
Średnia szkoła w Radłowie przez dziesiątki lat sprzyjała społecznemu awansowi mieszkańców wiejskiej gminy i może pochwalić się wybitnymi wychowankami. W 1945 roku powstało Prywatne Gimnazjum i Liceum Koedukacyjne im. T. Kościuszki, które ulokowało się w pałacu Dolańskich. Dziś w tym miejscu funkcjonuje Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, któremu od kilku lat grozi zamknięcie. Absolwenci gimnazjów z gminy Radłów wybierają oferty głównie tarnowskich szkół i z rekrutacją są coraz większe kłopoty.
Według stanu na początek sierpnia zgłoszonych jest siedemnastu uczniów, a to za mało na zorganizowanie nawet jednej klasy. – Było już 21 chętnych, ale informacja starostwa o groźbie „wygaszenia” szkoły spowodowała, że kilku w międzyczasie zrezygnowało… – ubolewa Zbigniew Mączka, burmistrz Radłowa.
Członek Zarządu Powiatu Tarnowskiego, Jacek Hudyma oznajmił publicznie, że starostwo nie będzie „na siłę i w nieskończoność utrzymywać tej szkoły”. Przy okazji zaapelował do dyrekcji ZSP i władz radłowskiej gminy o większą aktywność w pozyskiwaniu uczniów. Samorząd Radłowa podobnie zarzuca władzom powiatowym bierną postawę, brak dobrej woli i działań na rzecz utrzymania szkoły. Wzajemne animozje nie sprzyjają budowaniu dobrej atmosfery i mobilizacji, a czas biegnie nieubłaganie. Rekrutacja na rok szkolny 2016/17 jeszcze trwa, ale nie będzie łatwo skompletować do września jednej klasy. Zbliża się miesiąc prawdy.
Burmistrz Radłowa zapowiada, że nie pozwoli na zamknięcie szkoły. – O pomoc poproszę byłego prymasa abpa Józefa Kowalczyka, absolwenta radłowskiego liceum, i profesorów wyższych uczelni, którzy także pobierali kiedyś nauki w Radłowie. Nie chciałbym, aby takie sytuacje powtarzały się co roku… – mówi i proponuje dodatkowo utworzenie w Radłowie szkoły muzycznej, do której nie brak chętnych.






















