Jedna z najpopularniejszych tzw. sypialni Tarnowa, miejsce, do którego chętnie sprowadzają się mieszkańcy miasta, ma mieć niebawem dodatkowy walor. Trwają rozmowy władz gminy Tarnów z właścicielem ostatniego nieuporządkowanego terenu w centrum Koszyc Wielkich w sprawie przejęcia go przez samorząd. – Mamy nadzieję, że teren uda się wkrótce przejąć nieodpłatnie. Dzięki temu, w bezpośrednim sąsiedztwie tężni solankowej, powstałoby coś dobrego dla ludzi – mówi wójt Grzegorz Kozioł. Mowa o miejscu, w którym przed laty funkcjonowało kółko rolnicze, a następnie Spółdzielnia Usług Rolniczych. Dziś to skład budowlany i nieużytki.
– Obecnie są tam chaszcze i nic się nie dzieje. Jakiś przedsiębiorca wynajmuje ten teren od właściciela, czyli od Spółdzielni Usług Rolniczych, ale podobno gmina coś tu chce robić. Dobrze byłoby, bo Koszyce pięknieją, dużo się dzieje, ludzie się sprowadzają, a tu takie coś w samym centrum wsi – mówi pani Jolanta, która mieszka w sąsiedztwie. I nie jest to głos odosobniony, gdyż mieszkańcy Koszyc Wielkich od dłuższego czasu zwracają uwagę na ten obszar i postulują jego uporządkowanie.
Wtóruje im sołtys miejscowości wraz z radnymi gminnymi. – To bardzo ważna dla Koszyc sprawa. Mamy zapewnienie, że Spółdzielnia Usług Rolniczych jest gotowa przekazać ten teren na rzecz samorządu, a negocjacje już się rozpoczęły – mówi Eugeniusz Wojtarowicz, mieszkaniec Koszyc Wielkich od urodzenia i radny gminny.
I, jak się okazuje, areał o powierzchni prawie połowy hektara, o sporej wartości, w centrum popularnej miejscowości w gminie Tarnów ma szansę wkrótce przemienić się w obiekt, który będzie tętnił życiem. Co tam powstanie? Przeznaczenie określił już sam przyszły ofiarodawca. – Gmina będzie mogła przejąć teren pod warunkiem, że powstaną tam żłobek, przedszkole, pomieszczenie dla klubu seniora i koła gospodyń wiejskich – wylicza Grzegorz Kozioł.
To jednak nie koniec. – Gmina chce przeprowadzić konsultacje społeczne i zapytać, co jeszcze widzieliby tam ludzie. To dobrze, bo pewnie pojawią się jakieś ciekawe pomysły – mówi Stanisław Ptak, sołtys miejscowości.
Jedno jest pewne. Jeśli rozmowy samorządu z właścicielem terenu zakończą się sukcesem, to ostatnie nieuporządkowane miejsce w Koszycach Wielkich ma szansę się zmienić w ciągu kilku najbliższych lat.
























