II wicemistrz świata juniorów w kręglach, najlepszy polski kraulista na długich i średnich dystansach czy mistrz Małopolski w boksie. Zdobywcy tych tytułów znaleźli się w gronie sportowców uhonorowanych pamiątkowymi statuetkami podczas I Gali Sportu w Brzesku. Wśród wyróżnionych było także wielu trenerów i działaczy, dzięki którym ich podopieczni odnoszą sukcesy. Wydarzenie ma być w przyszłości imprezą cykliczną. Samo wyróżnienie ma przyznawać specjalna kapituła.
Tylko regularna aktywność, uprawiana w sposób zorganizowany, może przełożyć się na sukces sportowy. Staje się to możliwe dzięki postawie rzeszy działaczy, prezesów – ludzi, którzy choć czynnie już sportu nie uprawiają, to w tym pomagają. Często poświęcają swój czas i energię. Zdarza się, że przy okazji wydają prywatne pieniądze żeby przygotować obiekty, czy zawieźć młodzież na zajęcia. To właśnie te osoby, prócz samych zawodników, zostały wyróżnione symbolicznymi statuetkami.
Idea spotkania środowiska sportowego została dobrze przyjęta. – Uważam, że to świetna sprawa. Żeby towarzystwa sportowe czy kluby mogły się integrować. I żeby propagować takie sposoby spędzania czasu. Żeby młodzież decydowała się na sport w jakiejkolwiek formie. Potrzeba wsparcia kultury ruchu, żeby dzieciaki chciały rozwijać się w tej materii – mówi Dorota Thomas, założycielka Szkoły Tańca Thomas Dance. To za jej sprawą taniec towarzyski stał się jedną z popularniejszych dyscyplin sportowych w gminie Brzesko. Opiekunka Nadii Grabki i Stanisława Ojczyka – aktualnych mistrzów Polski, a zarazem szóstej pary świata – dodaje, że z dużym niepokojem patrzy na to, jak słabe fizycznie są teraz dzieci. – Można powiedzieć, że często są upośledzone ruchowo, bo tak to wygląda z mojego punktu widzenia. Dlatego należy pokazywać sportowców odnoszących sukcesy. Udowadniają oni, że aktywność jest warta zachodu – przekonuje organizatorka ogólnopolskich turniejów tańca towarzyskiego w Brzesku. Statuetkę przyznano zarówno jej samej, jak i dwójce najbardziej utytułowanych podopiecznych.
Spotkanie miało też sprzyjać wymianie doświadczeń bo uprawiający różne dyscypliny często o sobie nie wiedzą. Ci, którzy grają w piłkę nożną, nie zawsze widzą, że obok nich są też zaangażowani siatkarze, bokserzy, pływacy, kręglarze czy tancerze. I na odwrót.
Ideą Gali było pokazanie miejscowych mistrzów. Często informacje o ich indywidualnych sukcesach nie docierają do mieszkańców regionu. Tymczasem mogą być oni wzorcem dla kolejnych pokoleń. Żeby młodzi ludzi wciąż wierzyli, że jednak można. Wywodząc się z Brzeska czy okolicznych małych miejscowości, można osiągać sukcesy na arenie krajowej, a nawet międzynarodowej. – Taka gala to okazja żeby młodzieży pokazać idoli, do których poprzez sport można równać – ocenia Józef Pabian, założyciel i pierwszy prezes Katolickiego Klubu Sportowego Olimp Brzesko. Organizator zawodów kolarstwa górskiego o Puchar Ziemi Brzeskiej dodaje też, że tego typu wydarzenia powinny się odbywać cyklicznie.
























