Mimo coraz ostrzejszych kar kierowcy, którzy przed jazdą spożywali alkohol, są nieprzemijającą zmorą polskich dróg. Sytuację tę dobrze ilustruje choćby przykład z Brzeska i okolic, gdzie miejscowi policjanci w ciągu zaledwie 40 minut zatrzymali w różnych miejscach trzech kierujących, których stan wzbudzał wątpliwości.
Tylko jednego ranka funkcjonariusze z Brzeska udaremnili dalszą podróż trzem kierowcom, którzy wcześniej pili alkohol. Najpierw w Brzesku zatrzymano 31-letniego mężczyznę, który w wydychanym powietrzu miał 0,34 promila alkoholu w organizmie. Natychmiast zatrzymano mu prawo jazdy. Dwadzieścia pięć minut potem – również w Brzesku – mundurowi zatrzymali 33-letniego kierowcę mercedesa: on w organizmie miał 0,42 promila. Ponadto nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Trzeci z nieodpowiedzialnych kierowców, który prowadził fiata ducato, został zatrzymany w kilka minut później w Mokrzyskach. Badanie wykazało u niego 0,40 promila w organizmie.
Wszystkim trzem kierującym grozi teraz kara aresztu lub grzywny. Wobec kierujących znajdujących się w stanie po użyciu alkoholu zostało wszczęte postępowanie o wykroczenie, które swój finał znajdzie w sądzie.
























