Dobiegła końca trwająca 24 godziny blokada drogi krajowej nr 79 w Wawrzeńczycach, położonej pomiędzy Krakowem a Sandomierzem. Z protestującymi rolnikami, nim wsiedli do swoich maszyn i traktorów, spotkał się Michał Kołodziejczak, lider AGROunii.
Michał Kołodziejczak podczas przemówienia przypomniał o klęskach żywiołowych, które w okresie letnim nawiedziły polskie gospodarstwa i obojętności rządzących, którzy wolą promować się na dożynkach niż przyjeżdżać do rolników i rozmawiać o ich problemach. Jego zdaniem politycy powołali do życia prawo, które faworyzuje wielkie przedsiębiorstwa, posiadające najczęściej kapitał zagraniczny, a krajowych dostawców warzyw i owoców spycha na margines.
– Chcemy, żeby w Polsce można było prowadzić uczciwy handel wolnorynkowy, który pozwoli zarobić polskim gospodarstwom. Należy wyplenić patologię, ale przecież nie da się tego zrobić, kiedy politycy sami oszukują. Jeśli ktoś oszukuje, to nie ma ani społecznego, ani wewnętrznego mandatu, żeby innego, kto oszukuje upominać – grzmiał Michał Kołodziejczak.
– Mówi się, że Polska jest krajem, w którym najłatwiej wychodzi kradzież. I oni właśnie to robią. Umawialiśmy się z politykami, że będą pracować w takim wymiarze godzin i za takie pieniądze, na jakie się zgodzili. Mówili, że będą mieć asystentów, którzy będą się z nami kontaktować. Czy przyjechał do was dzisiaj jakiś poseł albo asystent posła, żeby was zapytać jakie macie problemy? – pytał protestujących lider AGROunii.
Zdaniem Michała Kołodziejczaka rządzący Polską nie chcą spotykać się z rolnikami w miejscach, gdzie są protesty i blokady dróg, a decyzje dotyczące przyszłości polskich gospodarstw zapadają w salonach i na partyjnych imprezach. W ten sposób rząd, utrzymujący się z pieniędzy obywateli, okrada własny naród. Przypomniał, że każdego dnia w kraju upada 50 gospodarstw, a rolnicy pozostają bez środków do życia. Wszystko przez politykę rządu, który doprowadził do sytuacji, w której polscy rolnicy muszą sprzedawać coraz taniej warzywa, na czym wzbogacają się wielkie przedsiębiorstwa sprowadzające zagraniczne produkty.
– Każdy wie, że jeżeli ziemię zaorzemy zbyt głęboko, to wyorzemy jałową ziemię, z której nic nie urośnie. Prawo i Sprawiedliwość zrobiło taką orkę na polskiej wsi, że nic nie chce na niej rosnąć – mówił Michał Kołodziejczak.
Zorganizowane przez AGROunię ogólnopolskie blokady dróg miały skłonić premiera Mateusza Morawieckiego do podjęcia rozmów z rolnikami, dotyczących m.in. odszkodowań za straty związane z chorobami zwierząt, umorzeniem ciążących nad gospodarstwami kredytów czy windowania cen żywności przez pośredników.






















