Beniaminek kontynuuje dobrą passę

0
Tenis stolowy
Tenis stolowy1606
REKLAMA

Ubiegłoroczny awans na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju był dla UKS‑u Villa Verde historycznym sukcesem. Jesienią pierwszoligowy beniaminek na tle doświadczonych przeciwników prezentował się jednak bardzo dobrze, dzięki czemu niemal od początku sezonu zajmował miejsce w czołówce stawki. Nowy rok również rozpoczął się dla klubu udanie, ponieważ oleśnianie w dwóch pierwszych spotkaniach rundy rewanżowej pokonali kolejno UKS Dwunastkę Betard Wrocław oraz AUKS PWSZ Trefl Zamość (obydwa spotkania zakończyły się wynikiem 8:2).
Oleśnianie w dobrych nastrojach przystępowali więc do sobotniego spotkania 12. kolejki z drużyną BISTS Bielsko‑Biała. Przyjezdny rywal w pierwszej części sezonu zremisował u siebie z beniaminkiem, ale tym razem gospodarze zapowiadali, że liczy się wyłącznie wygrana, tym bardziej że bielszczanie radzą sobie w tym sezonie gorzej i zajmują miejsce w połowie tabeli.
O ile w pierwszym spotkaniu obydwu drużyn tenisistom stołowym z Olesna zabrakło do zwycięstwa niewiele, o tyle w minioną sobotę byli już bezkonkurencyjni, wygrywając seryjnie kolejne konfrontacje. Ostatecznie gospodarze przegrali tylko jedną z gier podwójnych, dzięki czemu mogli cieszyć się z wysokiego triumfu 9:1. W drużynie tego dnia wystąpili Tomasz Klag, Sebastian Lubaś, Radek Mrkvicka oraz młodzieżowiec Daniel Lis.
– Przed meczem wiedzieliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów, chcąc liczyć się w walce o czołową dwójkę tabeli, dlatego do meczu podeszliśmy bardzo skoncentrowani – mówi Daniel Lis, który w sobotę indywidualnie zdobył dwa punkty. – Nikt w drużynie nie spodziewał się tak wysokiego zwycięstwa. W pierwszych pojedynkach mogliśmy liczyć tylko na pewną wygraną Radka, co zresztą się stało, a partie Sebastiana, Tomka i moja stały pod znakiem zapytania. Cieszę się, że daliśmy radę i każdy z nas odszedł od stołu zwycięsko.
Sobotnie zwycięstwo umocniło UKS Villa Verde Olesno w czołówce pierwszoligowej tabeli. Drużyna nadal znajduje się na trzecim stopniu podium, a wyprzedzają ją jedynie KS Pegaz Łańcut oraz prowadząca w rozgrywkach MKS Pogoń Siedlce. Oleśnianie ponownie swoje umiejętności zaprezentują 20 lutego, kiedy w ramach 13. kolejki na wyjeździe zagrają z Opoką Trzebinia.
Tenisiści stołowi beniaminka mogą być usatysfakcjonowani. Choć na początku sezonu ich start jako nowicjusza był niewiadomą, to wraz z każdym kolejnym meczem udowadniali, że awans na pierwszoligowy szczebel nie był przypadkiem. Dobrze radzą sobie również pod względem indywidualnym – Radek Mrkvicka wciąż przewodzi klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi, a młodzieżowcy Daniel Lis i Rafał Tatarczuch dzielnie mierzą się z doświadczonymi przeciwnikami.
– Przed sezonem moim celem była gra i zbieranie doświadczenia w I lidze. Raczej nikt nie liczył na to, że będę regularnie punktował, szczerze mówiąc, ja też nie, szczególnie że w pierwszej rundzie grałem na pierwszym stole – mówi Lis. – Okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Wygrałem 8 na 14 pojedynków. Z takiego rankingu jestem bardzo zadowolony i czekam na kolejne spotkania.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze