Pętla śladem CK szlaku bojowego

0
Głowa Cukru
Fot. Marek Kołdras TEMI
REKLAMA

W ostatnim odcinku naszych rowerowych przygód na trasie pomiędzy Dunajcem i Białą opowiadaliśmy o początku żołnierskich zmagań w tym rejonie podczas I wojny. Przyszedł czas na opowieść o największej batalii militarnej, która kiedykolwiek rozegrała się w tej części Europy. Ruszymy z Gromnika, by po przejeździe przez Lichwin osiągnąć Głowę Cukru i dotrzeć do Rychwałdu. W drodze do Tuchowa przejedziemy jeszcze przez Łowczów. Następnie przez Jodłówkę, Siedliska i Chojnik wrócimy do miejsca rozpoczęcia wycieczki. Pokonamy ponad 32 kilometry. Biorąc pod uwagę sumę przewyższeń zbliżoną do 600 metrów oraz to, że będziemy chcieli coś zobaczyć po drodze, przejazd powinien nam zająć co najmniej cztery godziny.

Rozpoczynamy przed kościołem w Gromniku, skąd drogą wojewódzką nr 980 pedałujemy w stronę Zakliczyna. Po przejechaniu około dwóch kilometrów skręcamy w prawo, gdzie wąską asfaltową szosą poprowadzi nas czarny szlak rowerowy. Aż do Łowczowa powinniśmy pilnować jego znaków. Na początek jednak trzeba się trochę zmotywować, bo czeka nas dość wymagający, około pięciokilometrowy, podjazd do Lichwina. Po drodze mijamy cmentarz nr 181. Warto się zatrzymać przy Głowie Cukru znajdującej się na wzgórzu Gródek, gdzie zlokalizowano cmentarz nr 185. Aby dotrzeć do tej jednej z największych i najpiękniejszych nekropolii, powinniśmy na chwilę opuścić czarny szlak.

Walczyły tysiące żołnierzy

Miejsce nadaje się na kontynuację opowieści o tych, którzy przeżyli bój pod Łowczówkiem. Czekał ich jeszcze długi szlak bojowy, zanim w 1918 roku niepodległa Polska stała się faktem. Na początku roku 1915 sytuacja na froncie karpackim była trudna. Mimo wielu różnych walk nie doszło do zmian przebiegu linii frontu. Monarchia Austro-Węgierska była w krytycznym położeniu. Dowództwo rosyjskie porzuciło zamiar ataku przez Kraków, stawiając sobie za główny cel sforsowanie bariery Karpat. Gdyby wojska carskie przedostały się przez wąwozy górskie na Równinę Węgierską, los państwa Habsburgów byłby przesądzony. Przed bitwą dowództwo CK dostrzegło możliwość kontruderzenia na osłabionym przegrupowaniem skrzydle rosyjskim pomiędzy Wisłą a Karpatami. Austriacy poprosili o pomoc Niemców, którzy skierowali tu siły dwukrotnie większe od tych, których dotyczyła prośba.

REKLAMA (2)

28 kwietnia wojska zajęły wyznaczone pozycje. Główne uderzenie pomiędzy Ropicą a Rzepiennikiem Strzyżewskim miała wykonać 11 Armia z korpusem austriackim. Jej dowódcy podporządkowano także 4 Armię Austro-Węgierską arcyksięcia Józefa Ferdynanda, która atakowała właśnie z rejonu Gromnika i Zakliczyna na Jodłówkę i Tuchów, do którego pojedziemy za chwilę. Do przełamania frontu wyznaczono 18 dywizji piechoty i jedną kawalerii. Liczyły one w sumie, bagatela, około 217 tysięcy żołnierzy. Zapewniało to ponad dwukrotną przewagę w ludziach i pięciokrotną w broni ciężkiej. Atutem Rosjan, którzy bronili pozycji, były rozbudowane umocnienia polowe.

Podczas Bitwy Gorlickiej 2 maja o godzinie 6 rano ponad tysiąc dział niemieckich i austriackich otworzyło ogień na pozycje nieprzyjaciela. Akcja trwała przez blisko 4 godziny, następnie ostrzał artylerii przeniósł się na tyły Rosjan. Do szturmu ruszyła piechota. Przełamując obronę rosyjską, Austriacy zdobyli Lichwin i Chojnik.

Armia rosyjska poniosła klęskę

A my z Lichwina przez Rychwałd jedziemy do Łowczówka. Jeżeli ktoś nie widział wcześniej Cmentarza Legionistów nr 171, warto tu zaplanować postój. W dalszej kolejności czeka nas trzykilometrowy zjazd do Łowczowa. Tutaj na skrzyżowaniu z drogą powiatową odbijamy w prawo i trzymamy się niebieskiego szlaku rowerowego. Pokonując niespełna pięć kilometrów docieramy do Tuchowa.

REKLAMA (3)

Tutaj opowiemy o ostatnim akordzie krwawej batalii. Bliżej Tarnowa Rosjanie zostali zepchnięci z przysiółków na Dunajcu. Następnego dnia po ponownym ataku artyleryjskim zdobyto Lubinkę, później Lubczę. Rosjanie wycofali się na rezerwowe pozycje na wzgórze, na południe od Zgłobic, gdzie utrzymali się aż do decyzji o ewakuacji Tarnowa. 3 maja gwardia pruska zdobyła Ołpiny i Szerzyny, a następnego dnia wzgórze Dobrotyń, kluczową pozycję rosyjską na Pogórzu. Wtedy też szeklerskie pułki Armii CK zdobyły górę Obszar pod Tuchowem, a potem samo miasto, by 5 maja sforsować Białą i przez Ryglice oraz Zalasową pomaszerować na Pilzno. Był to moment przełomowy. 3 Armia rosyjska poniosła klęskę, jej front został przełamany.

A my rozpoczynamy ostatni etap wyprawy, który wiedzie doliną Białej. Prowadzi nas droga wojewódzka nr 977, którą przez Dąbrówkę Tuchowską, Siedliska i Chojnik docieramy do Gromnika. Na tym odcinku trasy oraz w jej bliskim sąsiedztwie znajduje się sześć cmentarzy wojennych z I wojny. To kolejno nekropolie: nr 160 w Tuchowie, 157 w Jodłówce Tuchowskiej, 152 i 153 w Siedliskach oraz 150 i 148 w Chojniku. Dwa cmentarze wojenne (nr 145 i 146) znajdują się także w Gromniku.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze