Nie we wszystkich częściach świata i kulturach Nowy Rok przychodzi o tej samej porze – i to nie tylko ze względu na różnice czasu. Mieszkańcy Indii świętowali swój Nowy Rok ponad miesiąc temu, a w Chinach, na Bali i Borneo – dopiero będą.
Podróżując po Azji, czasem naprawdę trudno uwolnić się od Nowego Roku. Muzułmanie świętują go 20 stycznia (co nie przeszkadza im świętować w huku petard także 31 grudnia!), Chińczycy – od 19 stycznia do połowy lutego. W Singapurze zwykle w drugim tygodniu stycznia startuje noworoczny „długi weekend”, trwający od czterech do sześciu dni. Wylądowałam tam kiedyś w samym środku Nowego Roku: zamknięte biura, banki, wyprzedaże w sklepach, fajerwerki i lampiony na ulicach, parady w różnych punktach miasta, występy akrobatów, śpiewaków i tancerzy w parkach… Ciasteczka z wróżbą w każdej kafejce, hotele – pełne.
Czas smoka
W Chinach Nowy Rok – zwany także Świętem Wiosny (!) – jest najdłuższym i najhuczniej obchodzonym powitaniem. Zamyka się wtedy większość zakładów pracy, produkcja i transport zatrzymują się na wiele dni, a efektem tego są często opóźnienia w zaopatrzeniu i dostawach. Chińczycy machają czerwonym papierem, potem go palą, a także puszczają petardy i robią wiele hałasu. Ma to odstraszyć legendarnego potwora, który niegdyś podobno o tej porze atakował ludzi. Bał się tylko ognia, czerwonego koloru i hałasu.
Noworoczne smoki oglądałam w Kuching na Borneo, na przełomie stycznia i lutego. Mieszkałam wtedy naprzeciw chińskiej świątyni, przez dwa dni słuchałam zatem bardzo głośno grających bębnów i gongów, gdy delegacje okolicznych wsi i regionów wnosiły do świątyni swoje chorągwie. A w centrum handlowym Waterfront tańczyły smoki.
Do Kuching zjechały „smocze zespoły” z całej malezyjskiej części Borneo. Typowa „smocza ekipa” składa się w większości z muzyków z wielkimi bębnami oraz 2-4 smoczych tancerzy. Tych ostatnich poznaje się po spodniach i kamizelkach z kolorowego „smoczego futra”. Taki kostium uzupełnia się kudłatą smoczą głową z ruchomymi oczami i otwierającą się paszczą. Jeden z tancerzy obsługuje tylne nogi i ogon smoka, drugi – przednie nogi i głowę. Muszą być naprawdę dobrze zgrani by smok sprawnie ruszał się i tańczył, a do tego jeszcze przewracał oczami, machał ogonem i pokazywał zęby.
Gdy kapela gra, smok skacze, tańczy i pokazuje różne sztuczki. Jurorzy najwyżej punktują, gdy staje na tylnych łapach – jeden z tancerzy musi wtedy podnieść na ramionach drugiego. Ale liczy się także układ taneczny, zgranie i muzyka. Konkurs tańczących smoków to ocena pracy zespołowej.
Potem była parada uliczna, do której dołączyły także smoki-maskotki, smoki świecące, smoki w formie piętrowych konstrukcji na platformach ciężarówek i długie smoki na kijach, prowadzone często przez kilkunastu mężczyzn. Nie brakowało także pięknych dziewcząt w baśniowych kostiumach oraz psich figur rozmaitej wielkości, jako że zaczynał się właśnie Rok Psa.
Najbliższy Chiński Nowy Rok wypada w niedzielę, 22 stycznia 2023. Kończy się Rok Tygrysa, a zaczyna Rok Królika.
Melasti i Nyepi
Uciekłam na indonezyjską wyspę Bali. A tam Nowy Rok dopadł mnie znowu w marcu, w najpopularniejszym balijskim turystowisku Kuta.
Plaża w Kuta zaliczana jest do najlepszych w Indonezji, choć to rzecz gustu. Jest owszem piaszczysta i szeroka, ale ciągnie się wzdłuż ruchliwej drogi, nie ma rafy, a morze wyrzuca tu sporo śmieci. W czasie święta Melasti, otwierającego balijski Nowy Rok, szeroka i płaska plaża w Kuta jest jednak idealnym miejscem dla świątecznych obchodów. Z każdej dzielnicy i pobliskiej wioski przychodzą ludzie w odświętnych strojach – mężczyźni w bieli i z kwiatem hibiskusa zatkniętym za uchem, kobiety w białych i żółtych koronkowych bluzkach, muzycy w kraciastych sarongach. Wędrując po piasku, hałaśliwie grają na bębenkach, czynelach, grzechotkach. Z innej strony nadchodzą procesje z pudżdżą, czyli noworoczną ofiarą z ryżu, słodyczy, kwiatów, kadzidełek i drobnych monet. Albo dziewczynki tańczące legong, wystrojone w wysokie korony z kwiatów.
Każda z procesji, niosących kolorowe parasolki i chorągwie na wysokich drzewcach, stawia na plaży ołtarze ozdobione rzeźbami smoków. Na nich składa się skrzynie, talerze i plecione koszyczki z pudżdżą. Kapłani, uzbrojeni w kadzielnice i rytualne noże, odśpiewują inwokacje. Mikrobusami, pomalowanymi w sceny z Ramajany, zjeżdżają się wierni; za nimi ciągną sprzedawcy słodkich napojów i szaszłyków satay oraz turyści wszelkich ras i narodowości z kamerami, aparatami i telefonami komórkowymi. Balijczycy pomysłowo rozwiązali problem sacrum i profanum podczas tradycyjnych świąt. Obecność turystów nie narusza religijnego charakteru uroczystości – im więcej gości, tym większy honor dla ludzi i bogów. Nieważne, czy to goście w szortach czy sarongach, i czy niosą kamery, czy kosze z pudżdżą. Spotkanie wielu ludzi to zawsze święto.
Indonezyjczycy kochają zgromadzenia; siadają w zwartych grupach na piasku, w miarę możliwości w cieniu palm, rozmawiają, żartują, zawierają znajomości. Dziewczynki w kostiumach legong jedzą lody; chłopcy w odświętnych kapeluszach wlewają w siebie kolejne butelki coca-coli i składają świąteczne zabawki – figurki czerwonych smoków. Okoliczne kawiarnie, zwykle okupowane tylko przez turystów, pękają w szwach od biało ubranych Balijczyków. I przez całe popołudnie z zewsząd nadciągają kolejne pochody z bębenkami, parasolkami i pudżdżą.

