Trener Tarnovii Tarnów odniósł się do meczu Tarnovia Tarnów – Okocimski Brzesko. Mecz ten zakończył się remisem.
Podział punktów może być uznawany za zaskoczenie. Brzeszczanie w dotychczasowych swoich spotkaniach wygrywali. Zwycięską serię przerwali podczas niedzielnego spotkania rozgrywanego w ramach 12. kolejki V ligi małopolskiej. Tarnovia może jednak mówić o niedosycie. Dwukrotnie cieszyć mogła się z prowadzenie. Do wyrównania doszło w końcowym fragmencie spotkania. Brzeszcanie wyrównali za sprawą gola zdobytego z karnego. – Cieszę się ze zdobytego punktu. Okocimski prowadził z kompletem zwycięstw. Mogliśmy ten mecz wygrać, ale sędzia podjął decyzję o rzucie karnym. Nie mnie to oceniać – powiedział trener Janusz Kuboń w rozmowie z telewizją klubową Okocimskiego Brzesko.
Szkoleniowiec opisał też przebieg niedzielnego spotkania. – Był to mecz walki. Nikt nie odpuszczał. Możemy więc mówić o dobrym spotkaniu. Muszę pochwalić swoich zawodników za walkę – zwłaszcza w pierwszej połowie. W drugiej połowie brakło trochę sił. Jestem zadowolony, lecz niedosyt pozostaje. Muszę pochwalić drużynę, gdyż jest to bardzo młody zespół – zrelacjonował Kuboń.
O sile Tarnovii Tarnów stanowią juniorzy. – Średnią wieku mogliśmy mieć poniżej 20 lat. Mamy jednak bardziej doświadczonego zawodnika – Wojtka Gucwę. Warto stawiać na młodzież. To są moi wychowankowie z czasów trampkarza. Spotkaliśmy się w seniorach. To są zawodnicy urodzeni w 2007, jak i 2008 roku. Celem jest utrzymanie ich w klubie. Nie trzeba ich zmuszać do wykonywania ćwiczeń. Robią to z pełnym zaangażowaniem – dodał trener Tarnovii Tarnów.
Janusz Kuboń trenerem Tarnovii został ogłoszony 25 września.
Tarnovia Tarnów z początku sezonu miała problemy z punktowaniem. Przełamanie nastąpiło wraz ze zmianą szkoleniowca. Wygrać udało się w meczu 11. kolejki. Pokonanym przez Tarnovię został GKS Gromnik.






















