Jak szczepią się mieszkańcy powiatu brzeskiego

0
REKLAMA

Oby nie było za późno…

Tymczasem w punkcie, który od 1 czerwca działa przy brzeskim szpitalu liczba chętnych do szczepień stale maleje. – Na początku czerwca szczepiło się prawie 400 osób każdego dnia, potem chętnych było coraz mniej. Były dni, w których do punktu przychodziło zaledwie 100 pacjentów. Trzy tygodnie temu w ogóle nie mieliśmy nowych chętnych, zgłaszali się tylko pacjenci, którzy powinni przyjąć drugą dawkę. Jest to bardzo niepokojące, bo zarówno naukowcy, lekarze, jak i pracownicy resortu zdrowia jako pewność podają, że czwartej fali pandemii nie unikniemy. Po zniesieniu przez rząd obostrzeń ludzie przestali czuć się zagrożeni, uznali, że epidemia minęła. Ponadto nie da się nie zauważyć wzmożonych ruchów antyszczepionkowców, którzy wmawiają nieświadomym, iż szczepionki szkodzą, zmieniają strukturę DNA. Niestety, te irracjonalne przekazy trafiają często na podatny grunt. Pacjenci zaczną ponownie interesować się szczepionkami, gdy koronawirus znowu zaatakuje, oby się nie okazało, że dla niektórych będzie za późno – przestrzega rzeczniczka brzeskiego szpitala Monika Mikołajek-Burek.

W ubiegłym tygodniu w przyszpitalnym punkcie zaszczepiło się 1300 osób, z czego prawie tysiąc to pacjenci przyjmujący drugą dawkę. – Teraz na szczepienia nie trzeba się zapisywać, ani rejestrować, wystarczy przyjść z dowodem osobistym, punkt czynny jest sześć razy w tygodniu, od poniedziałku do soboty, w godzinach od 8.00 do 18.00. Pacjenci mogą wybrać sobie preparat, jakim chcą być zaszczepieni. Do tej pory z usług naszego punktu skorzystało 16,5 tysiąca osób – dodaje rzeczniczka.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze