Cel został zrealizowany

0
Bruk Bet podsumowanie
– Wygraliśmy i pokazaliśmy, że jesteśmy dobrą drużyną. Udowodniliśmy, że zasłużyliśmy na awans do pierwszej ósemki – tak po ostatnim meczu w tym sezonie, w którym „Słoniki” pokonały na wyjeździe 2:1 ekipę Wisły Kraków, mówili piłkarze Termaliki
REKLAMA

„Słoniki” ostatecznie zrealizowały oczekiwania, ale łatwo z pewnością nie było, a drużyna miała lepsze i grosze momenty. Czasu na podsumowania i odpoczynek nie ma wiele, bo już w najbliższy poniedziałek ekipa z Niecieczy rozpocznie przygotowania do trzeciego z rzędu sezonem na szczeblu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, który wystartuje w połowie lipca.
– Wygraliśmy i pokazaliśmy, że jesteśmy dobrą drużyną. Udowodniliśmy, że zasłużyliśmy na awans do pierwszej ósemki – tak po ostatnim meczu w tym sezonie, w którym „Słoniki” pokonały na wyjeździe 2:1 ekipę Wisły Kraków, mówił pomocnik Patrik Misak. Zadowolenie piłkarzy klubu z Niecieczy na koniec rozgrywek nie mogło wówczas dziwić, bo długa i wyboista była ich droga do pierwszego występu w grupie mistrzowskiej i zajęcia historycznego 8. miejsca w tabeli Lotto Ekstraklasy.

Lepiej i gorzej
Niecieczanie pod wodzą trenera Czesława Michniewicza przez sporą część sezonu 2016/2017 spisywali się nieźle, a ich dobra dyspozycja trwała do końca minionego roku, gdy przed zimową przerwą rozegrano już dwie trzecie sezonu zasadniczego. Święta piłkarze klubu z Niecieczy spędzili w dobrych humorach, bo byli pozytywnym zaskoczeniem jesiennej części rozgrywek, po której plasowali się na 4. miejscu w tabeli. „Słoniki” wcześniej byli nawet w ścisłej trójce, ale pod koniec roku zaczęła pojawiać się zadyszka, która sprawiła, że wypadły poza podium.
Nastroje w klubie po jesiennych zmaganiach były jednak dobre, co zresztą w pełni uzasadnione, bo drużyna spisywała się naprawdę nieźle. Mimo tego trener w grudniu przed zimową przerwą zachowywał spokój. – Nie myślimy jeszcze o grze w grupie mistrzowskiej, zdobyte punkty niczego nie gwarantują, ale na pewno nie jest źle – mówił Michniewicz. – Chciałbym podziękować wszystkim, z którymi miałem okazję przez pół roku pracować. Życzę sobie, żeby w przyszłym roku wyniki były jeszcze lepsze niż teraz, choć na pewno jesteśmy zadowoleni z tej części rozgrywek.
Ówczesne słowa trenera okazały się jednak zupełnie nieprzystające do późniejszego biegu wydarzeń. Po dwumiesięcznej przerwie ekipa Michniewicza od lutego rozpoczęła serię spotkań bez zwycięstwa, co spowodowało, że zaczęła spadać w tabeli i zagrożone było nawet miejsce w czołowej ósemce po rundzie zasadniczej, które gwarantowało utrzymanie. Ostatecznie w marcu niespodziewanie rozstano się z trenerem Michniewiczem, co skądinąd wzbudziło kontrowersje w środowisku piłkarskim w Polsce, bo jego miejsce zajął Marcin Węglewski, dotychczasowy asystent.
Pod wodzą nowego szkoleniowca, któremu licencja pozwalała na prowadzenie ekstraklasowej drużyny tylko do końca sezonu, ekipa Bruk‑Betu Termaliki dobrze spisała się w finałowej części rundy zasadniczej, dzięki czemu zachowała miejsce w pierwszej ósemce i tym samym w rundzie finałowej wystąpiła w grupie mistrzowskiej. Niecieczanie zrealizowali główny cel, ale na więcej już ich nie było stać, bo na finałowym etapie zmagań jedynie statystowali w walce o mistrzostwo Polski. Ostatecznie drużyna zajęła ostatnie miejsce w grupie, a jedyny mecz w rundzie finałowej wygrała na jej zakończenie (było to właśnie wspomniane wcześniej spotkanie z Wisłą Kraków).
Pełnej satysfakcji wśród kibiców „Słoników” jednak nie było, bo w 2017 roku drużyna triumfowała ledwie trzykrotnie. Niecieczanie w całych rozgrywkach wygrali 13 meczów, siedmiokrotnie zremisowali, a w pozostałych 17 spotkaniach przegrywali. „Słoniki” zdobyły 35 bramek (najmniej spośród wszystkich ekstraklasowych klubów), a straciły w sumie 55. Piłkarze będą też mieli co wspominać, bo choćby jesienią wygrali u siebie z Legią Warszawa, która została mistrzem Polski.
Klub ze stolicy na najwyższym stopniu podium rozgrywek wyprzedził Jagiellonię Białystok i Lecha Poznań. Tuż za czołową trójką, która zagra w eliminacjach do europejskich pucharów, na kolejnych miejscach w grupie mistrzowskiej uplasowały się Lechia Gdańsk, Korona Kielce, Wisła Kraków, Pogoń Szczecin oraz Bruk‑Bet Termalica, która finalnie zajęła 8. miejsce w sezonie (ale gdyby podziału na grupy nie było, to pod względem dorobku punktowego wyprzedziłyby ją jeszcze cztery zespoły z dolnej części tabeli, które częściej zwyciężyły w rundzie finałowej).

