W ostatnim czasie „Słonie” brały udział w piłkarskim maratonie, podczas którego w tygodniu rozgrywały dwa spotkania. Tak też było w minionym tygodniu, gdy rywalizowano w Pucharze Polski i lidze.
Niespodzianka w Niecieczy
W ramach 1/16 finału Pucharu Polski rywalem Bruk‑Betu Termaliki była Cracovia. Obydwu drużynom zależało na pokazaniu się z dobrej strony, ponieważ „Słonie” w tym sezonie zawodzą na pierwszoligowym szczeblu, a „Pasy” w ekstraklasie (obydwa kluby są nad strefą spadkową). W środowym spotkaniu w Niecieczy teoretycznym faworytem była jednak Cracovia.
W barwach gospodarzy zadebiutował Michał Leżoń, ale w pierwszej połowie nie miał zbyt wiele do roboty. Mecz bowiem nie zachwycał kibiców, brakowało zagrożenia pod jedną i drugą bramką. Ostatecznie do przerwy na tablicy świetlnej w Niecieczy widniał remis.
Bramkowe emocje pojawiły się w drugiej połowie. Zagranie ręką w polu karnym „Pasów” sprawiło, że w 52. minucie piłkę na jedenastym metrze ustawił Arni Vilhjalmsson i pewnie wykorzystał rzut karny.
Zmiany dokonywane przez Michała Probierza nie przyniosły rezultatu, a gospodarze szukali swoich szans w kontratakach. Jeden z nich wykorzystali już w doliczonym czasie gry, gdy do bramki ponownie trafił Vilhjalmsson, przesądzając tym samym o triumfie gospodarzy 2:0.
– Cieszę się, bo przejście do następnej fazy Pucharu Polski zawsze jest czymś ważnym. Wygrana z drużyną z ekstraklasy jest dodatkową wartością – mówił Marcin Kaczmarek, trener „Słoni”. – Dla mnie najistotniejsze jest to, że kilku zawodników, których miałem pod obserwacją treningową, wyszło i nie pękło. To daje więcej możliwości w dalszej części sezonu.
Niecieczanie w środę wyeliminowali Cracovię i awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski. W tym tygodniu w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej odbędzie się losowanie par.
Bruk‑Bet Termalica – Cracovia 2:0 (0:0). Vilhjalmsson 52. min. (k), 90+ min. BBT: Leżoń – Sadzawicki, Szarek, Grzelak, Słaby, Szeliga, Szymonowicz (58’ Kupczak), Miković, Purece (75’ Stefanik), Misak, Vilhjalmsson.
Ważne punkty w Poznaniu
W ubiegły weekend na pierwszoligowych boiskach rozgrywano już 17. kolejkę, która formalnie kończyła rundę jesienną (choć w tym roku odbędą się jeszcze cztery serie meczów). Niedługo po pucharowym triumfie „Słonie” grały na wyjeździe z Wartą Poznań, która ma za sobą wiele kłopotów finansowych i zmianę właściciela klubu, ale w tabeli jako beniaminek przed meczem plasowała się na 12. miejscu, a Bruk‑Bet Termalikę wyprzedzała różnicą czterech punktów.
Pojedynek zaczął się niemrawo, ale rozkręcał wraz upływem czasu. W pierwszej połowie goście mieli więcej okazji bramkowych, lecz nie zdołali pokonać Adriana Lisa, nie potrafili też przejąć wyraźnej kontroli nad przebiegiem spotkania.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na „Słoniach” na początku drugiej połowy, gdy w 48. minucie Wojciech Onsorge wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Co ważne, goście nie poddali się, a dążyli do wyrównania. Losy pojedynku odmieniła 67. minuta, gdy najpierw sztuka ta udała się Romanowi Gergelowi, a chwilę później 18‑letni Michał Skóraś zapewnił niecieczanom prowadzenie. W trakcie minuty nastroje na trybunach zmieniły się diametralnie.
Po strzeleniu dwóch bramek „Słonie” grały rozważnie, miały też okazje do podwyższenia rezultatu. Ostatecznie tak się nie stało, ale i tak to goście wracali do domu z ważnym kompletem punktów.
– To był dla nas trudny mecz. Wiedzieliśmy, że jeżeli chcemy mieć odrobinę komfortu i spokoju, to musimy go wygrać – mówił szkoleniowiec Bruk‑Betu Termaliki. – Po raz kolejny w dość kuriozalny sposób straciliśmy bramkę, ale cieszę się z reakcji zespołu. Jeszcze do niedawna po takim golu ciężko byłoby mu się podnieść. Pomału zaczynamy mieć inny charakter. Gratuluję chłopakom, bo przegrywając na wyjeździe, nie jest łatwo odwrócić losy spotkania, a zrobili to.
Warta Poznań – Bruk‑Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:0).
Onsorge 48. min., Gergel 67. min., Skóraś 68. min. BBT: Trela – Sadzawicki, Grzelak, Putiwcew, Miković, Skóraś (80’ Kalisz), Wlazło, Kupczak (62’ Jovanović), Purece (60’ Vilhjalmsson), Kiełb, Gergel.
***
„Słonie” dzięki sobotniej wygranej awansowały na 14. miejsce w tabeli zaplecza ekstraklasy. Co ważne, do czterech punktów wzrosła ich przewaga nad zespołem otwierającym strefę spadkową.
W najbliższy weekend rozpoczyna się druga część sezonu. Bruk‑Bet Termalica w ramach 18. kolejki zmierzy się w sobotę na wyjeździe z Bytovią Bytów. Rywal znajduje się obecnie na 9. miejscu w tabeli. Wygrał tyle samo spotkań, ale dużo częściej remisował. To dobra okazja do rewanżu, bo w lipcu na inaugurację sezonu w Niecieczy goście triumfowali 2:1.






















