Każdego dnia wchodzą w świat ludzkich dramatów i próbują znaleźć rozwiązanie, czasami nawet w beznadziejnych sytuacjach. W Koszycach Małych odbył się VII Powiatowy Dzień Pracownika Socjalnego.
Na co dzień być może niedoceniani, bo pracują bez blasku fleszów. Ale to osoby o wielki sercu i oddaniu. Uczestnicy wydarzenia w Koszycach Małych zgodnie podkreślali też, że praca pracownika socjalnego to nie tylko zawód, ale przede wszystkim powołanie do czynienia dobra.
– To praca cicha, ale ogromnie potrzebna. Serdecznie za nią dziękuję. Wiem jak trudną pracę wykonujecie w terenie, ale nigdy na Waszych twarzach nie widzę grymasu, niezadowolenia. To jest coś co pokazuje, że nasz świat jest piękny. Dajecie cząstkę siebie, to piękne w Waszym zawodzie – powiedział starosta tarnowski Jacek Hudyma.
Wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł przekonywał, że zawód pracownika socjalnego to zawód z powołania. – Można mówić o inwestycjach, o pięknych planach rozwojowych. To wszystko ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze, aby każdy mieszkaniec w razie potrzeby był bezpieczny, mógł liczyć na pomoc, gdy jej potrzebuje – stwierdził wójt.
O ważnej, choć często niedocenianej roli pracownika socjalnego mówili też biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej Stanisław Salaterski, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Tarnowie Anna Górska, dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie Beata Witkowska oraz przedstawiciele służb współpracujących z tymi ludźmi.
Po raz pierwszy wszyscy pracownicy pomocy społecznej w powiecie tarnowskim oraz burmistrzowie i wójtowie zostali uhonorowani drzewkami szczęścia oraz różami wdzięczności. Wyróżnienie specjalne otrzymała dyrektor Centrum Usług Społecznych w Ryglicach Anna Mikrut, która siedem lat temu zainicjowała obchody Powiatowego Dnia Pracownika Socjalnego w powiecie tarnowskim.
























