Marek Gołąb – olimpijczyk z Zakliczyna

0
REKLAMA

Powrót w rodzinne strony

Z ukochaną dyscypliną sportu nie zamierzał się jednak rozstawać. Po zakończeniu startów przez wiele lat był trenerem w klubie Śląsk Wrocław, w którym zdobywał sportowe zaszczyty. Wychował swojego następcę, olimpijczyka z Montrealu Jana Łostowskiego, przez pewien czas był II trenerem narodowej reprezentacji. Był też działaczem, między innymi szefem wyszkolenia w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów. W międzyczasie ukończył studia wyższe na Akademii Wychowania Fizycznego. Przeniósł się do stolicy, ale w końcu wraz z żoną zatęsknili za ziemią tarnowską.

Gołąb powrócił do Zakliczyna, a konkretnie do pobliskich – znanych z Europejskiego Centrum Muzyki – Lusławic. Tutaj także nie zapomniał o swojej dyscyplinie sportu, w rodzinnej miejscowości założył sekcję podnoszenia ciężarów – MLUKS „Spytko” – w której przez pewien czas pracował społecznie. W 2008 oraz w 2012 roku Zakliczyn przeżywał swoje wielkie sportowe dni, kiedy miasteczko zostało gospodarzem mistrzostw Polski seniorów. Przybyło na nie wielu zacnych gości, między innymi polski sztangista wszech czasów, dwukrotny mistrz olimpijski, wielokrotny mistrz oraz rekordzista świata – Waldemar Baszanowski.

REKLAMA (3)

Marek Gołąb zmarł nagle w październiku 2017 roku, w wieku 77 lat. Spoczął na cmentarzu w Zakliczynie. Za swoje osiągnięcia otrzymał między innymi tytuł Zasłużonego Mistrza Polski, odznaczenia Złoty Krzyż Zasługi oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Doceniono go także w rodzinnej miejscowości. W 2008 roku Marek Gołąb został bowiem Honorowym Obywatelem Zakliczyna.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze