Czy mamy prawo wybierać za nasze dzieci?

0
Wróżka Adela Tuszakowska

Bardzo często moimi klientami są dorosłe dzieci – mają skończone 20 lat, są w trakcie studiów. Mają też rodziców, którzy wszystko wiedzą najlepiej: z kim się spotykać, jaki kierunek studiów wybrać itd. Przyszła do mnie młoda dziewczyna, mająca rodziców ze starej adwokackiej rodziny, zatem ich zdaniem ona też powinna zostać adwokatem. Lecz, czy tego chciała?

Dziewczyna jest utalentowana plastycznie, trwa zatem wojna domowa o kierunek jej studiów. Wybiera prawo pod naciskiem rodziny i pierwszy rok kończy z miernymi wynikami. W domu panuje niezadowolenie, bo nie tego oczekują rodzice. Rozkładam karty i widzę totalny brak zrozumienia dla ich córki. Ma ona niesamowity talent plastyczny, którego rodzice nie akceptują, bo to nie jest zawód ani praca, w której chcieliby widzieć swoje dziecko. No i kto przejmie ich kancelarię?

Dziewczyna jest zdesperowana, ma myśli samobójcze, bo bez plastyki nie widzi swojego dalszego życia. Karty sugerują, żeby przerwała studia i na rok wyjechała w celach zarobkowych za granicę. Po to, by odłożyć pieniądze na ukochane studia. Nie będzie lekko, ale będzie tam doceniona i polecana innym – chodzi o sprzątanie domów.

Pomysł bardzo się jej spodobał. Karty pokazały, że przez swoją solidność zostanie zarekomendowana do domu starszego pana, który doceni jej determinację w dążeniu do celu. W wolnym czasie będzie ją namawiał do malowania obrazów, które wystawi na sprzedaż w swoim antykwariacie. Cena jej decyzji niestety jest ogromna. Rodzice nie zaakceptują jej wyboru i zostanie ona odsunięta od rodziny, dopóki nie wróci na studia adwokackie.

Umówiła się ze mną za dwa miesiące. Kiedy weszła, od razu zauważyłam zmianę. Schudła, miała włosy już nie ułożone w salonie, lecz spięte w kucyk, ubrana była na luzie, a nie w markowe rzeczy… Zaczęła opowiadać jak rodzice zareagowali, gdy im powiedziała o swoich planach. Najpierw dali jej tydzień na przemyślenie, a kiedy po tym czasie nie zmieniła planów, kazali jej się spakować i wyprowadzić z domu – myśleli, że jak zostanie bez ich wsparcia, to pokornie wróci i będzie realizować plan ich życia.

Nie doceniłam jej, choć karty pokazywały, że jest uparta. Opowiedziała mi, że wyszła ode mnie z postanowieniem, iż wyjedzie. Swój plan zaczęła od tego, że wystawiła na sprzedaż wszystkie rzeczy, które uznała za zbędne. Założyła osobne konto bankowe, na którym gromadziła pieniądze ze sprzedaży. Szło jej to dość szybko, bo i ceny, i przedmioty były atrakcyjne. Wyprowadziła się na miesiąc do koleżanki, żeby jeszcze w Polsce pozamykać wszystkie swoje sprawy. Przez ten czas rodzice ani razu się do niej nie odezwali, lecz to oni stracili najwięcej przez swój upór.

Gdy tak dopracowywałyśmy w kartach jej nową drogę, wyciągnęła z torebki bilet na samolot do Francji. Postawiła wszystko na jedną, nomen omen, kartę. Prosiłam ją tylko, by jeśli nie da rady, wróciła do Polski, bo tu też jest rozwiązanie. Poleciała, rozmawiałyśmy co sobotę. Wracała z pracy tak zmęczona, że czasem nie miała siły nawet się umyć. Ale miała cel i to ją motywowało. I… trafiła z polecenia do antykwariusza. Z biegiem czasu zaprzyjaźniła się z tym człowiekiem, pomagał jej finansowo i zyskał „przyszywaną” wnuczkę. W ten sposób ten starszy samotny pan pomógł jej uwierzyć w marzenia i rozwinąć talent. Ciężka praca i determinacja dają efekty.

Dziś sprawa jest rozwiązana. Dziewczyna studiuje. Do Polski nie wraca, rodzice wyrzekli się swojego dziecka. Rękę podał Anioł pod postacią starszego pana. Nasza bohaterka zaczyna się specjalizować we freskach i już parę rezydencji upiększyła w ten sposób. Karty pokazują, że jak wyjdzie za mąż i urodzi syna, lody z rodzicami zostaną przełamane. Dziadkowie będą chcieli poznać wnuka, bo to być może on przejmie kiedyś ich kancelarię?
Pozwólmy wybierać naszym dzieciom. To ich życie, ich doświadczenia. Próbujmy być tolerancyjni dla siebie i innych.

Anielska karta na ten tydzień to – WIELKIE SZCZĘŚLIWE ZMIANY. Możemy podjąć nową pracę, poznać partnera/partnerkę, kupić dom lub mieszkanie. Anioły nas wspierają, więc warto zaryzykować. Odrzućmy strach i podążajmy za marzeniami.
Ps. Znów sporo pytań od czytelników, co bardzo mnie cieszy.

Pan Adam pyta o pracę. Karty pokazują, że odnajdzie się Pan we własnej działalności gospodarczej. Ma Pan dobry kontakt z ludźmi i zdolności manualne. Będą to godne pieniądze. Dwie kobiety – blondynka ok. 50 lat i wdowa lub rozwódka ok. 60-tki mogą Panu w tym pomóc. „Na swoim” karty pokazują sukces, a w dotychczasowej pracy pozostanie Pan na 30 proc. Reszta w dedykowanej Panu odpowiedzi mailowej, którą otrzyma Pan za pośrednictwem redakcji.

Ogólne odpowiedzi na pytania Czytelników będą prezentowane w cotygodniowych artykułach Adeli Tuszakowskiej. Szczegółowe opisy dedykowane danej osobie będą wysyłane mailem po wydaniu tygodnika TEMI, pod koniec tygodnia.

_____________________________________________________________________

Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?

Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.

Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.

    Redakcja nie gromadzi żadnych danych osobowych przesłanych za pomocą formularza.

    Ustaw powiadomienia
    Powiadom o
    0 komentarzy
    NAJNOWSZE
    NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
    Opinie w treści
    Zobacz wszystkie komentarze