W lesie jesteś gościem…

0
las
las
REKLAMA

Spacerowicze, turyści, zbieracze runa leśnego, użytkownicy pojazdów silnikowych często lekceważą rady, ostrzeżenia, apele o cywilizowane zachowanie. Zakłócają leśny spokój, myśląc tylko o własnej przyjemności, tymczasem leśnicy przypominają – w lesie jesteś tylko gościem.
A gość powinien pamiętać o respektowaniu pewnych zasad. Eugeniusz Piech, szef nadleśnictwa Gromnik, do najważniejszych zalicza: przestrzeganie bezpieczeństwa pożarowego i nierozpalanie ognisk (zwłaszcza w letniej porze, gdy ściółka bywa sucha jak pieprz) oraz niezaśmiecanie drzewostanów. Porzucanie w lesie różnych odpadów jest dla niego przejawem wyjątkowego braku kultury i szacunku dla wspólnego dobra.
– Nie może być pobłażania dla zaśmiecających leśne tereny plastikowymi, metalowymi czy szklanymi opakowaniami, nie mówiąc o porzucaniu sprzętu agd, budowlanego gruzu itd. Nie możemy pozwolić, aby lasy zamieniły się w składowiska odpadów, dlatego m.in. monitorujemy z pomocą kamery wybrane miejsca i są tego efekty. Niedawno namierzyliśmy dwóch sprawców porzucenia odpadów, muszą teraz sprzątnąć to, co przywieźli do lasu i zapłacić karę – podkreśla Eugeniusz Piech.
Leśnicy wymieniają też inne grzechy odwiedzających lasy: bezmyślne niszczenie drzew i krzewów, hałasowanie, słuchanie głośnej muzyki, uprawianie motocrossowych rajdów po leśnych duktach, pozostawianie resztek pożywienia dla dzikiej zwierzyny. Przyrodnicy apelują, aby tego nie czynić – zwierzęta odżywiają się naturalnie zdobytym pokarmem i nasze jedzenie zawierające wiele chemicznych składników może im tylko zaszkodzić. Dzikim zwierzętom nie służy też ludzka ciekawość i troskliwość. Nie należy ich dotykać, przenosić w inne miejsca czy zabierać do domu, a w przypadku napotkania rannego stworzenia należy powiadomić służby leśne. Jest też dobra rada dla spacerujących po lesie z własnym pieskiem – bezwzględnie powinien być prowadzony na smyczy i pod kontrolą. Zgodnie z przepisami, każdy pies biegający luzem po lesie jest uznawany za psa polującego i myśliwy może takiego czworonoga bezkarnie zastrzelić.
Leśnicy mają też pretensje do zbieraczy runa leśnego, niszczących ściółkę i wyrywających wszystko, z korzeniami. Apelują i proszą, by nie niszczyć krzewów jagód, poziomek, borówek, czy malin i nie używać do ich zbierania tzw. grabek. Jak się okazuje, również grzybiarze przykładają rękę do dewastacji środowiska naturalnego.
– Niektórzy z nich ścinają grzyby nożem i uszkadzają w ten sposób całe grzybnie, a należy je delikatnie wykręcić ze ściółki i to miejsce najlepiej przykryć mchem lub ziemią – podpowiada nadleśniczy Piech, sam chętnie zbierający grzyby, w które obfitują lasy na Pogórzu.
Korzystanie z dobrodziejstwa lasu wymaga pewnej wiedzy i wrażliwości. Nie miał jej pewien młody „rzeźbiarz”, który powycinał scyzorykiem serca na kilku pniach, dedykując je ukochanej. W nadleśnictwie Gromnik rozumieli jego intencje, ale na okaleczanie drzew nie mogli przymknąć oczu i karę poniósł. Leśnicy stale powtarzają, że lasy (niezastąpione miejsce relaksu i wypoczynku) należy chronić dla przyszłych pokoleń. Stąd istotna jest edukacja ekologiczna od najmłodszych lat. Prowadzą ją m.in. w Zespole Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego z siedzibą w Tarnowie, który wykorzystuje do tych celów m.in. ośrodek edukacji w Polichtach.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze