Burmistrz Tuchowa apeluje o jedność w samorządach

7
Magdalena Marszałek, fot. Sebastian Czapliński
Magdalena Marszałek, fot. Sebastian Czapliński
REKLAMA

Burmistrz Tuchowa, Magdalena Marszałek pokusiła się o mocny komentarz na swoim profilu społecznościowym dotyczący Powiatowego Pikniku Niepodległościowego, który 11 listopada odbył się w tamtejszej gminie. Magdalena Marszałek apeluje do samorządowców o „pracę na rzecz społeczeństwa, a nie dla własnej politycznej kariery”. 
Poniżej publikujemy komentarz burmistrz Tuchowa do wydarzeń z 11 listopada:
„Naszła mnie ostatnio refleksja na temat tego, jak pięknie świętowaliśmy w ostatnich dniach naszą niepodległość. Jakich wspaniałych przemówień zewsząd wysłuchaliśmy. O ofierze Legionistów, o trudzie walki, wreszcie o wolności, miłości do Ojczyzny, jedności, wspólnocie….. tylko co z tych przemówień zostało? Jaka z nich cząstka jest prawdą i rzeczywistością? Dlaczego jedno mówimy, a drugie robimy?

Skąd taka refleksja? Ano z wydarzeń, które miały miejsce w naszej gminie, w ostatnim czasie. Pewnie też z tylu pytań, które mieszkańcy zadają od tygodnia.

Dlaczego Tuchów podzielił się 11 listopada? Czy nie można było świętować wspólnie, tak jak zawsze? Po co w tym samym czasie, o tej samej porze msze w dwóch kościołach? Gdzie mamy pójść? Jak zawsze na rynek hymn zaśpiewać i poległym wiązankę na grobie złożyć, czy czołgi z dziećmi oglądać? Które święto ważniejsze?

REKLAMA (2)

Nie mam czasu na opowiadanie wszystkiego każdemu z osobna. Więc odpowiem w ten sposób. Kto chce niech czyta – a kto nie – niech posta przewinie bo będzie długi.

Zaczniemy od początku. W połowie października wzięłam udział w szkoleniu wójtów i burmistrzów powiatu tarnowskiego i dąbrowskiego, w Krynicy. Tam, przy uroczystej kolacji Pan Starosta Tarnowski Roman Łucarz i Pani Poseł Anna Pieczarka zaprosili wszystkich włodarzy na piknik patriotyczny, który miał się odbyć 11 listopada w Tuchowie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że zapowiedź pikniku była dla mnie zupełnie nowa. Koledzy pytają przy stole….. O! Będziesz miała piknik w Tuchowie! Super, fajnie że już wiem…… tyle że ani podczas tego szkolenia, ani do 11 listopada nikt z organizatorów nie zamienił ze mną ani słowa, mimo że wiele razy się spotykaliśmy przy różnych okazjach, ani się ze mną nie kontaktował telefonicznie. Ktoś powie – skoro to Powiat organizuje, to nie miał obowiązku się kontaktować. Oczywiście że nie miał obowiązku. Ale dzisiaj się dowiaduję, że ludzie opowiadają „No przecież dzwonili do burmistrzowej, to o co jej chodzi?” – NIE, NIE DZWONILI. Żadnego burmistrza, wójta w podobny sposób w Powiecie Tarnowskim przy organizacji podobnych uroczystości tak jak mnie, nie potraktowali.

Skoro nie dzwonili, się nie kontaktowali, więc zdecydowałam o podtrzymaniu Tuchowskiej tradycji i zorganizowaliśmy święto niepodległości tak jak każdego roku, z tym samym porządkiem. Chcieliśmy dodatkowo poświęcić nowo wyremontowany cmentarz wojenny nr 158 na Garbku, bo lepszego i godniejszego momentu nie będzie. A poza tym zwyczajnie nie wyobrażam sobie świętować niepodległości w innym miejscu niż tam, gdzie leżą żołnierze, którzy nam tę niepodległość wywalczyli.

Dzień przed piknikiem słyszę, że Panowie radni Mateusz Janiczek i Grzegorz Niemiec wydają dyspozycje jednostkom Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Tuchów, żeby piknik militarny obstawić. Przykre to, kiedy świeżo upieczony prawnik, do tego radny miejski od czterech lat nie wie, że dyspozycje wyjazdu OSP może wydać wyłącznie PSP do działań ratowniczo – gaśniczych i burmistrz lub osoba przez niego upoważniona, do działań gospodarczych. Ale w sumie nie wiem czy jest się czemu dziwić, skoro Pan radny nie wie nawet, mimo prawniczego wykształcenia, że aby sprawować mandat radnego trzeba zamieszkiwać w danej gminie – a nie w Warszawie. A może wie, ale mu to nie przeszkadza. Tak samo jak fakt, że cmentarz nr 158 na którym odbyły się główne uroczystości leży właśnie w jego okręgu wyborczym, a mimo to wybrał piknik militarny w innym miejscu. Przykre jeśli wydaje się Panu radnemu, że jak załatwi kilka tysięcy z państwowej spółki (Orlen w tym przypadku) dla tej czy innej straży, to już może nią dysponować i wydawać polecenia. Przykre, że Druhny i Druhowie, którzy zostali obdarzeni tak wielkim zaufaniem przez społeczeństwo, są stawiani przeciwko swojemu burmistrzowi przez partię. Bo trudno nie odczytać organizacji tego pikniku jako celowe działanie partii przeciwko burmistrzowi, który do partii nie należy. Mocne słowa? Może i mocne, ale też oczywiste.

Dlaczego oczywiste? Bo piknik został zorganizowany jak mówi plakat przez Starostę Powiatu Tarnowskiego Romana Łucarza, O. Bogusława Augustowskiego i radnego Mateusza Janiczka. Nie jest tajemnicą, że zarówno Pan Starosta, jak i radny są czołowymi działaczami partyjnymi, a ten drugi (MJ) od niedawna jest przedstawiany jako „koordynator do spraw WSPÓŁPRACY z samorządami”. Nota bene – chyba tylko do współpracy z upartyjnionymi samorządami, bo ze mną współpracy jak nie było, tak nie ma i już nie będzie. Na pikniku byli też obecni radni rady miejskiej Panowie Grzegorz Niemiec i Janusz Łukasik – sympatyzujący lub przynależący do partii (czy legitymacje mają pewna nie jestem). Zastanawia mnie tylko, kiedy zmieniło się to, że radni nie uczestniczą w uroczystościach samorządowych? Przecież mandat radnego do tego właśnie zobowiązuje! Za to diety pobierają….

Wracając do pikniku. Był on organizowany w tajemnicy przed samorządem Tuchowa. Zaraz po szkoleniu próbowaliśmy się dowiedzieć coś więcej, tak aby chociaż program i godziny dostosować, jednak pracownicy w starostwie wody w usta nabrali. Tak jakby zakaz z góry otrzymali. Z premedytacją została wybrana godzina mszy świętej, 10.30. To przecież ta sama, w której u św. Jakuba gminne uroczystości się rozpoczynają. Ale żeby aż tak mocno polecieć i nawet parafie między sobą poróżnić? Czy Parafia pw. św. Jakuba Apostoła nie jest godna takiej uroczystości? Tego jeszcze w historii Tuchowa nie było.

I tym właśnie sposobem, w dniu niepodległości, kiedy powinniśmy się jednoczyć, powinniśmy dawać młodym pokoleniom przykład, Panowie organizatorzy podzielili nie tylko Tuchów, ale i całą gminę. Ba! Podzielili rodziny, bo było i tak, że jedno musiało zostać w Bazylice, a drugie bardzo chciało hymn na rynku zaśpiewać.

REKLAMA (3)

A przecież można było i terminy, i pory mszy świętych tak dobrać, żeby obie uroczystości się uzupełniały. No ale nie chodziło o to żeby się uzupełniać, tylko żeby burmistrza wygumkować i nowego kandydata przedstawić.

Nie rozumiem, jak za publiczne pieniądze można było w ten sposób postąpić, czyli Tuchów podzielić. Przecież publiczne pieniądze, to NASZE pieniądze. Pieniądze powiatu i przedsiębiorstw z udziałem Skarbu Państwa (PKO BP, PGNiG – jak to plakat wskazuje) a także służb mundurowych obecnych na pikniku. Bo chyba nie z kieszeni Pana radnego Mateusza Janiczka?

Odniosę się jeszcze do rond….. bo to też ma znaczenie, że w Tuchowie konsultacje poszły nie po myśli. Od razu zaznaczę – ja też byłam skłonna nadać jednemu z nich nazwę Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego. W tej sprawie złożyłam stosowne pismo. Ale widząc tak duże podziały wśród mieszkańców, doradziłam radnym konsultacje społeczne. Mieszkańcy wybrali nazwy neutralne. I tutaj, już od momentu ogłoszenia konsultacji wkracza osoba, która była dla mnie autorytetem i darzyłam ją wielkim zaufaniem. Ojciec Kazimierz Pelczarski, również mocno sympatyzujący z partią. W bardzo burzliwej i niesłychanie przykrej rozmowie telefonicznej usłyszałam wiele cierpkich słów pod moim adresem. Oprócz ogólnego niezadowolenia z racji tego, że rondo nie zostało od razu nazwane imieniem Prezydenta, zostałam postraszona mediami, sądami, mieszkańcami, a nawet Panem Wojewodą i Senatorem. Pozostałam przy konsultacjach, a Państwo wybraliście według Waszych upodobań. I tutaj również wkroczył Ojciec. Zewsząd słyszę o obelgach rzucanych pod adresem moim i mojego zastępcy. Jedna z takich jakże niemiłych dyskusji miała miejsce – O ZGROZO! – w Łowczówku 6 listopada, zaraz po głównych uroczystościach, przy żołnierskiej grochówce…… „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego!” Hm….. jak widać czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają, zmieniła się też interpretacja przykazania miłości.

Dziwicie się każdego dnia i pytacie dlaczego Polska taka podzielona, dlaczego nie ma zgody……. Właśnie dlatego. Bo nie każdemu zależy na budowaniu wspólnoty. Wielu zależy na budowaniu własnego EGO kosztem drugiego człowieka, inni gonią za szybką karierą polityczną. Słowa „wolność, niepodległość, jedność, patriotyzm” są dla wielu przykrywką pozwalającą manipulować ludźmi i wykorzystywać ich do własnych celów – nie dla dobra ogółu.

Podsumowując….. mam osobistą prośbę do Was, polityków wszystkich szczebli. Jest ona też głosem tych wszystkich mieszkańców, którzy w ostatnich dniach zadawali mi pytania w sprawie dwóch uroczystości – opamiętajcie się, nie zapominajcie że to ludzie Was wybrali i nie życzą sobie, abyście ich dzielili. Mówicie tak dużo i pięknie o wspólnocie i jedności. Przestańcie mówić, zacznijcie to robić. Zamiast manipulować – łączcie, świećcie przykładem. Pracujecie dla Nas, nie dla własnej politycznej kariery.

Na zakończenie tego przydługiego wywodu ogromnie dziękuję tym politykom, członkom partii, którzy jeszcze nie zerwali kontaktu z ludźmi i czują więź ze społeczeństwem. Dziękuję że jesteście, pomagacie gminie Tuchów, ale i każdej innej, w której burmistrz, wójt nie jest z partyjnego nadania. Bez Was nasza praca nie miałaby żadnego sensu. Dzięki Wam została nam jeszcze odrobina wiary w to, że ten kraj może się kiedyś zjednoczyć”.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
7 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze