W Słupcu, w gminie Szczucin na jednym z bocianich gniazd umieszczona została internetowa kamera, dzięki której do jesieni będzie można podglądać te piękne ptaki. Miłosław Głód – kierownik referatu mienia komunalnego w szczucińskim magistracie – wielki miłośnik bocianów mówi, że samorząd gminy od kilkunastu lat troszczy się o ptaki, prowadzony jest rejestr ich gniazd, w razie konieczności wymieniane są platformy i stelaże, na których budują swoje ptasie domy.
– Pomysł założenia kamery w bocianim gnieździe pojawił się już w ubiegłym roku, ale nie było to możliwe ze względu na brak stabilnego internetowego łącza. Zmieniło się to dopiero niedawno, gdy jedna z firm rozbudowała swoją sieć. Początkowo braliśmy pod uwagę dwie lokalizacje – w Radwanie i Słupcu, wybraliśmy drugą z tych miejscowości, tam były lepsze warunki techniczne. Kamery internetowej nie można założyć, gdy bocianie gniazdo znajduje się na słupie elektrycznym. Spieszyliśmy się z montażem sprzętu, chcieliśmy, żeby wszystko było gotowe przed ich przylotem – mówi Miłosław Głód.
Pierwszy bocian przyleciał w piątek przed świętami, drugi ptak dołączył do niego dwa dni później. – Właścicielka terenu, na którym znajduje się słup z gniazdem twierdzi, że jeden z boćków to Kajtek, który przylatuje w to miejsce już od wielu lat. Ptaki trochę odpoczęły, każdego ranka wylatują na żer, wracają koło południa. Niedługo zacznie się ich okres godowy, wtedy będą zajmować się także porządkowaniem gniazda, aby było przytulne i wymoszczone, gdy zaczną kluć się młode – tłumaczy kierownik Głód.
Samorząd Szczucina bocianami zajmuje się już od kilkunastu lat. – Prowadzimy i aktualizujemy rejestr gniazd – ich lokalizację i stan techniczny. Kilka lat temu pod okiem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wymieniliśmy kilka platform, na których ptaki budują gniazda. A trzeba wiedzieć, że to muszą być solidne konstrukcje, bo muszą unieść ciężar nawet do dwóch ton, gdyż tyle waży gniazdo zbudowane z ziemi i gałęzi. Przez całą ostatnią zimę dokarmialiśmy jednego bociana, który był za słaby, aby odlecieć do ciepłych krajów. Ptak zmężniał i nabrał sił, mam nadzieję że teraz uda mu się założyć rodzinę – dodaje Miłosław Głód.
Podglądanie bocianów ma być edukacją i promocją, już po kilku dniach okazało się, że ptaki cieszą się ogromną popularnością, o czym świadczy liczba wejść na oficjalny portal gminy. – Ludzie dzwonią do nas i mówią, że piją poranną kawę w towarzystwie bocianów. Albo informują nas, że w gnieździe jest tylko jeden ptak i martwią się, gdzie podziewa się drugi. Mam nadzieję, że będziemy mieć niepowtarzalną okazję oglądania, jak klują się młode bocianki, jak dorastają i przygotowują się do odlotu – dopowiada Miłosław Głód.
Podgląd z kamery dostępny tutaj.
