Ceremonia Melasti kończy się przed zachodem słońca obmyciem rąk i stóp w morzu. Powinno to nastąpić o zachodzie słońca. Niezapomniany obraz stanowi tłum odświętnie ubranych ludzi idących powoli, w świetle zachodu, ku falom. Po uroczystościach na plaży pozostają tysiące palmowych koszyczków po ofiarach, które zabiera morze.
Jednym z kolejnych świątecznych dni jest Nyepi – „cichy dzień”. Dla hinduistów to czas, gdy nie pracuje się, nie prowadzi pojazdów, nie wychodzi z domu, nie wykonuje żadnych prac. Turystów, których nigdy na Bali nie brak, prosi się w tym dniu o nieopuszczanie hotelu (którego obsługa łamie wtedy zakaz Nyepi, ale też zwykle w tym dniu zatrudnia się wyznawców innych religii – np. muzułmanów, chrześcijan).
„Nowy Ogień”
W listopadzie w Indiach i Nepalu przypada Diwali – „Święto Lampek”, czas nowego światła i początek nowego roku w handlu i interesach. Święto trwa kilka dni. Przygotowuje się góry bardzo kolorowych i mocno perfumowanych słodkości, przed domami pali się lampki oliwne, a także buduje rydwany z jaskrawo malowanymi postaciami bogów. Potem obwozi się je po ulicach, by wreszcie utopić w rzece. Wszędzie kupić można kwiaty, kadzidełka, figurki bogów i kartki świąteczne z wizerunkami Ramy, Sity, niebieskoskórego Kriszny, albo Hanumana – sojusznika Ramy, białej małpy o ludzkich oczach. Ważną postacią jest także Ganesha, bóg z wielkim brzuchem i głową słonia. Ganesha jest patronem handlu, uczonych i… księgowych, stąd u progu nowego roku w interesach warto zapewnić sobie jego opiekę. Na indyjskich pocztówkach nowy rok symbolizuje też powtarzający się symbol swastyki, który w tej kulturze jest znakiem „nowego ognia” i nowego roku.
W jednym ze świątecznych dni maluje się… zwierzęta. Sierść domowych czworonogów – od psa po słonia i wielbłądy – pokrywa się kolorowymi ornamentami, a szyje zwierząt stroi wieńcami z kwiatów. Spotkanie z parą wołów pokrytych wzorem pomarańczowych swastyk i błyskawic bądź ze „świętą krową” w czarne i czerwone ornamenty nie należy wówczas do rzadkości.
W Nepalu święto obchodzi się pod znakiem smoka – symbolu szczęścia i pomyślności. Wszędzie można kupić drukowane na ryżowym papierze smoki, które nakleja się na drzwiach, maluje w jaskrawe kolory i dekoruje nimi dom. Cały okres Diwali i hinduskiego Nowego Roku to czas ofiar i wizyt w świątyniach, rozdawania jałmużny i kamienia ubogim, a także – rozliczeń między szefami a pracownikami, gospodarzami a służącymi.
# TEMI, Podróże, Odmiany Nowego Roku Marta Tutaj, Nowy Rok w Chinach Marta Tutaj, Nowy Rok na Borneo Kuching Indonezja Marta Tutaj, Nowy Rok na Bali Kuta Marta Tutaj, Nowy Rok Indie Nepal Marta Tutaj


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)


![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)


















