Zakończyła się tegoroczna edycja Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Wydarzenie wliczane jest do cyklu UCI Europe Tour. Zwycięzcą klasyfikacji generalnej okazał się Jonas Rapp.
Etap 1
Trasa pierwszego etapu rozpoczynała się w Wieliczce, zaś metę usytuowano na Górze Chełm. Kolarze mieli do przejechania 131 kilometrów po trasie mającej pagórkowaty charakter. Na początku etapu z przodu jechało dwóch kolarzy, do których dołączył jeszcze jeden zawodnik. Po ostatniej lotnej premii zaczęły pojawiać się krótkie podjazdy i kręte zakręty. Z przodu uformowała się 26-osobowa grupa, która między sobą rozstrzygnęła o losach etapu. Decydujące rozdanie odbyło się na ostatnim podjeździe, który miejscami miał nawet 20 stopni nachylenia, zaś jego łączna długość wynosiła 4 kilometry. Walter Calzoni z zespołu Gallina Eccotek Lucchini.
Wyniki etapu:
- W. Calzoni (3:20:52)
- J. Rapp (ten sam czas)
- L. Quaedvlieg (ten sam czas)
Etap 2
Tym razem startowano w Niepołomicach, zaś finisz rozgrywał się w Nowym Targu. Kolarze rywalizowali na trasie liczącej 142 kilometry i był z pozoru łatwiejszy od poprzedniego. Ucieczka mimo licznych odjazdów nie potrafiła się uformować. Po 30 kilometrach na czele znalazła się kilkuosobowa ucieczka, w skład której wszedł Norbert Banaszek z HRE Mazowsze Serce Polski Team, ale po premii górskiej w Starym Rybiu doszło do nowego rozdania. W nowo powstałej ucieczce znalazł się Artur Sowińskiki z zespołu Voster ATS. Prowadząca trójka miała nawet 4 minuty przewagi nad peletonem, ale przewaga stopniała po przejeździe przez Przełęcz Knurowską. O losach etapu decydował finisz z okrojnego peletonu. Wygrał Patryk Stosz z zespołu Voster. Na 2. miejscu finiszował Marceli Bogusławski z HRE Mazowsze Serce Polski.
Wyniki etapu:
- P. Stosz (3:28:05)
- M. Bogusławski (ten sam czas)
- S. Nielsen (ten sam czas)
Etap 3
Ostatni etap wiódł z Jabłonki w stronę Starego Sącza. Na kolarzy czekały 122 kilometry trasy o górskim charakterze. Po 20 kilometrach, czyli przed premią lotną w Szflarach na czoło wysunęła się dwójka kolarzy, wśród których był wspominany już Patryk Stosz. Miał on ze swoim partnerem z ucieczki nawet 5 minut minut przewagi nad zasadniczą grupą. Próbowała ich gonić grupa pościgowa, ale bezskutecznie.
Znaczne ruchy w peletonie zrobiły się na kilkanaście kilometrów przed metą podczas podjazdu pod Gaboń. Z przodu został już tylko Sunnatov, lecz ten został złapany. Z przodu nie znajdował się jednak pełen peleton, a mocno rozerwana grupa. W czołowej dziesiątce znajdował się na ostatnich kilometrów lider wyścigu Calzoni, ale i ten odpadł z czołówki. Stawce przewodził Jonas Rapp z Hrinkow Advaricas Cycleang. Niemiec dowiózł prowadzenie na metę po pokonaniu ostatniego fragmentu etapu, czyli wspinaczki na Przehybę (6,7 km; 8,6%). Dało mu to triumf nie tylko na niedzielnym etapie, ale i w całym wyścigu. Na 4. miejscu dojechał Artur Sowiński.
Wyniki etapu:
- J. Rapp (3:18:05)
- R. Kepplinger (+00:02)
- J. Otruba (+00:27)
W klasyfikacji generalnej również najlepszym był Rapp. Jego przewaga nad kolejnym zawodnikiem wyniosła 20 sekund. Był nim Austriak Kepplinger, zaś 3. miejsce zajął Czech Otruba.
Najlepszy z Polaków, Artur Sowiński, uplasował się na 4. pozycji ze stratą 56 sekund.
Fot. Tomasz Markowski
























