Marzena Kądzielawa do Niepublicznej Niepłatnej Szkoły Podstawowej w Żelazówce trafiła niewiele ponad rok temu, wcześniej uczyła w gimnazjach w Szczucinie, Radgoszczy (Zarzeczu Dużym) i Dąbrowie Tarnowskiej oraz w szkołach językowych w Tarnowie. Była także tłumaczką, ale jak mówi, pracę z dziećmi przedkłada nad siedzenie przy komputerze. W poprzednim roku szkolnym niewiele udało jej się zdziałać, ale w tym, który właśnie się kończy, rozwinęła całą swoją pedagogiczną pasję. – Zachęcam do nauki, inspiruję, przygotowuję pomoce, prowadzę kółka zainteresowań i cieszącą się popularnością pomoc koleżeńską. Zajęcia dodatkowe dedykuję nie tylko tym uzdolnionym, ale również uczniom słabszym. Tym drugim poświęcam więcej czasu i uwagi i robię wszystko, aby zrozumieli i opanowali poszczególne partie materiału. Zawsze też mogę liczyć na pomoc i wsparcie pani dyrektor, a to bardzo ważne – mówi nauczycielka.
Dbałość o uczniów w szkole w Żelazówce widoczna jest na każdym kroku. Za sprawą ciągłej motywacji ze strony dyrektora nauczyciele dbają, aby osiągali dobre wyniki w nauce. W klasach jest niewielu uczniów, ale dlatego właśnie wymagania dyrekcji wobec pedagogów są ogromne. Uważają oni, że jeśli uczeń czegoś nie rozumie, to znaczy, że muszą to wytłumaczyć jeszcze raz, aż do skutku. Porażki uczniowskie traktowane są jak ujma dla nauczycieli, dlatego poziom nauczania w Żelazówce jest wysoki, a dzieci i ich rodzice zadowoleni.
Po ogłoszeniu wyników z egzaminów końcowych okazało się, że podstawówkowicze z Żelazówki test z angielskiego rozwiązali w 86,3 procentach, a to oznacza, iż byli lepsi od wszystkich swoich kolegów w Małopolsce. – Największą nagrodą dla mnie jest to, jak dzieci mówią, że angielski to ich ulubiony przedmiot – dodaje Marzena Kądzielawa. Jak zachęca swoich uczniów do nauki trudnych słówek? – Tłumaczę im, do czego angielski może się przydać – do gier komputerowych, do rozmów na Skype, w czasie oglądania filmów, słuchania piosenek. Chyba ich to przekonuje, bo uczą się chętnie i większość dostaje dobre oceny.
Niestety, choć z ciężkim sercem, ale czasem pani Marzena musi postawić jedynkę. – Zawsze tłumaczę, że ocenę można poprawić i faktycznie prawie wszyscy ją poprawiają. Zła ocena mnie samej każe się zastanawiać nad swoją pracą, jeszcze bardziej mnie dopinguje. Wiem, że doskonałym sposobem zachęty są pochwały, stawiam więc plusy za drobne sukcesy, nagradzam uczniów naklejkami, z których szóstoklasiści cieszą się jak maluchy.
Nauczycielka mówi, że kocha swój zawód, pracę z dziećmi wymarzyła sobie wiele lat temu. – W centrum moich zainteresowań jest uczeń, na którego nie patrzę tylko z perspektywy opanowanego materiału. Interesuję się tym, co dzieci robią po szkole, czym się interesują, o czym myślą. Uczniowie moje uczucia odwzajemniają, opowiadają mi o swoich problemach, zwierzają się, czasem proszą o pomoc. Staram się, aby ich nie zawieść, pomagam najlepiej, jak potrafię – mówi pani Marzena.
Marzena Kądzielawa twierdzi, że program nauczania języka angielskiego nie jest ułożony najszczęśliwiej. – Jest przeładowany gramatyką, a to uczniów bardzo zniechęca. Na lekcjach brakuje czasu na to, aby uczyć dzieci żywego języka, jakim mogą komunikować się z obcokrajowcem. Gdybym ja układała podręcznik do nauki angielskiego, dzieci dużo by czytały, słuchały, prowadziły konwersacje. Bo najważniejsze jest, aby bez oporu mówiły po angielsku, a nie zastanawiały się nad formą czasowników. Nauczycielka mówi, że nie wyklucza, iż podejmie się stworzenia podręcznika, który będzie przyjazny dla ucznia. To zadanie zostawia sobie jednak na trochę później, kiedy co najmniej kilka lat popracuje z dziećmi.
Pani Marzena wszystkich zachęca do nauki języków obcych, sama niedawno wyuczyła się niemieckiego. – Angielski jest teraz wszechobecny, na co dzień korzystamy z wielu zapożyczeń z tego języka, garściami czerpią z niego telewizja, prasa, nawet politycy używają angielskojęzycznych zwrotów. Nie jest trudno się nauczyć języka, tym bardziej że można korzystać z bezpłatnych programów dostępnych w Internecie. Wystarczy trochę systematyczności – mówi.
Nauczycielka z pasją
REKLAMA
REKLAMA
























