Czasem trzeba odpuścić, czasem o coś zawalczyć, a czasem nie robić nic

0
Wróżka Adela Tuszakowska

Niedawno skończyłam kurs Mistrza Reiki Anielskiego. Jest to praca z aniołami – umiejętność przywoływania ich, proszenia o spełnienie naszych potrzeb. I właśnie tam zobaczyłam nadzieję.
Kurs rozpoczęliśmy o godzinie 9.00. Osoba prowadząca nie lubi spóźnialskich, jest specyficzna i w ogóle ma swoje zasady, do których wszyscy się stosujemy. Potrafi na przykład odmówić komuś nauki, bo czuje, że jej wiedza nie zostanie należycie wykorzystana lub wręcz sprzeniewierzona w niecnym celu. I z tym też się godzimy, bo to jej nauka i jej zasady. A wiedzę ma kolosalną i jest w świecie ezoteryki busolą, która może poprowadzić na dobre wody w rozwoju osobistym.

Kiedy zaczęliśmy o ustalonej godzinie, brakowało dwóch osób – małżeństwa. Ale w myśl zasady, że jak kogoś nie ma, to ma go nie być, prowadząca rozpoczęła bez nich. Godzinę później dotarli, przynosząc ze sobą energię bardzo dużego smutku. Była aż przytłaczająca.
Gdy zapytaliśmy, co się stało, usłyszeliśmy, że o godzinie 6.00 rano zmarła matka kobiety. Szok i niedowierzanie. Dlaczego więc przyszli? Bo uznali, że kończąc kurs dostaną nadzieję na lepsze jutro, bo praca z aniołami daje tę możliwość. Strata matki tuż przed Wielkanocą może człowieka doprowadzić do rozpaczy, lecz ci ludzie chcieli odnaleźć nadzieję, chcieli jej poszukiwać. Byliśmy pełni podziwu dla nich.
Z czasem zaczęły bić od nich spokój, pokora i skupienie – to było wręcz mistyczne. Siedziałam naprzeciwko tej kobiety i widziałam niejednokrotnie, jak jej oczy napełniały się łzami. Ale te łzy pojawiały się tylko wtedy, gdy mówiliśmy o tym, jaką anioły mają moc, jaka nadzieja płynie z pracy z ich energią.

I pomyślałam sobie o tym, ile czasu spędzamy, próbując w trudnych dla nas okresach brać się za bary z życiem, a tu mamy taką pomoc z góry, której nie wykorzystujemy. A przecież jest to nam dane od Boga, a większość ludzi deklaruje, że wierzy!
Są czasem w życiu momenty, które nawet mnie stawiają do pionu. Ale od czasu przeżyć związanych z kursem obiecałam sobie, że zamiast walczyć z nie wiadomo czym, oddam się w pełni aniołom. Tak jak ci ludzie – bo oni naprawdę wierzą, a nie tylko mówią, że wierzą.
Pracuję teraz z osobą, która przeżywa trudny czas po odejściu męża do innej kobiety. U niej też jest wielka nadzieja, że on się opamięta i wróci. Widzę wyraźnie, że ta nadzieja jest, lecz czy moja klientka będzie umiała żyć z tym, co się stało? Czy poradzi sobie z emocjami?
Są to trudne tematy i trudne sprawy do przerobienia. Czasem życie wywraca się do góry nogami i stawia nas w pozycji, z której nie widzimy wyjścia. I tu znowu przychodzi nadzieja na rozwiązanie, na lepsze jutro, na szczęście i dobrobyt, nowy związek, zajrzenie w głąb siebie. Bo wszystko, co się dzieje, jest po coś.

Czasem trzeba odpuścić, czasem o coś zawalczyć, czyli przestać być biernym, a czasem nie robić nic. Bo mamy przyjrzeć się czemuś z boku i zobaczyć, w którym miejscu jesteśmy. Czy czegoś nie pomijamy, nie zauważamy w tym pędzie. I zapytać siebie: gdzie pędzimy i co nam umyka, czego nie doświadczamy przez to, co się dzieje?
A umyka nam bardzo dużo. Biegniemy naprzód jak ślepe konie, tracąc kontakt z najbliższymi. Pochłania nas materializm i niszczy to, co najpiękniejsze wokół nas. Niszczy też nadzieję i pamięć o ludziach, których mamy wokół siebie, na których możemy zawsze polegać. A wystarczy tylko po nich sięgnąć, przekazać uśmiech, życzliwość i dobre słowa.
Na Wielkanoc życzę wszystkim, aby marzyć z nadzieją. I z aniołami.

Przesłaniem duchowym na ten tydzień jest – ENERGIA. 
Uznaj swą siłę. Każda burza przynosi początek czegoś nowego. Wszystkie zmiany w życiu są po coś. Każda rewolucja przynosi nowe. Jeśli potrafimy wykorzystać tę energię i wejść z ufnością w to, co przynosi nam los, to pokonamy każdą przeciwność.

Magiczne przesłanie wróżek to – NIC NA SIŁĘ. Przestań starać się wszystko kontrolować, a otworzą się przed Tobą wszystkie drzwi.


Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?

Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.

Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.

    Redakcja nie gromadzi żadnych danych osobowych przesłanych za pomocą formularza.

    Ustaw powiadomienia
    Powiadom o
    0 komentarzy
    NAJNOWSZE
    NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
    Opinie w treści
    Zobacz wszystkie komentarze