Zabił kota, został uniewinniony

0
sąd
REKLAMA

Zawodnik MMA, który zgodził się na publikowanie swojego nazwiska, blisko półtora roku temu zabił młodego kota. Sąd orzekł, że nie było to planowane działanie, a jedynie splot nieszczęśliwych okoliczności.
– Postępowanie procesowe ujawniło, że oskarżony o zabicie kota nie jest zwyrodnialcem, dla którego najlepszą karą byłoby więzienie. Sąd uznał, że najlepszą karą będzie dla niego praca na rzecz zwierząt – mówi sędzia Jaromierz Sobusiak.
Do feralnego zdarzenia doszło, gdy Tymoteusz pojechał do domu swojego ojca, aby odebrać kota, którego miał potem przekazać bratu.
– Między mężczyznami doszło do sprzeczki, wtedy Tymoteusz uderzył kotem o samochód i zabił go. Sąd uznał, że nie było to jednak znęcanie się nad zwierzęciem ani zaplanowane działanie, a jedynie zbieg nieszczęśliwych okoliczności. Warto także zwrócić uwagę na to, że oskarżony nie jest, co wykazało postępowanie sądowe, bezdusznym mordercą, za którego został okrzyknięty przez opinię publiczną i niektóre media – dodaje sędzia Sobusiak.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze