Wójt Drąg pozbył się asystentki

0
wierzchoslawice drag
Wójt Zbigniew Drąg z byłą już asystentką Izabelą Zwoleń | fot. Grzegorz Golec
REKLAMA

Ktoś niedawno miał usłyszeć, jak Zbigniew Drąg powiedział, że nie chce mieć więcej takich historii jak ta z samochodem. Końcem stycznia nieznany dotychczas sprawca rozbił szybę w fiacie jego asystentki, rozlał łatwopalną ciecz i wzniecił pożar. Wokół tej historii pojawiło się dużo różnych spekulacji…
Niedługo potem Zbigniew Drąg podjął dwie decyzje. Najważniejsza dotyczyła asystentki Izabeli Zwoleń. Wypowiedzenie umowy o pracę zostało jej wysłane do domu.
Nazwisko pani asystentki nie schodziło z ust wierzchosławickich radnych od miesięcy. Stała się ona bohaterką wielu prasowych opisów.
– Przez tę panią wójt, który miał wcześniej sporo zwolenników, został sam. No, może niezupełnie. Został z panią asystentką – mówi jedna z pytanych przez nas osób. Mówi anonimowo, ponieważ po odwołaniu Zwoleń z funkcji, część opozycji w radzie gminy umówiła się, że przez jakiś czas nie będzie komentować tego faktu.

Dla ich dobra
Wójt Drąg też się wzbrania przed rozmową.
– Żadnych komentarzy. Mogę jedynie powtórzyć, że podejmując te decyzje, miałem na myśli dobro osób odwołanych: pani Izabeli Zwoleń i pana Rafała Działowskiego, a przede wszystkim dobro naszej gminy, która znajduje się w trudnej sytuacji. Zbigniew Drąg przyznaje jeszcze, że wpływ na decyzje mieli radni, którzy domagali się zwolnień i od tego uzależniali dalszą z nim współpracę. – Nie chcę, żeby nadal trwała u nas wojna.
Rzeczywiście, wojna w gminie Wierzchosławice trwa na dobre. Niemal wszyscy radni są przeciwko wójtowi. Uważają, że się nie sprawdza na urzędzie, że nie ma pomysłu na to, jak wyciągnąć gminę z 17-milionowego zadłużenia pozostawionego w spadku przez poprzednią władzę. Opozycja, zamierzając pozbawić Drąga stanowiska, doprowadziła do gminnego referendum, które odbyło się w styczniu, ale przegrała. Niska frekwencja unieważniła ten plebiscyt. Usatysfakcjonowany wójt, który bronił swoich decyzji, także personalnych, i narzekał na – jego zdaniem – ciągle przeszkadzającą mu w zamierzeniach opozycję, w specjalnej odezwie zaapelował o spokój i współpracę. Nie pomogło. Wojna przeniosła się też na lokalne fora internetowe i portale społecznościowe.


Opętanie
Od początku krytykowane były decyzje personalne wójta; niektórzy uważają, że pozbył się z urzędu ludzi doświadczonych i kompetentnych, a przyjął niewłaściwych. Najbardziej „niewłaściwą” osobą miała się okazać właśnie Izabela Zwoleń, której zarzucano, że ma zły wpływ na wójta, że stoi za jego wieloma decyzjami.
Podczas „rozrachunkowej” sesji rady gminy, jesienią ubiegłego roku, ktoś postronny, słuchając wystąpień radnych, mógł odnieść wrażenie, że Izabela Zwoleń to w urzędzie postać wręcz demoniczna. Posypały się gromy na nią i na wójta, który w ocenie niektórych działał z jej inspiracji.
Andrzej Sztorc, wówczas senator PSL, który przybył na sesję jako gość, zwrócił się do wójta tymi słowy: Jestem przekonany, że jest pan uczciwym człowiekiem, ale wydaje się, że coś pana opętało…
Każdy zrozumiał tę aluzję.

REKLAMA (2)

Gangsterskie metody
– Krytykowałam panią Zwoleń, to prawda, ale osobiście nie miałam z nią problemów – mówi Barbara Raczak, jedna z najbardziej aktywnych radnych opozycyjnych w gminie.
Do Izabeli Zwoleń wypowiedzenie o pracę jeszcze nie dotarło, ale oczywiście wiadomo jej o decyzji wójta.
– Życzę gminie wszystkiego najlepszego, poświęciłam jej dużo energii, poniosłam straty materialne i moralne wskutek stosowania przez niektórych radnych mobbingu wobec mojej osoby, co skończyło się podpaleniem mojego samochodu w czasie trwania sesji rady gminy. Zastanawiające dla mnie są słowa wójta Zbigniewa Drąga, który w mediach publicznie oświadczył, że zwalnia mnie z pracy „dla mojego dobra”. Czyżby wójt wiedział coś o dalszej eskalacji gangsterskich metod wobec mojej osoby…?
Artur Jasiński, przewodniczący rady gminy, też jest powściągliwy w słowach i ocenach, ale przyznaje, że odejście asystentki wójta powinno ułatwić sprawę. Jest większa szansa na porozumienie się z włodarzem gminy.
– Nie ma co ukrywać, że Izabela Zwoleń była główną przeszkodą personalną w osiągnięciu porozumienia – podkreśla przewodniczący. – Radni domagali się jej odwołania. Asystentka wójta miała swoją wizję, w swojej pracy wyraźnie myliła role. Teraz, gdy została zwolniona, otwiera się pole na wspólne działanie z wójtem. Jest to jego pierwszy krok w dobrym kierunku. Są głosy, żeby się w końcu dogadać. Moim zdaniem, trzeba podjąć takie próby, nie można się okopać na swoich pozycjach i trwać na nich w nieskończoność.

REKLAMA (3)

Światełko w tunelu
Na temat obecnej sytuacji radna Raczak nie chce rozmawiać.
– Dajemy sobie czas. Czekamy na dalszy rozwój wypadków. Na razie można mówić tylko o światełku w ciemnym tunelu.
Podobno, jak słychać, część radnych opozycyjnych nie daje wiary, że pani Zwoleń odejdzie z gminy. Czekają na uprawomocnienie się wszystkich decyzji.
– Tylko sąd pracy mógłby ją przywrócić – twierdzi jeden z mieszkańców. – Sam wójt raczej się nie wycofa. Słyszałem, że oboje na koniec się pokłócili…
Drugą zwolnioną przez Zbigniewa Drąga osobą jest Rafał Działowski, doradca ekonomiczny, były prezes Tarnowskiego Klastera Przemysłowego SA. Zatrudniony pod koniec ubiegłego roku doradzał wójtowi w sprawach finansowych. Podobno ze strony niektórych radnych też były naciski, by go zwolnić, ponieważ nie spełniał ich nadziei. Radni oczekują teraz szybkich recept na uzdrowienie sytuacji w gminie, chociaż chyba nikt nie wierzy, że zdarzy się jakiś cud…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze