REKLAMA
Szkoleniowa cesna leciała z Rybnika do Mielca, za sterami siedziała 26-letnia kursantka, obok niej licencjonowany instruktor lotnictwa.
– Jak obydwoje zeznawali, w pewnym momencie silnik awionetki zaczął przerywać i musieli podjąć decyzję o awaryjnym lądowaniu, które odbyło się w Radgoszczy – mówi rzecznik dąbrowskiej policji, Krzysztof Lechowicz. Wypadek wyglądał bardzo groźnie, kiedy mundurowi przybyli na miejsce zdarzenia, cesna leżała na polu podwoziem do góry. Na szczęście ani instruktor, ani kursantka nie ponieśli żadnych obrażeń, obydwoje byli trzeźwi.
Okoliczności i przyczyny wypadku bada Państwowa Komisja Wypadków Lotniczych.
Bądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.
REKLAMA
























