
Klub z Niecieczy odniósł jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów w historii polskiej piłki nożnej, o którym swego czasu rozpisywały się media z całego świata. A było o czym, bo klub z miejscowości liczącej kilkaset mieszkańców jeszcze w 2005 roku występował w lidze okręgowej. Zaangażowanie prywatnych właścicieli sprawiło jednak, że w każdym następnym sezonie awansował kolejno do IV, III, II i wreszcie I ligi, w której znalazł się po raz pierwszy w 2010 roku.
Na zapleczu najwyższej klasy „Słoniki” spędziły łącznie pięć lat. Drużyna dokonywała systematycznych postępów, aż wreszcie w 2015 roku zdobyła wicemistrzostwo i przepustkę do piłkarskiej ekstraklasy. Na najwyższym szczeblu niecieczanie spędzili kolejne trzy sezony. W tym czasie w miejscowości pod Tarnowem odnowiono stadion i powstała imponująca baza treningowa, której „Słonikom” zazdrości niejeden miejski klub.
Wydawało się, że ekipa Bruk‑Betu Termaliki na trwałe wrosła w ekstraklasowy pejzaż, ale jej ekstraklasowa przygoda zakończyła się w tym sezonie. Rozgrywki w wykonaniu „Słoników” były nieudane, klub borykał się z różnymi problemami, a kiedy już wydawało się, że utrzymanie jest na wyciągnięcie ręki, drużyna w ostatniej kolejce przegrała „mecz o wszystko” z Piastem Gliwice.
Włodarze i sympatycy klubu znaleźli się więc w nowej sytuacji, bo dotychczas ekipa z Niecieczy awansowała do wyższych lig, a teraz po raz pierwszy od dawna spada na niższy poziom. – Odczuwamy wszyscy złość i dyskomfort – powiedział Krzysztof Witkowski, prezes firmy Bruk‑Bet, będącej głównym sponsorem klubu, w wywiadzie w Radiu Kraków. – Na pewno wiele osób zadaje sobie pytanie, co będzie dalej. My, osoby związane z klubem, nie mamy takich dylematów. Gramy dalej, gramy o ekstraklasę.
Współtwórca sukcesów klubu mówi, że w Niecieczy nadchodzące występy w I lidze traktowane są jako „sytuacja przejściowa”. Podobne stanowisko wyraziła zresztą także Danuta Witkowska, prezes klubu, która po spadku w specjalnym oświadczeniu napisała: „Nasza droga w walce o najwyższe cele się nie kończy. Zadaniem na najbliższy sezon jest powrót do grona najlepszych polskich drużyn. Jestem przekonana, że nie zabraknie nam sportowej motywacji i determinacji, wsparcia sponsora tytularnego oraz naszych kibiców”.
Piłkarze Bruk‑Betu Termaliki treningi zakończyli w połowie minionego tygodnia i udali się na urlopy. Nie potrwają one długo, bo przygotowania do nowego sezonu w I lidze zawodnicy rozpoczną 19 czerwca. W planach klubu jest zgrupowanie w Zakopanem oraz rozegranie serii sparingów. Wiadomo na pewno, że już na pierwszych zajęciach po wakacyjnej przerwie spotka się nieco odmieniona drużyna, a w trakcie letniego okna transferowego klub czekają kadrowe zmiany.
– Musimy wszystko przemyśleć – mówi Krzysztof Witkowski. – Obecny skład w części się nie sprawdził, więc oczywiście zmiany będą. Chodzi nam o skonstruowanie drużyny, która będzie mogła kontynuować grę w ekstraklasie. Chcemy postawić na ludzi młodych, ambitnych, ale też na ekstraklasowych wyjadaczy. Chodzi o to, żeby pewnie przejść przez I ligę i w dobrym stanie kadrowym zameldować się w ekstraklasie.
Witkowski poinformował również, że – mimo spadku do niższej ligi – klub jest zadowolony z pracy trenera Jacka Zielińskiego, a umowa z nim ma być przedłużona.
Klub z Niecieczy czeka więc pracowite lato, bo trzeba wyciągnąć wnioski z poprzedniego sezonu i zbudować drużynę, która w nadchodzących rozgrywkach powalczy o powrót do piłkarskiej elity w Polsce. Pierwszoligowy sezon z udziałem Bruk‑Betu Termaliki rozpocznie się 21 lipca.





