REKLAMA (3)

Krótka przerwa i zmiany
Niecieczanie mają za sobą trudne i pełne zwrotów akcji rozgrywki, w których działo się dużo, a emocji nie brakowało. Do końcowego sukcesu przyczyniła się praca obydwu szkoleniowców – najpierw Czesława Michniewicza, następnie Marcina Węglewskiego, który w decydującym momencie w ostatnich jedenastu spotkaniach sezonu poprowadził „Słoniki”. – Chciałbym podziękować właścicielom klubu za to, że pozwolili mi prowadzić zespół w tych meczach. To ogromne doświadczenie i bardzo dużo mi dało – mówił trener po ostatniej kolejce. – Chciałbym także podziękować zespołowi. Mam nadzieję, że większość z tych zawodników będzie prezentować barwy naszego klubu, bo jak widać prezentują je godnie.
Sam Marcin Węglewski nie będzie już dłużej pierwszym trenerem „Słoników”, bo nie ma licencji potrzebnej do regularnego prowadzenia zespołu na poziomie ekstraklasy. Niedługo powinniśmy poznać nazwisko nowego szkoleniowca, który wraz z drużyną Bruk‑Betu Termaliki rozpocznie przygotowania do kolejnego sezonu. Niegdyś najgłośniej mówiło się o zainteresowaniu włodarzy klubu Waldemarem Fornalikiem, byłym szkoleniowcem reprezentacji Polski, ale w minionym tygodniu pojawiły się informacje o rozmowach z Maciejem Bartoszkiem, z którym Korona nie przedłużyła umowy, choć dobrze spisał się w Kielcach.
Nadchodząca zmiana na stanowisku trenera to tylko kluczowy, ale zarazem pierwszy z etapów budowania drużyny na przyszły sezon. Z pewnością w trakcie letniego okna transferowego pojawią się również nowe twarze, bo nie wszyscy w mijających rozgrywkach spisywali się na miarę oczekiwań, a wzmocnienia drużynie „Słoników” są potrzebne. Marcin Baszczyński, generalny menedżer ds. sportu i public relations klubu z Niecieczy mówi jednak, że zależne są one także od nowego trenera, którego nazwisko ma być niedługo podane.
Czasu na decyzje personalne nie ma wiele, bo przerwa pomiędzy rozgrywkami jest wyjątkowo krótka. Jeszcze w tym tygodniu piłkarze przebywają na urlopach, alej już w najbliższy poniedziałek rozpoczną przygotowania do kolejnego sezonu, gdy spotkają się na pierwszym treningu po krótkiej przerwie. Dzień później przejdą badania wytrzymałościowo‑szybkościowe, a potem będą ćwiczyć dwa razy dziennie na własnych obiektach i wyjadą na dwutygodniowe zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej. W trakcie letnich przygotowań zaplanowano także pięć sparingów z Rakowem Częstochowa, Puszczą Niepołomice, Stalą Mielec, Górnikiem Łęczna oraz Cracovią.
Trzeci z rzędu sezon na szczeblu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce ekipa z Niecieczy rozpocznie przed własną publicznością już 16 lipca, gdy w ramach inaugurującej kolejki jej rywalem będzie Jagiellonia Białystok, tegoroczny wicemistrz Polski. Jesienią „Słoniki” u siebie zmierzą się zresztą ze wszystkimi drużynami z aktualnej czołówki, bo w roli gospodarza podejmą Legię Warszawa, Lecha Poznań, Wisłę Kraków czy Lechię Gdańsk. Ekstraklasowej piłki w Niecieczy z pewnością nie zabraknie także dlatego, że w przyszłym sezonie – na mocy porozumienia – swoje mecze na tamtejszym stadionie będzie rozgrywała także Sandecja Nowy Sącz. Beniaminek ma występować w Niecieczy przynajmniej do wiosny, bo w tym czasie musi wyremontować swój domowy stadion.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze