nakazał rozbiórkę pawilonu, potem z decyzji się wycofał, jednak ostatecznie 21 czerwca gmina dostała pismo, z którego wynika, że postępowanie zostało wznowione. Tego samego dnia po południu kilku mężczyzn z przewodniczącym Stanisławem Pierzgą na czele przyjechało do Maszkienic z ciężkim sprzętem i przestawili pawilon. 24 czerwca jeden z mieszkańców Maszkienic, Jacek Legutko, poinformował o tym fakcie Prokuraturę Okręgową w Tarnowie. Piszący skargę podkreślił, że prace prowadzone były przez osoby nieuprawnione, co mogło stanowić dla nich poważne zagrożenie, tym bardziej iż domek myśliwski stoi pod linią wysokiego napięcia. Zdaniem Legutki, gmina na tej samej działce popełniła kolejną samowolę, o czym powiadomił także PINB. Przewodniczący Pierzga utrzymuje, że 21 czerwca przebywał na działce jako osoba prywatna.

Domek myśliwych z koła „Darzbór” stoi w Maszkienicach już od kilku lat.
– Budynek powstał za pieniądze pochodzące ze składek członków – wyjaśnia skarbnik koła, Krzysztof Powroźnik. – Poszliśmy do przewodniczącego Stanisława Pierzgi i powiedzieliśmy, że przydałby się nam taki budynek, gdzie moglibyśmy się spotykać. Pierzga powiedział, że możemy coś postawić przy budynku oczyszczalni ścieków w Maszkienicach. Mówił, że na tamtej działce często dochodzi do wandalizmu, więc tak wzajemnie będziemy się pilnować. Kilka miesięcy temu dowiedziałem się, że budynek stoi bezprawnie. 21 czerwca przewodniczący powiedział, że trzeba go przestawić. Nikt nie oponował. Kilku kolegów się zadeklarowało, jeden z nich jest właścicielem ciężkiego sprzętu. Mnie przy tym nie było, bo stwierdziłem, że skoro coś jest nie w porządku z prawem, to ja się w to mieszał nie będę.
– Budynek przestawiony został w prymitywny sposób, przy pomocy holownika do ciężarówek i do tego pod linią wysokiego napięcia. Kompletnie nie rozumiem także, dlaczego budynek przestawiono z miejsca na miejsce na tej samej działce, przecież jest oczywiste, że gdy na kontrolę przyjadą inspektorzy z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, w dalszym ciągu stwierdzą samowolę. Dlatego o wszystkim zawiadomiłem prokuraturę i inspektorat – mówi Jacek Legutko.

REKLAMA (3)

Przewodniczący Stanisław Pierzga, mimo że wielokrotnie próbowaliśmy się z nim skontaktować, unika odpowiedzi, co 21 czerwca robił na gminne działce. W mailu, który przysłał, twierdzi, że przebywał tam prywatnie. „Informuję, że w dniu 21.06.2013 nie wykonywałem żadnych czynności związanych z pełnieniem funkcji przewodniczącego rady gminy Dębno” – napisał. Jednak ze zdjęć, jakie redakcja otrzymała od swojego informatora, wynika, że przewodniczący jest jednak jedną z osób, które biorą czynny udział w przestawianiu domku myśliwskiego.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze