Nie brakuje komentarzy, że decyzja Marcina Kuty, dyrektora Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie to kontrowersyjne posunięcie. Uważają w ten sposób głównie ci, którzy mimo zatrudnienia w placówce ochrony zdrowia prezentują antyszczepionkowe teorie. Przeciwnego zdania są pracownicy, dla których przyjęcie preparatu przeciwko COVID-19 jest oczywistością oraz większość pacjentów. – Jak można pracować w szpitalu i nie być zaszczepionym, zamiast dbać – narażać swoje i czyjeś zdrowie, przecież to nielogiczne! Jestem przekonana, że dyrektor postąpił słusznie, może niektórzy pójdą wreszcie po rozum do głowy – oburza się pani Barbara, pielęgniarka oddziałowa.
– Jak się nie da prośbą, to trzeba groźbą – wtóruje pracownik służby technicznej. Nie wszystkim jednak decyzja o powinności zaszczepienia jest w smak, albowiem nie tylko burzy ona ich antyszczepionkowe przekonania, ale i wprowadza dodatkowe restrykcje. Niezaszczepiony personel w Szpitalu im. E. Szczeklika w Tarnowie bowiem nie otrzyma rocznych premii, ani urlopu w wakacyjnym okresie.
Sam Marcin Kuta sprawę stawia krótko: – Zastosowałem narzędzie, które jest moim przywilejem jako pracodawcy. Chcę pracować z ludźmi odpowiedzialnymi, daję po prostu możliwość wyboru. Naszą misją jest leczyć i pomagać, a nie narażać czyjeś zdrowie. W sytuacji, gdy poziom zgonów jest tak kompromitujący, trzeba ruchów bardziej zdecydowanych. Proszenie i przekonywanie niestety nie na wszystkich zadziałało. Jestem gorącym zwolennikiem wolności, lecz w tym przypadku, jej granice się kończą. Szpital ma być bezpieczny i tyle. Do przestrzegania tego jestem zobowiązany jako dyrektor i jako lekarz – mówi w rozmowie z TEMI. – Dziwię się ludziom, którzy widzą ciężko chorych, gdzie spośród 19 podłączonych do specjalistycznego sprzętu wspomagającego oddychanie – czyli także funkcje życiowe – aż 18 jest niezaszczepionych, a połowa – również w wieku 30- 40 lat – umiera, pozostają przy swoich antyszczepionkowych poglądach. Daję wybór – nie muszą pracować w szpitalu. Wiadomo przecież, że osoby niezaszczepione są w większym stopniu niż pozostali nosicielami wirusa – dodaje dyrektor Kuta.
W Szpitalu im. Szczeklika pracuje obecnie ok. tysiąca osób. Preparatu przeciwko COVID-19 nie przyjęło 100 pracowników. Dodajmy, że podobnego rozwiązania nie przewiduje póki co druga tarnowska lecznica – Szpital im. św. Łukasza. Taką informację przekazała jego szefowa Anna Czech.




















![Zmotoryzowani narzekają na brak miejsc parkingowych w centrum Tarnowa [ZDJĘCIA] Remont Krasińskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/04/remont-krasinskiego-100x70.jpg)

![Gdzie się podziała kapliczka z ulicy Okrężnej? [ZDJĘCIA][AKTUALIZACJA] Kapliczka Okrężna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/03/Kapliczka-Okrezna-100x70.jpg)