Policjanci z tarnowskiej „drogówki” zorganizowali pomoc osobom, które utknęły na autostradzie A4. Ich samochód miał uszkodzony silnik i nie mogły one kontynuować swojej podróży. Pomimo bariery językowej policjanci Justyna i Mariusz skutecznie zadziałali w tej sprawie.
Oficer dyżurny KM Policji w Tarnowie otrzymał informację o osobach potrzebujących pomocy, które utknęły na MOP Jastrząbka znajdującym się przy autostradzie A4. Gdy na miejscu zjawili się policjanci, okazało się, że awarii uległ samochód ford transit na ukraińskich numerach rejestracyjnych.
Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji: – Z pomocą w uruchomieniu silnika ruszył także inny kierowca, który zaoferował możliwość „odpalenia” za pomocą kabli rozruchowych. Niestety, mimo tych wysiłków nie udało się uruchomić pojazdu. W samochodzie podróżowało pięć osób – trzech dorosłych i dwóch nieletnich obywateli Ukrainy. Z uwagi na późną godzinę, było już około 21, policjanci zorganizowali możliwość przenocowania ich w jednym z miejsc w Tarnowie.
Ukraińcy zostali tam przetransportowani, a zepsuty samochód na lawecie dotarł do Tarnowa. Jego kierowca skontaktował się z rodziną zamieszkałą w Tarnowie, która zaoferowała swoją pomoc w naprawieniu uszkodzonego forda.
























