Ukraińscy żołnierze w Odporyszowie [WIDEO]

W Odporyszowie ukraińscy żołnierze znajdują spokój

0
REKLAMA

Matka oddaje syna, otrzymuje zwłoki

Niedawno dowódca Zbrojnych Sił Ukrainy generał Serhij Najew poinformował, iż Rosja w każdej chwili może przejść do działań zbrojnych na południu Ukrainy. W rozmowie z RBK-Ukraina Serhij Najew oświadczył, że doświadczenie roku 2014, kiedy wybuchł konflikt w Donbasie, świadczy o tym, że Rosja może pójść nie tylko na zaostrzenie, ale też może przejść do prawdziwych bojowych działań na południu Ukrainy w dowolnym, wygodnym dla rosyjskiego kierownictwa czasie. Odnosząc się do aktualnej sytuacji w Donbasie, generał zaznaczył, że dochodzi tam do częstszego wykorzystywania przez siły przeciwnika zakazanych przez porozumienia mińskie rodzajów uzbrojenia, w tym wobec obiektów cywilnych. Według niego głównym celem takich działań jest demonstracja siły, bezkarności i bezczelnościNie mają też wątpliwości, że w najbliższej perspektywie Rosja najpewniej będzie nadal stosować środki hybrydowe, by wpływać na Ukrainę.
Volodimir Bilenko, ukraiński żołnierz stacjonujący w Donbasie, a obecnie przebywający w ośrodku Siemachy w Odporyszowie, mówi, że najgorszą rzeczą, jaka spotyka ich na froncie, to odwożenie do domu ciał poległych żołnierzy. – Można przyzwyczaić się do opatrywania rannych, do zbierania zwłok z frontu, ale nie można się przyzwyczaić do informowania matki o tym, że straciła syna.

Często słyszymy od matek zmarłych żołnierzy, że oddali nam na front swoje dziecko, a teraz my oddajemy im zwłoki.

REKLAMA (3)

To najtrudniejsze doświadczenie w tej służbie. Podczas pobytu w Odporyszowie podoba mi się to, że możemy odpocząć psychicznie i fizycznie. Jestem oczarowany tym, jak jesteśmy tutaj traktowani na co dzień. Wszyscy widzą w nas przyjaciół i doskonale to odczuwamy. Odporyszów to bardzo spokojne miejsce, z piękną naturą… Spędzając w Polsce 10 dni, nie przebywamy tylko w Odporyszowie, ale także zwiedzamy. Bardzo ważne jest dla nas poszerzanie swoich horyzontów, poznawanie historii Polski i traktowania jej jako naszego bratniego narodu. Będąc tutaj odłączamy się od tego, co dzieje się w Donbasie. Sytuacja tam będzie spokojniejsza dopiero wtedy, kiedy ostatnich rosyjskich żołnierzy usuniemy z tamtego regionu.

REKLAMA (2)

Wiaczesław Wojnarowskyj, Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie, nie ukrywa, że bardzo ceni sobie wsparcie Małopolski, ale i całej Polski. – Dzięki pomocy stowarzyszenia Siemacha żołnierze i ich rodziny mają możliwość przebywania na rehabilitacji, a to dla nich bardzo istotna sprawa. W wypowiedziach tych ludzi widać, jak cenią sobie życzliwość, gościnność i możliwość kilkudniowego wypoczynku, po którym muszą wrócić do swojego kraju i ciężkich codziennych obowiązków. Żony i dzieci żołnierzy, którzy wracają z nimi na Ukrainę, niosą w sercu ciepło, które otrzymują podczas pobytu. Relacje polsko-ukraińskie będą budowane w przyszłości właśnie przez dzieci, które przebywają tutaj ze swoimi rodzicami.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze