Dr Zbigniew Martyka będzie rozliczany za swoje poglądy. Znany medyk przed Sądem Lekarskim

5
Dr Zbigniew Martyka
REKLAMA

O tym, że dr Zbigniew Martyka, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej będzie rozliczany za swoje poglądy dowiadujemy się od niego samego. Medyk, znany ze sceptycznego podejścia do szczepień przeciwko COVID-19 oraz rządowych sposobów walki z pandemią, poinformował o tym na swoim blogu. Rozprawa przed Sądem Lekarskim odbędzie się w siedzibie Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie.
Postępowanie wszczęto w związku z donosem prywatnej osoby. Według wniosku o ukaranie, w okresie między 8 września 2020 roku a 5 grudnia 2021 roku dr Zbigniew Martyka publikował treści niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Dziś on sam powołuje się na badania naukowe. – Żądam postawienia przed sądem karnym tych, którzy swoimi niepopartymi wiedzą medyczną decyzjami ograniczyli dostęp do ochrony zdrowia, przyczynili się do śmierci dziesiątek tysięcy pacjentów oraz spowodowali zaciągnięcie długu zdrowotnego na całe pokolenia! – grzmi lekarz.
Biegłym sądowym w postępowaniu jest dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19, którego poglądy Martyka kwestionuje. Szykuje się więc starcie dwóch osobowości medycznych, a każdy z medyków ma swoich zwolenników i przeciwników.

Zbigniew Martyka jest krytykowany przez większość środowiska medycznego za wypowiedzi skupione w kilku obszarach. Dotyczą one m.in. kwestionowania zasadności stosowania masek ochronnych w ramach przeciwdziałania pandemii koronawirusa, jak i zasadności testowania pod kątem zakażenia. – Dzisiaj wiemy, że skuteczność masek nie została potwierdzona nigdzie na świecie – poza Bangladeszem. Jednakże nawet tam (chodzi o badanie Abaluck 2021) nie jest to jednoznaczne – wg analizy dr. Denica Rancourta (o wskaźniku Hirscha 39) jest to badanie wadliwe i nie powinno być brane pod uwagę w decyzjach dotyczących zdrowia publicznego. Na dzień dzisiejszy znanych mi jest 16 badań RCT, które oceniają skuteczność stosowania masek w zapobieganiu zakażeniom wirusami układu oddechowego – 14 z nich wykazuje, że maski nie działają – przekonuje Martyka.
Jego zdaniem stosowane powszechnie testy PCR mogą jedynie wykryć obecność wirusa, natomiast w żadnym razie nie określą, czy infekcja spowodowana jest tym wirusem czy też jakimkolwiek innym z pokaźnej grupy patogenów górnych dróg oddechowych. – Poza tym osoby z ostrą infekcją górnych dróg oddechowych powinny mieć niezwłocznie udzieloną pomoc medyczną w celu przeciwdziałania nadkażeniu bakteryjnemu i gwałtownemu pogorszeniu stanu zdrowia – niezależnie od przyczyny infekcji (czy też wyniku testu) – i o to apelowałem od samego początku. Takie postępowanie pomogłoby nam uratować 200 tys. osób! Tymczasem dziś jestem oskarżany o kwestionowanie powszechnego testowania, natomiast nikt nie odpowiedział za nadmiarowe zgony spowodowane błędną polityką – dodaje w rozmowie z TEMI.

Tarnowski lekarz przekonuje ponadto, że COVID-19 stanowi marginalne zagrożenie dla młodszych i prawie żadne dla osób zdrowych. Twierdzi, że szczepienie dzieci poniżej 12. roku życia stwarza większe zagrożenie niż sam wirus.
Najbardziej poważnie brzmi głoszona przez dr. Zbigniewa Martykę informacja, że szczepienie przeciwko COVID-19 to „podjęcie eksperymentu medycznego na niespotykaną skalę.” – Szczepionki m-RNA są jak najbardziej nową i częściowo wypróbowaną metodą profilaktyczną. Lista działań niepożądanych była kilkukrotnie rozszerzana w trakcie kampanii szczepień ze względu na pojawiające się nowe informacje i nowe przypadłości (choćby zakrzepica, czy zapalenie mięśnia sercowego). Zatem akcja szczepień m-RNA jak najbardziej spełnia definicję eksperymentu medycznego zgodnie z przywołaną wyżej ustawą. Co więcej, nigdy w historii nie spotkaliśmy się z podobnym działaniem na tak masową skalę – uważa.

REKLAMA (2)

Na tego rodzaju stwierdzenia ostrą ripostą reaguje większość lekarzy. – Szczepienia w skali ogólnej są potrzebne i nie dajmy się od nich odwieść, nawet jeśli znamy osobiście osoby, które się dotąd nie zaszczepiły, a mimo to nie zachorowały lub chorowały łagodnie. To tylko pojedyncze przypadki. Mając możliwość oceny tego w większej skali, zarówno jako kierownik izby przyjęć szpitala, jak i radiolog oceniający płuca chorych w trakcie infekcji i po jej zakończeniu, nie radzę liczyć na to, że każdemu nieszczepionemu się uda. Większości niezaszczepionych się nie udaje – podkreśla lek. med. Paweł Blicharz ze Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie. – W myśl obowiązujących aktualnie przepisów nie ma obligatoryjnego obowiązku szczepienia się wszystkich obywateli. Jednak w moim odczuciu niezaszczepienie się jest jak jazda samochodem na oblodzonej nawierzchni z maksymalną, dopuszczaną przepisami prędkością. Niby jest to zgodne z przepisami, ale jednak absolutnie nierozsądne – dodaje medyk.

REKLAMA (3)

Poglądy dr. Zbigniewa Martyki dotyczą także kwestionowania skuteczności lockdownów. Medyk jest zdania, że doprowadziły one do znacznego utrudnienia i opóźnienia w otrzymaniu właściwej pomocy medycznej oraz spowodowały nadzwyczajny wzrost zgonów w wyniku innych chorób, których nie leczono właściwie i we właściwym czasie. Rozprawa przed Sądem Lekarskim w Krakowie odbędzie się 19 grudnia br.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
5 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze